Pośród bloków. Epopeja dzielnicowa

Wydawnictwo: Jirafa Roja
6,4 (5 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
0
6
2
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Powieść jest socjologicznym i mocno dosłownym obrazkiem życia młodych mieszkańców pewnego wrocławskiego osiedla. Opowiada o buncie wobec norm społecznych, a także o tym, z czym nie chcielibyśmy aby zetknęło się nasze dziecko. Ale to też opowieść o przyjaźni, lojalności czy wspólnocie w warunkach wielkiego miasta. Wszystko napisane jest z humorem i dystansem, tak jak swoje przygody opisują sami...

Powieść jest socjologicznym i mocno dosłownym obrazkiem życia młodych mieszkańców pewnego wrocławskiego osiedla. Opowiada o buncie wobec norm społecznych, a także o tym, z czym nie chcielibyśmy aby zetknęło się nasze dziecko. Ale to też opowieść o przyjaźni, lojalności czy wspólnocie w warunkach wielkiego miasta. Wszystko napisane jest z humorem i dystansem, tak jak swoje przygody opisują sami przedstawiciele tej „subkultury”, którą ciężko określić jednym słowem, bo jest bardzo zróżnicowana. To takie nieoficjalne, podziemne miasto, które przyciągało przeróżnych outsiderów lub tych, którzy nie lubili spędzać czasu przed telewizorem.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 27
Czytelniczy zamęt | 2017-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 lipca 2017

Epopeja opisuje (nie)codzienne życie mieszkańców jednego z wrocławskich osiedli. I jak to na blokach bywa, większość się zna, na piwko schodzi się na ławeczkę, pograć na boisko, a po zielone do jednego gościa. No niestety, tutaj nie do końca jednego.



Właśnie zdałam sobie sprawę, że trudno było mi napisać zarys fabuły. Nie ma tutaj konkretnego wątku. Są opowiadania, których bohaterami są te same osoby. Autor stara się, aby narrator był na innym poziomie (czasem też intelektualnym) niż bohaterowie. Większość z bohaterów bardzo mi przypomina Marcina Opałkę z filmu Pitbull. Oczywiście to czyste generalizowanie (i osobiście tak nie uważam), ale jak gość koksi to debil. Jednak na końcu okazuje się, że niektórzy są mądrzejsi od policjantów, gdzie jeden pisze a drugi czyta, dlatego chodzą zawsze we dwóch 😂 Książka nie stroni od morałów, a jednym z nich jest, że lojalności kumpli nie da się jednak kupić. Są bohaterowie z ambicjami, którym się w życiu zaczyna udawać. Przeczytacie tu także o procesjach i niemieckich filmach porno. Cała książka przypomina mi też animowany serial Blok ekipa. Są mózgi operacji, są debile i prześmieszne akcje. Dawno się tak dobrze nie bawiłam przy książce. Zakończenie mnie zaskoczyło. Zastanawiałam się co mnie może zszokować w tak napisanej książce (bo to w sumie takie opowiadania bardziej), a jednak! 😀


"Po około pół godziny pokój był wypełniony dymem
tak szczelnie, że obaj z trudnością widzieli telewizor,
który stał naprzeciwko nich"


Jedynym minusem są czasem występujące zdania złożone 20-krotnie (no, może troszkę przesadzam...). A jak wiecie, przy tych zdaniach zanim dojdziecie do końca to nie wiadomo co było na początku. Kolejny minus to liczba stron (ok.100). Chciałoby się czytać dalej, a tu się skończyło 😕


"Głuchy dźwięk uderzającej o beton czaszki Małego
odstraszył gołębie, które zaczęły latać dookoła,
obficie użyźniając glebę, w tym ubrania obydwu"


Świetna książka na gorące popołudnia, żeby się nie zmęczyć czytaniem i myśleniem. Polecam osobom z blokowisk - przynajmniej się będą utożsamiać (tak jak ja 😀). Gdy ktoś się lubi pośmiać przy książce, również serdecznie polecam. Książkę ogólnie polecam. Jeśli jednak ktoś preferuje wybitne dzieła klasyków to wiadomo - odpada. Ale jak powszechnie wiadomo, nie wszystko się wszystkim podobać musi.

Recenzja pochodzi z mojego bloga: https://czytelniczyzamet.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
I że cię nie opuszczę

Totalny misz masz. Powtarzające się wątki, ubogi język i absurdalność. Pomysł na książkę dobry, jednak w praktyce to nie zdało egzaminu. Książka jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd