Toast na progu

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,75 (24 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
8
7
7
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308063989
język
polski
dodała
Ag2S

Fascynująca opowieść o zanikaniu polskiej kultury chłopskiej. Najnowsza książka cenionego historyka literatury i kultury. Toast na progu Andrzeja Mencwela to współczesna opowieść biograficzna. Jej głównym bohaterem jest zmarły przed kilku laty przyjaciel autora, który był światłym rolnikiem, dumnym ze swej zawodowej sprawności i gospodarczych osiągnięć. Był też jednym z ostatnich...

Fascynująca opowieść o zanikaniu polskiej kultury chłopskiej.
Najnowsza książka cenionego historyka literatury i kultury.

Toast na progu Andrzeja Mencwela to współczesna opowieść biograficzna. Jej głównym bohaterem jest zmarły przed kilku laty przyjaciel autora, który był światłym rolnikiem, dumnym ze swej zawodowej sprawności i gospodarczych osiągnięć. Był też jednym z ostatnich prawdziwych chłopów, uosobieniem stanowej godności i cnoty obywatelskiej. Wspomnienie o nim uprzytamnia autorowi, że w niedawno minionym czasie zeszli z tego świata inni jego sąsiedzi i sąsiadki, autentyczni w chłopskim człowieczeństwie, oryginalni w osobowych rysopisach, wypełniających kolejne rozdziały tej opowieści. Zaczynali samodzielnie gospodarzyć jeszcze przed wojną, przetrwali dzielnie i mądrze prawie półwiecze, w tym wojnę i okupację, oparli się presjom kolektywizacji i sprostali pierwszym wyzwaniom modernizacji. Wraz z ich odejściem w ostatnich dekadach zanikło też tradycyjne, wielofunkcyjne, rodzinne gospodarstwo chłopskie, będące materialną ostoją chłopstwa jako klasy społecznej. Była to w Polsce klasa najstarsza i najliczniejsza, odwiecznie wyzyskiwana, a utrzymująca swą pracą byt zbiorowy. „Żywią i bronią” - jak głosiło tradycyjne hasło demokratyczne.

Czy osamotnienie i śmierć przyjaciela, równoznaczne z końcem jego świetnego gospodarstwa, były nieuchronne? Czy zanik takiego sposobu istnienia, jaki stanowiło rodzinne gospodarstwo chłopskie, jest tożsamy z zanikiem chłopstwa jako wyraźnego stanu społecznego, zatem z końcem odrębnej kultury chłopskiej? Czy kultura polska musi ciągle opierać się na tradycji szlacheckiej, czy też winna oprzeć się na dziedzictwie chłopskim, będącym kulturą pracy i współpracy?

Oto pytania, które skrycie i jawnie, pośrednio i bezpośrednio inspirują tę opowieść, nasycając ją eseistyczną refleksją autora.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4387/...(?)

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4387/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1617

Jaka ta wieś piękna

Ludzie zajmujący się zawodowo kulturą nie muszą być wcale dobrymi pisarzami, co wielkiego odkrycia nie stanowi, bo każdy, kto choć raz miał w ręku nawet nie książkę, a choćby artykuł naukowy wie doskonale, że literaturę stosowaną i piękną dzieli potężna granica. Nie oznacza to jednak, iż wśród ludzi nauki nie zdarzają się prawdziwi artyści. Gdyby tak było, to „Toast na progu”, dzieło wybitnego antropologa oraz kulturoznawcy Andrzeja Mencwela, nigdy by nie powstał.

W tej niezwykłej książce, która łączy w sobie powieść biograficzną, wspomnienia i esej, autor wykorzystuje nie tylko życiorys głównego bohatera, ale także, w dosyć jasny sposób, własny. Nie trzeba wielkiego trudu, aby dostrzec, że stworzyło ją pióro naukowca, i to naukowa specjalizującego się w humanistyce (co warto zaznaczyć, bo przecież i matematycy fabuły pisywali, żeby przywołać jednego tylko Lewisa Carrolla): na każdej niemal stronie Mencwel ucieka w refleksje historyczne i antropologiczne, a swoją nieprzezwyciężoną skłonność do dygresji wykorzystuje dwojako – albo do wprowadzenia na scenę kolejnej barwnej wiejskiej postaci, albo na krótszy lub dłuższy wykład. Posłowie stanowi zresztą osobną rozprawę, w którym autor zrzuca szaty literata zupełnie i staje się badaczem kultury najczystszej krwi oraz przyznaje się do tego, że jedną z najważniejszych inspiracji podczas pisania był dla niego inny eseje, „Kres kultury chłopskiej” Wiesława Myśliwskiego.

Intelektualne pobudki nie są jednak jedynymi, które Mencwela do...

Ludzie zajmujący się zawodowo kulturą nie muszą być wcale dobrymi pisarzami, co wielkiego odkrycia nie stanowi, bo każdy, kto choć raz miał w ręku nawet nie książkę, a choćby artykuł naukowy wie doskonale, że literaturę stosowaną i piękną dzieli potężna granica. Nie oznacza to jednak, iż wśród ludzi nauki nie zdarzają się prawdziwi artyści. Gdyby tak było, to „Toast na progu”, dzieło wybitnego antropologa oraz kulturoznawcy Andrzeja Mencwela, nigdy by nie powstał.

W tej niezwykłej książce, która łączy w sobie powieść biograficzną, wspomnienia i esej, autor wykorzystuje nie tylko życiorys głównego bohatera, ale także, w dosyć jasny sposób, własny. Nie trzeba wielkiego trudu, aby dostrzec, że stworzyło ją pióro naukowca, i to naukowa specjalizującego się w humanistyce (co warto zaznaczyć, bo przecież i matematycy fabuły pisywali, żeby przywołać jednego tylko Lewisa Carrolla): na każdej niemal stronie Mencwel ucieka w refleksje historyczne i antropologiczne, a swoją nieprzezwyciężoną skłonność do dygresji wykorzystuje dwojako – albo do wprowadzenia na scenę kolejnej barwnej wiejskiej postaci, albo na krótszy lub dłuższy wykład. Posłowie stanowi zresztą osobną rozprawę, w którym autor zrzuca szaty literata zupełnie i staje się badaczem kultury najczystszej krwi oraz przyznaje się do tego, że jedną z najważniejszych inspiracji podczas pisania był dla niego inny eseje, „Kres kultury chłopskiej” Wiesława Myśliwskiego.

Intelektualne pobudki nie są jednak jedynymi, które Mencwela do napisania „Toastu na progu” nakłoniły, co trzeba jasno zaznaczyć, gdyż w tej książce refleksja kulturowa, z całą pewnością obecna, ustępuje miejsca tematowi osobistemu – dlatego też wspomniałem życiorys autora, który, poza tym, że od lat zajmuje się nauką, wychował się na wsi i przez całą dorosłość na tę wieś wracał. Wspomnienia dzieciństwa, choć obecne, nie są tu jednak najważniejsze. W centrum stoi Zbyszek, przyjaciel Mencwela, chłop z dziada pradziada, poznany podczas żniw odbywających się niedaleko od letniej chałupy autora. Jego obecność, mimo że autor regularnie podkreśla jego przyzwyczajenie do ironii i niechęć do rozmowy o uczuciach (to drugie zresztą wskazuje jako typową cechę kultury chłopskiej), wnosi do „Toastu na progu” olbrzymią dawkę sentymentalizmu i melancholii. Bo Mencwel nie wspomina bezosobowej wsi pełnej znajomych twarzy i nieznanych imion, które mogłyby fascynować badacza – autor pisze o kochanym miejscu, kochanych ludziach i przeżyciach zdecydowanie głębszych niż najbardziej pasjonujące choćby dokonania zawodowe. Koniec kultury chłopskiej, który opisuje zamiast „kresu” Myśliwskiego, jest dla niego sprawą prywatną. W związku z tym popada niekiedy w emocjonalne rozedrganie, wyraźnie idealizuje dawne czasy (co sam sobie pod koniec wypomina poprzez przywołanie rozmowy ze starym znajomym, który wieś poznał znacznie lepiej od niego) i nie może opanować wzruszenia, ale te kilka peanów to bardzo niska cena za tę niezwykle mądrą opowieść.

