Jestem nudziarą

Seria: Seria Owocowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,35 (3276 ocen i 307 opinii) Zobacz oceny
10
157
9
236
8
345
7
871
6
710
5
557
4
161
3
153
2
31
1
55
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373374167
liczba stron
320
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
fata

Powieść błyskotliwa, skrząca się humorem i traktująca o sprawach żywo nas dziś obchodzących, a do tego przewrotna. Jestem nudziarą - wyznaje na samym początku bohaterka powieści, Agata. "I mam przerąbane" - dodaje.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

Brak materiałów.
książek: 158
KaroDeMolka | 2017-07-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 sierpnia 2017

Nie polecam wysnuwania pochopnych wniosków na temat pisarzy. Uroiłam sobie w głowie, że jak pani pisze popularne książki, a w ich tytułach umieszcza jakieś nudziary i dziewice, to musi być to jakaś miernota.
Po ciepłym i uroczym niczym labrador hasający po łące, ale zupełnie niebanalnym, „Aniele w kapeluszu”, sięgnęłam właśnie po „Jestem nudziarą”. Owa nudziara, to 30-letnia Agata, która na samym początku książki sprowadza do takiego określenia całą swoją niebanalną (a jakże) osobowość. Poznajemy ją w momencie, gdy rzuca biurową pracę po nieprzyjemnym incydencie z szefem, który najwyraźniej zapragnął sprawdzić, czy we wszystkich dziedzinach życia będzie tak nudna, jak się z pozoru wydaje ;). Podejmuje pracę jako nauczycielka polskiego w LO i od razu dostępuje zaszczytu objęcia wychowawstwa w klasie błędnie uznawanej za trudną (a równocześnie są to uczniowie o ponadprzeciętnym IQ). <UWAGA, tu chyba SPOILER>. Mimo braku konkretnego przygotowania merytorycznego i zdanego dość nietypową metodą egzaminu z pedagogiki, okazuje się świetną wychowawczynią. Albo właśnie dlatego… Agata ma to, czego brakuje wielu nauczycielom – szacunek do młodzieży, który jest podstawą do wzajemnego porozumienia. Bohaterka podeszła do uczniów jak do czystych kart, bez żadnych uprzedzeń ani oczekiwań, dzięki czemu dzieciaki poczuły się lubiane i akceptowane.
Praca i wszystkie sprawy okołoszkolne, to tylko jeden z ciekawych i momentami naprawdę zabawnych wątków. Nasza nauczycielka, prowadząca dotąd spokojne życie, wracająca do domu i zakopująca się na kanapie z książkami, nagle zaczyna przyciągać mężczyzn. Nie tylko nieszczęścia chodzą parami – panowie w jej życiu tez pojawiają się dwaj prawie równocześnie. Różni jak ogień i woda, dają jej to, czego w tym momencie potrzebuje, żeby poczuć się kobiecą i docenioną, nie musząc uciekać się na szczęście do poligamii. Uczestnicząc w tym, momentami, szaleństwie, Agata uczy nas przyjmowania sytuacji takimi, jakimi są, spokojnego obserwowania, bez zbędnego analizowania i przejmowania się na tzw. zapas ;).
Mamy tu też wątek przyjaźni – jego akurat autorka chyba nawet nie starała się ubrać w patetyczne mądrości i głębokie przemyślenia na temat jej natury. Ot, trzy przyjaciółki spotykają się co jakiś czas przy mniej lub bardziej wysokoprocentowych napitkach i relacjonują swoje życiowe perypetie. Co oczywiście nie oznacza, że nie stoją za sobą murem i nie pomagają sobie - czasem nawet bardzo, tyle że zupełnie niechcący (tu uśmiecham się szeroko do osób, które czytały i pamiętają wątek z tabelką ;)). To tyle mojego wywodu, jeśli chodzi o treść.
Szwaja była polonistką i to się czuje. Po pierwsze w sposobie pisania, pewnej swobodzie, lekkości pióra i ogólnej umiejętności posługiwania się językiem. Po drugie, duch literatury i poezji czuwa nad nami podczas całej lektury, unosząc się też nad sceną teatralną. Dodatkowo, bohaterka kocha muzykę klasyczną (przypuszczam, że takim samym uczuciem musiała darzyć ją autorka), więc na kartach powieści zagościło kilka utworów.
Ponadto, Szwaja miała ogromny dar obserwacji (pracowała jako dziennikarka), a to zawsze stanowi w literaturze wartością dodaną. Umiejętny dobór słów wraz ze stworzonym klimatem powodują, że dokładnie widzimy opisywane sytuacje. Jak już kiedyś wspomniałam, jest to dla mnie jeden z głównych wyznaczników talentu pisarza. Pozytywnie oceniłam też dialogi, często skrzące się humorem. Bo humoru, zarówno słownego, jak i sytuacyjnego tu nie brakuje.
Jedyne do czego mogłabym się przyczepić, to trochę infantylne i może nie do końca potrzebne wstawki horoskopowo-numerologiczne. Agata dostaje w prezencie książkę o tym traktującą i odkrywa swoje nowe hobby, racząc nas opisami i analizami np. poznawanych panów. Na szczęście nie jest to bardzo częste, można na to przymknąć oko. Oczywistym jest, że mogłabym teraz napisać o zbiegach okoliczności i o tym, jak to wszystko się nagle zadziało, a potem pięknie ułożyło i wszyscy żyli długo i szczęśliwie tarzając się w lukrze. Nie napiszę, bo robiąc sobie odskocznię od książek takich jak „Chustka” czy „Czarnobylska modlitwa” albo chcąc się najzwyczajniej w świecie zrelaksować i pośmiać nad książką, nie mam dużo większych wymagań niż te, które zostały tu spełnione - dobry styl, inteligentny humor i ogólny sens.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Yellow bahama w prążki

Targetowana do młodzieży gimnazjalnej i rzeczywiście jest to książka dla tej grupy wiekowej. Co nie odbiera przyjemności czytania także starszemu czyt...

zgłoś błąd zgłoś błąd