Bezsilność i zemsta prawdy

Wydawnictwo: Wydawnictwo Ferratus
6,5 (6 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
1
7
1
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394849207
liczba stron
134
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodał
Ferratus

W Bezsilności i zemście prawdy Konrad T. Lewandowski wziął pod lupę cywilizację Zachodu. Czy sukces lewicy wziął się z piekła Verdun? Dlaczego prawica – i wartości, jakie reprezentuje – są praktycznie w odwrocie? Jakie zagrożenia niosą ze sobą feminizm oraz pauperyzacja nauki i mediów? Czy religia ma przed sobą przyszłość, a jeśli tak – to jaką? I czy czas wyczekiwać nowego Księcia?

 

źródło opisu: http://przewodas.pl/bezsilnosc-i-zemsta-prawdy-jak-otrzymac/

źródło okładki: http://przewodas.pl

Brak materiałów.
książek: 15
Marcin Dolecki | 2017-10-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 października 2017

Głównym celem książki jest diagnoza obecnego stanu cywilizacji europejskiej oraz próba przewidzenia jej przyszłych losów.
Autor stawia tezę, iż "patriotyzm, moralność i religię trzeba w Europie zbudować od nowa", po czym starannie ją uzasadnia, przeprowadzając krytykę m.in. poglądów lewicowych oraz prawicowych, działalności naukowców oraz środków masowego przekazu. Jeśli ta odbudowa nie uda się, Europa stanie się prowincją kalifatu.
Według K. Lewandowskiego, chrześcijaństwo jest religią schyłkową. Podobnie jak inne religie monoteistyczne, ma ono tendencję do nietolerancji oraz agresji, która prowadzi do samozniszczenia. Według oryginalnego ujęcia autora, początkiem destrukcji chrześcijańskiego świata była bitwa pod Verdun (1916), w której zginęło w sumie ponad 500 tys. żołnierzy. Było to pole o powierzchni kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych, na którym przez prawie rok artyleria i karabiny maszynowe masakrowały atakujących, najczęściej zanim zdołali oni dotrzeć do pozycji przeciwnika. Wraz z rzeźnią pod Verdun zakończył się optymizm i duma ludzi białej rasy, przekonanie o ich doniosłej misji cywilizacyjnej. Pozostało niedowierzanie w to, co się stało i wstyd - prowadzący do powolnego rozkładu oraz marazmu naszej tradycyjnej kultury, dość nieporadnie maskowanego działaniami polityków unijnych, naukowców i duchownych.
K. Lewandowski twierdzi, że procesy społeczne (np. demokracja vs arystokracja) i religijne (np. monoteizm vs politeizm, tolerancja vs fundamentalizm) są w naturalny sposób powtarzalne w długotrwałych cyklach. Chociaż ta teza jest prawdopodobna, nie jest łatwo ją ekstrapolować w przyszłość - ze względu na stosunkowo skromny materiał badawczy (lepiej lub gorzej znamy dzieje ok. pięciu tysięcy lat cywilizacji) - cykle natomiast miałyby być powtarzalne w skali wielu stuleci. Warto mieć na uwadze fakt, iż żyjemy w okresie wyjątkowym w dziejach cywilizacji, jesteśmy bowiem świadkami gigantycznego przyspieszenia postępu naukowo-technicznego (spośród wszystkich ludzi zajmujących się kiedykolwiek nauką, obecnie żyje prawie 90% z nich (*)), trudno zatem przewidzieć, jak ten fakt może zmienić kierunek rozwoju cywilizacyjnego i zaburzyć dotychczasową powtarzalność opisywanych cykli.
Autor uważa, że religia jest nieusuwalnym elementem życia, ponieważ jest m.in. jednym z najsilniejszych motorów twórczości: "katedry, uniwersytety, podboje, imperia, największe dzieła sztuki - tego nie dokonali znudzeni ateiści" (s. 53).
Wedle K. Lewandowskiego, znaczącą rolę w próbie odbudowy fundamentów europejskości mógłby odegrać powrót politeizmu - np. tradycyjnego słowiańskiego - jeśli zostałby on przystosowany do współczesnego stanu wiedzy o przyrodzie. Autor ma znaczący wkład w odrodzenie tej formy kultu (niedawno np. opublikował "Teologię wiary rodzimej" (Ferratus, Gdynia 2017)). Politeizm, afirmujący różnorodne przejawy życia, często współistnieje w niejawnej postaci z monoteizmem - jak np. w katolicyzmie (Maria i święci) - chociaż obie te formy religijności są antagonistyczne. Chociaż politeizm jest mi ideowo obcy, argumentacja K. Lewandowskiego ma dla mnie sporą wartość. Czas pokaże, czy politeizm zostanie ponownie upowszechniony.
Jeden z głównych problemów monoteizmu polega na trudności teoretycznego wyjaśnienia, dlaczego w ogóle coś istnieje oprócz Boga (skoro Bóg jest doskonały, niczego nie potrzebuje, a przecież dzielenie się miłością ze stworzeniem - jak to jest przyjmowane w chrześcijaństwie - też może zostać uznane za wysublimowaną formę potrzeby). Jeden z podstawowych problemów politeizmu polega na trudności określenia liczby Bogów oraz usystematyzowania ich atrybutów i "zakresu obowiązków".
W moim przekonaniu, ważną rolę kulturotwórczą w Europie może odegrać również próba ponownego przemyślenia pozornie antagonistycznej relacji: podporządkowanie się Bogu - uznanie własnej boskości, czyli połączenie monoteistycznej tradycji zachodniej ze wschodnią duchowością (przede wszystkim indyjską). Mogłaby to być istotna kwestia dla indywidualnej religijności oraz praktyk mistycznych.
Autor uważa również, że (liberalna) demokracja zostanie zastąpiona przez nową arystokację - podobnie jak już to miało miejsce w przeszłości (np. w Rzymie), chociaż w nieco innej formie, a światem znów zaczną rządzić władcy (nowy Książe). Ta forma władzy powinna zostać usankcjonowana przez religię przyszłości.
Sporo miejsca w tekście zostało poświęcone rozważaniom o Polsce, chociaż nie zostały one wyodrębnione z całości pracy. Bez wdawania się w zbędne szczegóły: można stwierdzić, że autor jest szczerym patriotą, chociaż świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że w przyszłości może być trudno krajowi, w którym większość inteligencji zginęła podczas wojny, zmiany stosunków społecznych po 1989 r. pozostały w tyle za zmianami politycznymi i gospodarczymi, a religijność ludowa nie jest wolna od płytkości i przesądów.