Tym ciekawszą, że pojawiła się na rynku w tym momencie, kiedy moda na prowincję zdaje się powoli przemijać – „Guguły” były bodaj jej punktem kulminacyjnym, hałasu narobił także „Skoruń”, niedawno Grzegorzewska wróciła do swojego tematu w „Stancjach”, ale polska rozpoczyna chyba poszukiwanie nowej treści. Trudno byłoby jednak posądzić Mencwela o jakiekolwiek spóźnienie, bo jego podparta naukowym warsztatem refleksja aktualności raczej nie straci, a tezę o końcu kultury chłopskiej można odnieść do – znacznie młodszego i krócej trwającego – panowania wsi na salonach. I tylko wspomniany już Wiesław Myśliwski może się uśmiechać z cienia, bo przecież to on chłopskość w ostatnich trzydziestu latach wyraził po mistrzowsku.

„Toast na progu” to rzecz na naszym rynku wyjątkowa. Nie ze względu na temat, który, jeśli potraktować go szeroko (bo Mencwel pisze właściwie nie o samej wsi czy prowincji, a dokładnie o chłopach), przeżywał mały renesans, ale na podejście do niego: jednocześnie artystyczne i eseistyczne. Javier Cercas udowodnił w „Oszuście”, że sprawdza się ono świetnie, Andrzej Mencwel w „Toaście na progu” to potwierdził – obyśmy dostali więc podobnych perełek więcej.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (110)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6557
allison | 2017-09-19
Przeczytana: 18 września 2017

„Toast na progu” to nostalgiczna opowieść o świecie, który odchodzi w zapomnienie. To także pełna refleksji książka o dawnej i współczesnej Polsce.

Andrzej Mencwel poświęcił „Toast na progu” przedwcześnie zmarłemu przyjacielowi, jednak tak naprawdę to bogata w różnorodne konteksty rozprawa o kulturze chłopskiej, wsi, Polakach, naszej obyczajowości i historii.

Zbyszka pisarz poznał w latach siedemdziesiątych minionego wieku, gdy kupił i odnowił wiejską chałupę krytą strzechą. Miał to być azyl i miejsce na rodzinny wypoczynek.
Przy pracach remontowanych niezbędna była pomoc sąsiadów. Tak zacieśniły się więzi z różnymi ludźmi, wśród których znalazł się i rolnik Zbyszek.
Z czasem sąsiedzka znajomość przerodziła się w przyjaźń. Przerwała ją dopiero śmierć, która uświadomiła autorowi, jak wielu rzeczy nie zdążył powiedzieć swemu przyjacielowi, o ile spraw go nie spytał, wciąż myśląc, że jeszcze przyjdzie na to czas.
„Toast na progu” jest wzruszającą próbą odnalezienia odpowiedzi...

książek: 1871
Monka | 2017-11-05
Przeczytana: 02 listopada 2017

"Toast na progu" to melancholijna opowieść o świecie, którego już nie ma. Te otwarte drzwi na okładce książki to trochę takie zaproszenie, aby ten świat odkryć na nowo. Jednak te uchylone drzwi mogą także sugerować odejście i to skojarzenie również ma swoje odzwierciedlenie w książce. Jej autor opisuje przecież nieistniejący już świat, który powoli odchodzi w zapomnienie. "Toast na progu" to zatem również książka wspomnienie. Andrzej Mencwel przywołuje w niej jednak nie tylko świat, ale i ludzi, którzy go tworzyli, a wszystko to za sprawą wspomnień związanych z niedawno zmarłym przyjacielem. To właśnie jego osoba staje się punktem wyjścia do głębszej refleksji i zadumy nad światem, którego był przedstawicielstwem. Andrzej Mencwel kreśli wspaniały portret bliskiej sobie osoby. Swojego przyjaciela opisuje bowiem jako wzorowego rolnika, który całe życie był dumny z tego, czym się zajmował. Był do tego niezwykle pracowity i odczuwał ogromną satysfakcję myśląc o swoich gospodarskich...

książek: 2276
Renax | 2017-10-17
Przeczytana: 16 października 2017

RECENZJA PREMIEROWA

Książka ukazała się kilka dni temu, bo 14 września 2017 roku w Wydawnictwie Literackim. Autorem jest historyk kultury i literatury, publicysta, profesor Andrzej Mencwel. Nie czytałam jego wcześniejszych prac, ale książki o wsi nie mogłam nie przeczytać, bo na wsi mieszam, zmian cywilizacyjnych na wsi jestem świadkiem i uczestnikiem. Znam też klasyczne książki o folklorystyce, więc chciałam dowiedzieć się co na temat wsi polskiej mówi mądry człowiek.
Książka jest ciekawa i przeznaczona dla zwykłego czytelnika. Autor ubrał ją w formę eseistyczną. To opowieść o tym jak on profesor i 'mieszczuch' kupił stare gospodarstwo na zaznajomionej wsi mazowieckiej i pomieszkiwał w niej gdy tylko się dało. Osobiście i 'organoleptycznie' był więc świadkiem tego jak od tzw. komuny przez lata 90-te i wejście polskiej wsi do Unii Europejskiej zmieniała się wieś, jej życie codzienne, problemy i mentalność. Autor wspomina też zaszłości wiejskie poprzez na przykład poszukiwanie...

książek: 992
fosia | 2017-09-24
Przeczytana: 24 września 2017

Warto wybaczyć projektantowi (przecież nie byle jakiemu!) okładkę, wydawnictwu rezygnację z korekty, a autorowi plątanie wątków i początkowo toporne wycieczki na teren socjologii i antropologii, i doczytać do końca. Dopiero w ostatnich dwóch esejach opowieść i wywód splatają się i zagęszczają, ale najlepszy jest i tak ostatni tekst, zarazem komentarz do tej niby-powieści, błyskotliwy i inspirujący apel o refleksję nad chłopskimi wartościami leżącymi u podstaw polskiej kultury: odpowiedzialnością i kooperacją.

książek: 784
dobrerecenzje | 2017-10-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 października 2017

Autor w swym eseju ciepło wspomina Zbyszka.
Nie był on żadnym pisarzem, ani nawet literatem, lecz chłopem, rolnikiem, gospodarzem, piszącym do autora listy przepięknym pismem.
Zbyszek był najlepszy w koszeniu zboża.
Razem ze swoim ulubionym bratem Czesiem, szli jeden przy drugim, równym rytmem kosząc.
Klepanie kos zaś mieli w małym palcu.
Jaki właściwie był ten Czesio?
Najważniejsza osoba po Zbyszku.
Autor pisze, że podstawowymi narzędziami rolniczymi były wówczas żelazny pług konny ze stalowym lemieszem i żelazna również brona z zębami przykutymi do poziomej kratownicy.
Opisując tak dokładnie narzędzia, autor dobrze zna polską wieś, bowiem mieszkał na Dolnym Śląsku i w Lubuskim, zjeździł Mazury i Podlasie oraz jest obyty z pogórzem sudeckim i karpackim, a na Mazowszu żyje już od kilkudziesięciu lat.

Pisarz podąża tropem kultury chłopskiej.
Kulturę chłopską rozumiemy tutaj jako wytwory artystyczne: stroje odświętne, pieśni i tańce, naczynia, hafty i zdobienia, które można osobno...

książek: 465
Prez | 2018-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2018

Mencwel snuje pełną dygresji opowieść o kurpiowskiej wsi, na której pomieszkuje. Co ciekawe, głównie pisze nie z pozycji wybitnego antropologa kultury, tylko uczestnika życia wspólnoty.
Arcyciekawe.

książek: 334
Przypkowski | 2017-12-16
Przeczytana: 16 grudnia 2017

Książka jest połączeniem pamiętnika i eseju naukowego. Ten pierwszy element przeważa, więc ci, którzy spodziewają się socjologcznej "opowieści o zanikaniu kultury chłopskiej" powinni przygotować się na długaśne fragmenty o papierówkach, łowieniu ryb i psach.

Na uwagę zasługuje sposób konstruowania zdań - wielokrotnie złożonych i pełnych dygresji. Czytając je, miałem wrażenie, że słucham Jerzego Sosnowskiego z Trójki...

Książkę wzmocnia ostatni rozdział, w którym autor patrzy z oddali na kres wsi jaką znaliśmy dotychczas. Akcentuje historię chłopstwa naznaczonego wiekami pańszczyzny i pokazuje jak wpłynęła ona na jego losy. Jest to jeden z nielicznych, napisanych z pierwszoosobowej perspektywy, głosów w bardzo ważnej - lecz marginalizowanej! - dyskusji o naszej współczesnej narodowej tożsamości.

książek: 115
ksiazkawprezencie | 2017-10-25
Na półkach: Przeczytane

Czy ktoś wie i czy kogoś to w ogóle interesuje, jak kopie się studnię? Wielu, tak jak niegdyś autor, pomyślałoby, że trzeba zrobić w ziemi głęboki dół, a później umieścić w nim cembrowinę, czyli betonowe kręgi wzmacniające. Tymczasem sprawa wygląda inaczej. Najpierw trzeba położyć jeden betonowy krąg tam, gdzie chcemy mieć studnię i wykopać ziemię ze środka, aż krąg się zapadnie. Później układa się na nim następny i powtarza to samo, aż do momentu wybicia źródełka. Podobnie działa autor, stopniowo wchodząc coraz głębiej w problem poruszany w książce – pisze przy tym jednocześnie jako reporter, publicysta i etnograf.

W swoim poruszającym eseju Andrzej Mencwel opowiada o życiu zgodnie z rytmem przyrody, męskiej przyjaźni i o zmierzchu świata, w którym czyn znaczy więcej niż słowo, a przysługa jest formą zapłaty. To też requiem dla przyjaciela-rolnika, prawdziwego gospodarza. I dla wiejskich koni, które spotkał straszny los.

„Toast na progu” to w dużej mierze opowieść...

książek: 107
Kachul | 2018-07-07
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2018
zobacz kolejne z 100 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
20 książek nominowanych do Nagrody Nike 2018

Dziś, 17 maja br. na Warszawskich Targach Książki ogłoszono 20 nominacji do najważniejszego wyróżnienia literackiego w Polsce - Nagrody Nike. W finałowej dwudziestce znalazły się: 2 książki biograficzne i 3 reportażowe, 5 powieści, 3 eseje oraz 4 tomy opowiadań i 3 poetyckie. W tym roku Nagroda Nike zostanie wręczona po raz 22. - jej laureata poznamy w niedzielę 7 października br.


więcej
Serce polskiej literatury bije w stolicy!

Takiego ogłoszenia nominacji nagrody literackiej jeszcze nie było! Dwanaście tytułów, pięć kategorii, osiem charakterystycznych miejsc w Warszawie i dwieście pięćdziesiąt tysięcy złotych w puli nagród. W poniedziałek, 23 kwietnia poznaliśmy tytuły książek nominowanych do Nagrody Literackiej m.st. Warszawy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd