Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wybierz swoją śmierć

Wydawnictwo: Przedświt
5,62 (13 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
3
6
4
5
3
4
0
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8385081089
liczba stron
104
język
polski
dodał
corrum

Oto planeta, gdzie ludzi składa się na ołarzach dla przebłagania groźnych bóstw. Oto ludzie, którzy w połowie XXIV wieku muszą znaleźć sposób, aby wydostać się z silnie strzeżonego obozu koncentracyjnego.
Oto zdobywcy Kosmosu ze swym śmiercionośnym arsenałem. Przychodzi im podejmować decyzje, czy warto być wiernym sprawom podstawowym: przyjaźni, odwadze...

 

Brak materiałów.
książek: 4367
Wkp | 2014-02-14
Na półkach: Polskie
Przeczytana: 13 lutego 2014

XXIV wiek. Planeta Aranei. Piotr jak i wielu jego towarzyszy czeka na śmierć. Zamknięci w obozie koncentracyjnym, jaki zgotowali im kosmici, są regularnie zabijani w ofierze. W końcu dochodzi do buntu...

Pomysł powieści, choć za SF nie przepadam, wydawał się intrygujący, ciekawy, kryjący w sobie masę możliwości do głębokiej w ważkiej fabuły. A wyszła z tego książka, którą czytałem ponad dwa tygodnie, choć liczy ledwie 104 strony. Powieść/nowela tak koszmarnie tandetna, że postanowiłem dać tą marną ocenę, jak widzicie powyżej, choć rzadko, wręcz prawie nigdy, nie przyznaje ocen poniżej 5 gwiazdek.

Zacznę od plusów książki, bo te prawie nie istnieją. Niezły styl na początku, ciekawy pomysł, niezła okładka... I nic poza tym.

Minusy natomiast trudno będzie wymienić. Zbyt ich wiele, by marnować na nie czas, nie mniej kilka po prostu muszę.

Po pierwsze styl. Na początku niezły, potem zmieniający się bez ładu i składu, przeskakujący w jednym akapicie pomiędzy narracją w czasie przeszłym a teraźniejszym, w końcu nużący, jak rzadko co, miałki, pozbawiony wprawy i kontroli.

Po drugie fabuła. Niezły pomysł zamieniony w najgorszą sztampę, pełną plagiatów pomysłów z niezliczonych dzieł SF, której niemal nie da się czytać.

Po trzecie wydanie, stron 5, 8, 9, 12, 13 i 16 po prostu nie ma, wielka biała przestrzeń, Tabula Rasa. A jakby tego było mało, pełnia literówek najróżniejszego formatu, kłujących w oczy co kilka stron.

Konkluzja więc będzie przewidywalna. Jeśli cenicie swój czas, macie trochę gustu i smaku, będziecie trzymać się od tej publikacji z daleka. Bo wbrew wielu pozytywnym ocenom, mam wrażenie, że czytelnicy przyznali takie, a nie inne noty, albo jedynie po notce z czwartej strony okładki, albo uznali, że skoro rzeczy nie da się czytać, ani nie widzą w niej sensu, to koniecznie musi być to książka wielka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rdza

Po pierwszej połowie "Rdzy" byłam przekonana, że zdecydowanie wolę "Ślady". Zamykając książkę, jedyne co mogę stwierdzić na pewno...

zgłoś błąd zgłoś błąd