Wartość Bezsilności i zemsty prawdy polega przed wszystkim na wnikliwej (jak na stosunkowo krótki tekst, ok. 100 stron) diagnozie obecnego stanu cywilizacyjnego białej rasy - jako wyniku raczej nieuniknionych procesów przemian - tego zatem, co według K. Lewandowskiego jest prawdą, mniej lub bardziej ukrywaną lub wypaczaną. Autor przedstawił spójną koncepcję i wskazał przykłady remediów na obecny kryzys. Trudniej jest ocenić jego przewidywania, czas okaże się najlepszym weryfikatorem.
Do zalet eseju należą: zwięzłość, jasność pojęciowa, konsekwencja oraz elegancka forma językowa.

Cenne było również kilkukrotne wspomnienie zoroastrianizmu - religii starożytnych Persów, szkoda jednak, że K. Lewandowski nie napisał o dwóch sprawach: o kontrowersji dotyczącej tego, czy był on dualizmem czy monoteizmem (współcześni, bardzo nieliczni już zoroastrianie bez wątpienia są monoteistami), oraz o stosunkowo sporej tolerancji religijnej zoroastrian - przynajmniej w niektórych okresach, m.in. za panowania Cyrusa II Wielkiego (Kurush Kabir, ok. 590-529 p.n.e.). Jeśli starożytna religia Persów rzeczywiście była monoteistyczna, to był to chyba najsympatyczniejszy monoteizm w historii.

Dodatkiem do książki jest wykład: Skąd się biorą zmiany - ontologiczny model rzeczywistości oparty na metafizyce dwóch aktów i jego implikacje.
Autor przedstawia w nim własną ontologię (metafizykę), w tym sformułowaną przez siebie Zasadę Zachowania Wolnej Woli (ZZWW) oraz koncepcję dwóch aktów: istnienia oraz poznawalności - będącą konsekwencją uznania istnienia nie tylko bytów aktualnych, lecz także bytów potencjalnych oraz przeszłych i przyszłych. Podstawowym bytem są relacje. Można sobie wyobrazić, że wszystkie byty tworzą pewną formę matrycy, na której są wyodrębnione byty aktualnie poznawalne (nie mylić z bytami aktualnie poznawanymi). Akt poznawalności, niczym przepływ energii, przenosi się z jednych bytów na drugie, będąc stałym motorem zmian w przyrodzie.
Wedle słów K. Lewandowskiego, "ZZWW jest równowagą pomiędzy determinizmem a indeterminizmem, ateizmem a fideizmem (istnieniem Boga a brakiem Boga), inteligibilnością a niepoznawalnością rzeczywistości" (s. 119). W ujęciu autora, ZZWW jest prawem przyrody. K. Lewandowski we wcześniejszych publikacjach argumentował za pomocą tej zasady, iż nie jest możliwe podanie przekonującego dowodu zarówno istnienia jak i nieistnienia Boga (wówczas bowiem prawda narzucałaby się z taką siłą, że człowiek zostałby praktycznie pozbawiony wolności wyboru skierowania się ku Bogu lub odwrócenia się od niego). W tym tekście ZZWW została odniesiona również do politeizmu. Autor podał również przykłady praktycznego zastosowania swojego systemu metafizycznego do opisu zjawisk fizycznych.

(*) Andrzej Kajetan Wróblewski, wybitny historyk fizyki, podał w 2006 r. wartość ok. 85%. Można przypuszczać, że ta liczba jeszcze się zwiększyła. Zob. tenże, Historia fizyki, PWN, Warszawa 2006, s. 576-577.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najlepszy kraj na świecie

Początkowo miałem duży problem z książką Niny Witoszek. Polski czytelnik, jeśli nie siedzi mocno w norweskich klimatach, ma duży kłopot ze zoriento...

zgłoś błąd zgłoś błąd