8,33 (16874 ocen i 814 opinii) Zobacz oceny
10
3 363
9
5 446
8
3 547
7
3 227
6
735
5
400
4
74
3
58
2
10
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nineteen Eighty-Four
data wydania
ISBN
8306018060
liczba stron
220
język
polski
dodał
corrum

Wielki Brat Patrzy – to właśnie napisy tej treści, w antyutopii Orwella krzyczące z plakatów rozlepionych po całym Londynie, natchnęły twórców telewizyjnego show „Big Brother”. Czyżby wraz z upadkiem komunizmu wielka, oskarżycielska powieść straciła swoją rację bytu, stając się zaledwie inspiracją programu rozrywkowego? Nie. Bo ukazuje świat, który zawsze może powrócić. Świat pustych sklepów,...

Wielki Brat Patrzy – to właśnie napisy tej treści, w antyutopii Orwella krzyczące z plakatów rozlepionych po całym Londynie, natchnęły twórców telewizyjnego show „Big Brother”. Czyżby wraz z upadkiem komunizmu wielka, oskarżycielska powieść straciła swoją rację bytu, stając się zaledwie inspiracją programu rozrywkowego? Nie. Bo ukazuje świat, który zawsze może powrócić. Świat pustych sklepów, permanentnej wojny, jednej wiary. Klaustrofobiczny świat Wielkiego Brata, w którym każda sekunda ludzkiego życia znajduje się pod kontrolą, a dominującym uczuciem jest strach. Świat, w którym ludzie czują się bezradni i samotni, miłość uchodzi za zbrodnię, a takie pojęcie jak ‘wolność” i „sprawiedliwość” nie istnieją. Na kuli ziemskiej są miejsca, gdzie ten świat wciąż trwa. I zawsze znajdą się cudotwórcy gotowi obiecywać stworzenie nowego, który od wizji Orwella dzieli tylko krok. Niestety, piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami. A dwa plus dwa wcale nie musi się równać cztery.
Okładka Maria Binatowicz.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 759
Maddie | 2011-12-29
Przeczytana: 25 grudnia 2011

Ostatnio dość modny jest motyw utopii, idealnych światów, o mocnych podłożach, które mało co potrafi zniszczyć. Czy ktoś się jednak zastanawiał, jaka książka przedstawia najgorszy z owych światów? Mnie wydaje się iż jest to Orwellowski „Rok 1984”. A dlaczego? Gdyż momentami prawie wierzyłam, że to naprawdę się działo. Dlatego, że taki świat jest bardzo prawdopodobny.


Winston Smith mieszka w Londynie, sercu Oceanii, ledwie pamiętając czasy, kiedy Wielki Brat nie obserwował każdego kroku swoich obywateli z wielkich afiszy, czy teleekranów. Z jakiejś jednak przyczyny coraz częściej myśli o tym, że Partia robi ludziom pranie z mózgu; zaciera fakty, zmienia je, inwigiluje w praktycznie każdej części życia człowieka.
To właśnie jest problem Winstona, w końcu jak ukryć fakt zgubnych myśli przed Policją? Jak nie trafić do Ministerstwa Miłości, które z pewnością niszczy osoby plamiące idealny świat Partii?
Drugim zaś jest fakt, iż nienawidzi pewnej młodej dziewczyny, podświadomie o niej marząc. Gdy potem zostają kochankami, muszą uważać; Partia z pewnością siedzi im na ogonie, zwłaszcza, że jako Partyjni łamią wiele przepisów – i dochodzą do tego, jak działa system.

Więcej nie umiem opowiedzieć o tej książce, czy też jej fabule, nie zdradzając niektórych faktów, gdyż zbyt mnie porwała. Jak wspomniałam w pierwszym akapicie, momentami zapominałam, iż to fikcja literacka. Świat, choć przerażający, wydawał się realny i namacalny. Założenia owej utopii pewnie powstały na działaniach komunistów, a Ministerstwo Miłości kojarzyło mi się z filmem z Jandą „Przesłuchanie” (który to film powstał dalece po książce, jednak oparty był na rzeczywistości). Czyżby to właśnie było najbardziej w tym przerażające? Niedokładnie sam świat, a to, iż coś wielce podobnego klarowało się kiedyś na świecie? Tak myślę.

O błędach książki trudno powiedzieć. A właściwie się nie da, bo została wydana w tylu różnych nakładach, iż byłoby to zgubne. Zaś fabularnych błędów jako takich nie zauważyłam. Jedynym mankamentem w całości były niektóre niezrozumiałe zachowania. Takich jednak było niewiele.

Czy więc polecam „Rok 1984”? Jeśli jeszcze nie czytaliście tego dzieła Orwella, radzę wam jak najszybciej nadrobić braki. Nawet jeśli człowiek nie przepada za thrillerami, utopiami, czy książkami historycznymi, powinien przeczytać tę lekturę. Choć robi pranie mózgu, prawie jak Partia mieszkańcom Oceanii, jest to niezapomniana opowieść o bezsilnej walce z systemem, którego nie da się złamać. Przestrzega. Uczy. Przeraża.

WOJNA TO POKÓJ
WOLNOŚĆ TO NIEWOLA
IGNORANCJA TO SIŁA

(przepraszam za to, że nie oddałam klimatu książki. Przepraszam, za to, iż jest to mierna namiastka recenzji. Mam jednak nadzieję, iż kogoś zachęci do lektury)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za wodza i naród. Wspomnienia weterana 1. Dywizji Pancernej SS Leibstandarte SS Adolf Hitler.

Bardzo dobra ksiazka ukazujaca zbrodnie aliantow. Kazda kto daje tej ksiazce niska ocene to wielbiciej...

zgłoś błąd zgłoś błąd