Jutro będziemy szczęśliwi

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,44 (147 ocen i 55 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
27
8
31
7
36
6
22
5
10
4
3
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381161213
liczba stron
304
słowa kluczowe
świąteczna, zimowa
język
polski
dodała
Anna Dąbrowska

Życie pisze własne scenariusze Trzy lata – już tyle czasu Zuza próbuje poskładać swoje życie od nowa, ale w tej skomplikowanej układance wciąż brakuje najważniejszego elementu – jej wielkiej miłości. Adam zniknął bez słowa pożegnania, zostawiając ją samą, ze złamanym sercem. Kiedy Zuza postanawia zmienić swoje życie, zjawia się Adam. Czy dziewczyna będzie w stanie spojrzeć w oczy ukochanego,...

Życie pisze własne scenariusze

Trzy lata – już tyle czasu Zuza próbuje poskładać swoje życie od nowa, ale w tej skomplikowanej układance wciąż brakuje najważniejszego elementu – jej wielkiej miłości. Adam zniknął bez słowa pożegnania, zostawiając ją samą, ze złamanym sercem.

Kiedy Zuza postanawia zmienić swoje życie, zjawia się Adam. Czy dziewczyna będzie w stanie spojrzeć w oczy ukochanego, który tak boleśnie ją zranił? Czy tajemnica, którą skrywa Adam, stanie się przeszkodą w drodze do miłości?

Jutro będziemy szczęśliwi to książka, która rozgrzeje cię jak ciepła herbata z miodem, cytryną… i gwiazdką anyżu.

 

źródło opisu: opis od wydawcy

źródło okładki: Wydawnictwo Zysk I S-ka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1199
Miśka | 2017-10-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2017

Zuza od zniknięcia swojej pierwszej miłości trzy lata temu, nadal próbuje poukładać sobie życie. Ma chłopaka, ale tak naprawdę ich związek to fikcja. Dlatego dziewczyna chcąc znaleźć szczęście chce wyjechać z małego choć pięknego miasteczka, które nazywa Urokliwym. Chce wyjechać do Szczecina, zacząć studia i żyć na własną rękę. Adam, który opuścił ją lata temu to przeszłość, ale teraz wraca do miasteczka równie nie spodziewanie jak z niego zniknął...

Rok temu o tej samej porze przeczytałam "Nakarmię cię miłością", czyli pierwszą książkę autorki pod własnym nazwiskiem. Tamta powieść była dobra i wówczas w recenzji napisałam, że autorka ma jeszcze większy potencjał, a "Nakarmię cię miłością" nie jest szczytem jej możliwości. Jakoś tak wyszło, że jeszcze nie udało mi się jeszcze zabrać za "W rytmie passady", którą wiele osób uważa za najlepsze dzieło autorki, za to szybciej zdecydowałam się sięgnąć po najświeższą premierę, czyli "Jutro będziemy szczęśliwi". Dużym zaskoczeniem była dla mnie pora roku, w której toczy się akcja książki. Mianowicie jest to zima, a konkretniej przedświąteczny i świąteczny okres. Uwielbiam takie klimaty dlatego z przyjemnością czytałam o przygotowywaniu pierników, czy o śniegu za oknem. Jeśli szukacie książek do czytania w czasie świąt, nowa powieść Anny Dąbrowskiej jak najbardziej się nada. Trochę magicznego klimatu na pewno nie zaszkodzi.

Muszę powiedzieć, że "Jutro będziemy szczęśliwi" podobało mi się dużo bardziej od "Nakarmię cię miłością", trzeba przyznać, że autorka rzeczywiście swój potencjał wykorzystała i stworzyła wciągającą, mądrą historię. Słodko-gorzką, a tym samym realną. Oczywiście jest to książka świąteczna, więc jak możecie się spodziewać ostatecznie jest jednak bardziej słodka, niż gorzka, ale choć były momenty według mnie troszkę za słodkie (choć tematyka wcale taka nie jest), to usprawiedliwiam to świąteczną otoczką. Zuza i Adam byli sobie bardzo bliscy. Dlatego kiedy Adam zniknął, dziewczyna nie mogła się z tym pogodzić i przez lata zadawała sobie pytanie dlaczego to zrobił? W końcu byli w sobie tacy zakochani. Zuza przez te trzy lata właściwie stanęła w miejscu, bo chociaż znalazła nowego chłopaka w jej życiu nic poza tym się nie zmieniło, nadal gdzieś w głębi duszy czeka na Adama. On zjawia się kiedy dziewczyna w końcu postanawia ruszyć z miejsca. Czy można dać drugą szansę gdy jest się tak dogłębnie zranionym? To powieść o zrozumieniu, akceptacji, spełnianiu marzeń i odzyskiwaniu zaufania. Poza magicznym klimatem świąt autorka potrafiła zmieścić tu też ważne wartości w życiu.

Muszę przyznać, że Pani Annie Dąbrowskiej doskonale udało się przelać świąteczny klimat na karty powieści. Chociaż nie ma go bardzo dużo, to zgrabnie pojawia się w różnych momentach. Z łatwością można wczuć się w ten świąteczny okres, poczuć zapach pierników i ryby na Wigilię. Choć ten czas kojarzy się ze spokojem, w książce zdecydowanie nie brakuje emocji. Dużo tutaj zaskoczeń, a także wzruszeń. W rezultacie czyta się naprawdę szybko i z przyjemnością. Polecam na zbliżające się święta, myślę, że książka nada się idealnie i wprawi w świąteczny nastrój. Jeśli pogodna nie sprawi nam śniegu na Wigilię to znajdziecie go chociaż na kartach powieści, a jeśli jednak śnieg sypnie to będziecie mieli go podwójnie ;) Ja tymczasem czekam na kolejną powieść Anny Dąbrowskiej, a w międzyczasie postaram się nadrobić "W rytmie passady".

[http://k-siazkowyswiat.blogspot.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kruche piękno

Trafiłam na tą książkę przez przypadek. Nie wiedziałam nawet jaki to gatunek. Bardzo lekka, przyjemna książka z małym wątkiem romansu. Tak małym. Dlac...

zgłoś błąd zgłoś błąd