To

Tłumaczenie: Robert P. Lipski
Wydawnictwo: Albatros
7,81 (7728 ocen i 787 opinii) Zobacz oceny
10
1 235
9
1 643
8
1 894
7
1 577
6
744
5
315
4
130
3
136
2
25
1
29
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
It
data wydania
ISBN
9788365781628
liczba stron
1104
kategoria
horror
język
polski
dodała
AMisz

Najbardziej przerażająca powieść Kinga. Tytułowe To stanowi metaforę tkwiącego w ludziach zła. Derry w stanie Maine, miejsce ledwie widoczne na mapie. Dochodzi tu do wyjątkowej eskalacji zbrodni, okrutnych morderstw, gwałtów i tajemniczych wypadków. W kanałach miasteczka zalęgło się To. Bliżej nieokreślone, przybiera najróżniejsze postacie – klauna, ogromnego ptaszyska, głosu w rurach....

Najbardziej przerażająca powieść Kinga.
Tytułowe To stanowi metaforę tkwiącego w ludziach zła.

Derry w stanie Maine, miejsce ledwie widoczne na mapie. Dochodzi tu do wyjątkowej eskalacji zbrodni, okrutnych morderstw, gwałtów i tajemniczych wypadków. W kanałach miasteczka zalęgło się To. Bliżej nieokreślone, przybiera najróżniejsze postacie – klauna, ogromnego ptaszyska, głosu w rurach. Poluje na dzieci. Tylko dzieci potrafią dostrzec To. I dlatego właśnie one stają do walki z potworem.

Mija dwadzieścia kilka lat i To powraca. Dzieci są już dorosłymi, ale muszą odnaleźć w sobie dziecięcą wiarę, lojalność i odwagę, by skutecznie stawić mu czoła.

 

źródło opisu: Albatros, 2017

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (20261)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 288
Paco | 2017-08-01
Na półkach: Przeczytane, King
Przeczytana: 01 sierpnia 2017

TO jest TO.
Wdechowa promesa Kinga jako aperitif.
,, Moja matka i żona nauczyły mnie, jak być mężczyzną.
Dzieci nauczyły mnie, jak być wolnym,,
Nie. To nie jest to. Zaprawdę, osobliwym poczuciem humoru dysponować trzeba, by TO czeladce swej dedykować. I to w wieku, gdy stadko ledwo zaczyna odróżniać trupę od trupa. Taki swoisty chrzest bojowy :) Biedne dziatki. Lecz cóż, ojca się nie wybiera. Im padło na kosyniera :)
Gdyby to wzięły na poważnie, z całą pewnością zawału by dostały i żywota dokonały.
Lecz nie one. One od tej pory dobrze się uczyły i grzeczne były :)
Uderzająco grzeczne. Potwornie grzeczne.

Co zatem uczynić, by przeczytać TO.
Wziąć urlop na żądanie. Oddać długi. Zadzwonić do przyjaciół, by jeszcze raz usłyszeć ich głos. Naładować pupilom amciu na tydzień. Pozatykać w łazience wszystkie otwory i pod żadnym pozorem tam nie wchodzić. Pożegnać się czule z rodziną, sypnąć groszem,  dając do zrozumienia,  że co złego to nie my. Zamurować wejście do piwnicy. Zamknąć się w...

książek: 776
ChicaDeAyer | 2016-07-26
Przeczytana: 26 lipca 2016

Tydzień z 1104 stronami. Siedem nieprzespanych nocy. Nabyta trauma względem klaunów. Rewelacyjna historia opowiedziana w jeszcze lepszy sposób – King w szczytowej formie potrafi jak nikt inny skupić uwagę czytelnika i zawładnąć jego umysłem – ta historia tkwiła w moich myślach nawet po odłożeniu książki i jestem przekonana, że szybko ich nie opuści.

Amerykanin wraca do swoich ulubionych małomiasteczkowych klimatów w brawurowym stylu. Tym razem z wielkim rozmachem – co zwiastuje już sama objętość tego opasłego tomiska – przedstawia walkę ze złem rozgrywającą się na przestrzeni wielu lat. Za samo ukazanie tego ostatniego i odwołanie się do pierwotnych, dziecięcych lęków, Kingowi z miejsca należy się kilka gwiazdek więcej. Tak wspaniale zrealizował swój pomysł, tak umiejętnie zbudował napięcie, że jestem przekonana, iż niejeden czytelnik przeżył deja vu. Nikogo nie trzeba przekonywać o klasie tego autora jeżeli chodzi o kręgi związane z tematyką grozy, ale nie sposób odmówić mu...

książek: 1343
Sol | 2018-07-02

Zamiar przeczytania Tego narastał we mnie od lat. Nie przesadzam. Prawdą też jest, że zacząć Kinga miałam od innej książki, ale w bibliotece nie było dostępnego egzemplarza, za to było To. Przeznaczenie?
Może.
Więc uległam.

Ale nie powiem, że przepadłam. To niezaprzeczalnie bardzo dobra powieść. Ale niełatwa, nielekka i dająca się mocno czytelnikowi we znaki.
Zeszło mi na czytanie Tego kilka ładnych dni. Bo nie mogłam na raz, przerywałam, czytałam coś lekkiego, wracałam, znów przerywałam…
Bo To mnie przerażało. I nie, zdecydowanie czynnikiem strachogennym nie był Pennywise, czy cokolwiek w co To się zamieniało. Bo z fantastyką jestem obeznana, nic co paranormalne nie jest mi obce. Przerażało mnie zło w ludziach, a już najbardziej w dzieciach. Tak, wiem, że „To jest alegorią zła tkwiącego w ludziach”. Ale tak serio, nie miałam ochoty bawić się w metafory w trakcie lektury. Dla mnie było To i było prawdziwe zło.
I ono mnie przerastało chwilami.
Opisy występków Tego czytałam z...

książek: 666
Aneta Wiola | 2017-02-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 lutego 2017

KLUB FRAJERÓW I ZABÓJCZY KLAUN
Rok 1958, w małym miasteczku Derry dochodzi do serii okrutnych zbrodni. Zostają odnalezione zmasakrowane zwłoki dzieci, zarówno ludność jak i policja są przekonani o grasującym seryjnym mordercy.
Siódemka przyjaciół, sześcioro chłopców i jedna dziewczynka są świadkami przedziwnych zdarzeń. Wszystkim ukazuje się morderca dzieci, który przybiera najróżniejsze maski. Zło grasujące w miasteczku nazwali "TO" - zabójczy klaun (jego najczęstsza maska), który wabi dzieci balonikami i zamieszkuje opuszczone, ciemne miejsca, głównie kanały. Cała paczka przyjaciół - jak sami się nazwali "klubem frajerów" połączy siły, by stawić czoła bestii.

"Oblicze stwora było trupio blade, a oczy krwistoczerwone. Usta istoty rozchyliły się, ukazując rzędy pobłyskujących srebrzyście żyletek, osadzonych pionowo w dziąsłach - to było jak patrzenie w głąb zabójczego labiryntu luster, gdzie jeden nieostrożny krok może sprawić, że zostaniesz rozcięty na pół."

POWRÓT DO...

książek: 534
wiech | 2017-12-06
Przeczytana: 06 grudnia 2017

Nie! - Nie dla mnie!
Wymęczyła, wynudziła… i pozostawiła niesmak.
Dałam się wpuścić w kanał. W kanały ;)
Brnęłam, brnęłam – i chciałam, żeby TO się wreszcie skończyło.
Moje drugie, po „Cujo”, podejście do Kinga. Też nieudane.
Dostałam cegłę, kolosa – potwora, który nie przestraszył, jedynie zniesmaczył.
„To” nie wyleczyło mnie na dobre z Kinga, choć fanką autora pewnie nie zostanę.
Nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa.
Kilka jego książek ciągle czeka na mojej półce.

książek: 0
| 2014-01-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2014
Przeczytana: 12 stycznia 2014

To trzymało mnie w swoich szponach przez tydzień.To przeniosło mnie na ten czas do do Derry w Ameryce i pozwoliło na przeżycie niesamowitej przygody.To przyciągało z niezwykłą siłą i nie mogłam się doczekać,jak To się skończy!Z pewnością wrócę do Tego,teraz już trochę mniej niecierpliwa i bardziej spokojna.Za czas jakiś...

książek: 1637

Muszę przyznać, że „To” jest „objętościowo męczące”, szczególnie jeżeli podchodzi się do wydania w jednym tomie (w końcu trzeba udźwignąć do czytania te ponad 1100 stron na raz :)).
Jednak mimo tej objętości zupełnie nie zauważyłam zbędnych dłużyzn, owszem można by było okroić tę książkę (jak z resztą każdą inną), ale moim zdaniem to już nie byłoby to samo... to już nie byłoby To.

A właśnie o To się rozchodzi. Jak dla mnie pomysł na ukazanie ZŁA w taki sposób w jaki zrobił to King jest genialne. Każdy z nas ma ukryte w głębi świadomości swoje demony, nie każdego przestraszy to samo. A To żywi się nie tylko ludzkim mięsem, To żywi się również strachem, który samo wywołuje. Ma na to sprawdzony sposób.
„wszystkie maski i fałszywe oblicza były jedynie lustrami odbijającymi wizje najgorszych koszmarów skrywanych w najdalszych zakamarkach umysłu patrzącego.”

Głównymi bohaterami są dzieci. Z założenia słabsze, potrzebujące pomocy dorosłych istoty, które zostają skazane na samodzielną...

książek: 1468
PABLOPAN | 2013-12-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 grudnia 2013

Po lekturze "Tego" mam mocno mieszane uczucia. Z jednej strony, uważane jest za sztandarowe dzieło Mistrza, z drugiej jest też często krytykowane. Moja opinia znajduje się gdzieś po środku. Uważam, że nie jest to najlepsza książka pióra Kinga, a z całą pewnością nie jest moją ulubioną. Plusy za: świetny pomysł, doskonale nakreślone postaci, ciekawą fabułę i wątki poboczne. Minusy: mnóstwo zbędnych i przegadanych momentów, nieuniknione u Kinga (na szczęście pojawiające się sporadycznie) moralizatorstwo oraz beznadziejne zakończenie. Chyba ono najbardziej mnie rozczarowało, a gdyby było lepsze, cała książka by na tym zyskała. Niemniej jednak, nie żałuję przygody, którą przeżyłem wraz z bohaterami na tych przeszło 1100 stronach. Polecam :)

książek: 2106
Feanor | 2010-04-25
Przeczytana: 2001 rok

Nie jestem wielkim fanem horrorów, ale nie czytałem lepszej książki z tego gatunku. Pomimo ponad 1000 stron czyta się jednym tchem. Akcja porywa i trzyma w napięciu do samego końca. Dobrze rozbudowane wątki poboczne. Polecam wszystkim, którzy mają chęć na prostą i przyjemną rozrywkę na pożądnym poziomie.

książek: 5889
teri | 2014-06-02
Przeczytana: 01 czerwca 2014

Bajarz King....Ponad 1100 stron,napisanych drobnym druczkiem jest sporym wyzwaniem dla czytelnika.I chociaż ja lubie dlugie powiesci,ta ciagnela sie w nieskonczonosc.Musze przyznac,ze niestety jest przegadana i przez to momentami nuzy,dziala usypiajaco.Sporo ratuje przesympatyczna postac,jednego z walecznych dzieciakow z Derry,Richiego.Rozbawial mnie serdecznie i motywowal do dalszego czytania.Niestety,w mojej ocenie nie jest to jedna z lepszych ksiazek Mistrza,czytalam lepsze.Un po deluza....

zobacz kolejne z 20251 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Wielki marsz“ ma w końcu szansę trafić na duży ekran

„Wielki marsz”, powieść, którą Stephen King napisał pod pseudonimem Richard Bachman najprawdopodobniej w końcu doczeka się ekranizacji. Przez wiele lat prawa do powieści należały do Franka Darabonta, gdy te wygasły szybko przejęli je producenci Bradley Fischer, William Sherak i James Vanderbilt. Film ma powstać w studiu New Line Cinema.


więcej
Przyszłość filmu należy do Stephena Kinga

Mroczna Wieża, Gra Geralda, Coś, Pan Mercedes i 1922 (ze zbioru opowiadań Czarna bezgwiezdna noc). To ekranizacje prozy amerykańskiego mistrza grozy z samego 2017 roku. Patrząc na listę przyszłych projektów w oparciu o książki Stephena Kinga, jego nazwisko szybko nie zejdzie z afisza, a czytelnicy będą mieli pełne ręce roboty w porównywaniu literackich oryginałów z filmowymi adaptacjami.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd