Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto ślepców

Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
7,38 (4167 ocen i 428 opinii) Zobacz oceny
10
341
9
724
8
939
7
1 168
6
544
5
245
4
80
3
86
2
18
1
22
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ensaio sobre a Cegueira
data wydania
ISBN
9788375102482
liczba stron
348
słowa kluczowe
totalitaryzm, surrealizm
język
polski
dodała
Ewa

Inne wydania

Pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia białej ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo – starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i z prawością mających niewiele wspólnego, słabych i silnych. Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Z dnia na dzień ta...

Pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia białej ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo – starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i z prawością mających niewiele wspólnego, słabych i silnych.

Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Z dnia na dzień ta zamknięta społeczność zaczyna się rządzić własnymi, twardymi prawami, które szybko wyznaczają role ofiar i oprawców, poddanych i panów. I tylko jedna osoba wie, że nie wszyscy są ślepi. Ta powieść jest wstrząsającym i głęboko przenikającym czytelnika studium kondycji ludzkiej.

Na postawie „Miasta ślepców” Fernando Meirelles nakręcił film z Julianne Moore, Gaelem Garcią Bernalem oraz Dannym Gloverem w rolach głównych.

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4834
orchisss | 2012-09-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 września 2012

Portugalia to miejsce, gdzie niemal zawsze świeci słońce i ludzie sprawiają wrażenie szczęśliwych. Jose Saramago, to obok Fernando Pessoi najbardziej znany pisarz pochodzący z kraju na krańcu Europy. Czytając kiedyś "Historię oblężenia Lizbony" odniosłam jak najbardziej pozytywne wrażenia, będąc pod sporym wrażeniem samego autora, jak i kraju z którego pochodził. Po wizycie w ojczyźnie fado Portugalia kojarzy się pozytywnie, ciepło, słonecznie i pięknie. Jakim ciosem okazała się zatem być powieść "Miasto ślepców" ...

"Miasto ślepców" to wizja antyutopijna, apokaliptyczna. W mieście bez nazwy mężczyzna ślepnie. Nie otacza go ciemność, lecz biała jak mleko mgła. Po badaniu u uznanego okulisty okazuje się, iż z medycznego punktu widzenia z jego oczyma jest wszystko w porządku. Następnego dnia ślepną kolejno - okulista oraz wszyscy pacjenci, których spotkał mężczyzna w poczekalni. Zdezorientowane władze miasta postanawiają zamknąć ociemniałych w opuszczonym szpitalu psychiatrycznym. Początkowo dostarczana jest im żywność, jednak uwięzieni są skazani sami na siebie. Z początkowej garstki ślepców w kilka dni robi się ich ponad dwieście osób, tworzy się hierarchia oraz swoista mafia, która zamierza wykorzystać sytuację. Na zewnątrz sytuacja wymyka się spod kontroli. W szpitalu przebywa jedna osoba, której nie dotknęła epidemia - jest to żona okulisty. Nie przyznaje się jednak przed ogółem do tego, iż choroba ją ominęła - subtelnie pomaga mężowi przetrwać trudny czas, widząc jednocześnie zbyt wiele ...

Sam pomysł fabuły wydaje się być bardzo oryginalny. Pod pozorem wprowadzenia w akcję epidemii białej ślepoty, autor podejmuje się obserwacji człowieka sprowadzonego do niemal zwierzęcego poziomu - jedynym celem jest przetrwanie, pomimo upośledzenia najważniejszego ze zmysłów. Obserwacja bohaterów, ich decyzji, prób bycia człowiekiem w tak trudnych warunkach mimowolnie wywołuje pytania o granice człowieczeństwa. Saramago szafuje realizmem, naturalizmem, turpizmem, brutalnymi opisami. Powieść śmierdzi, tarza się w fekaliach, brudzie, zgniliźnie. Przywoływane wydarzenia dopełniają tego obrazu - żołnierze strzelający na "ślepo" (sic!) do człowieka wołającego o pomoc, brutalny gwałt na kobietach w zamian za ochłapy jedzenia, mieszkania wypełnione odchodami, skórami zwierząt, padliną, ogólny chaos i zniszczenie panujące na ulicach. Obraz niczym z koszmaru, apokaliptyczna wizja.

Saramago słynie z odmiennego traktowania interpunkcji - również w "Mieście ślepców" mamy do czynienia z tym zabiegiem. Jest tu i tak o wiele prościej niż w "Historii oblężenia Lizbony" - tam nie było nawet rozdziałów. "Miasto ..." podzielone jest na rozdziały-akapity. Wypowiedź narratorów to potok słów, rozdzielany jedynie przecinkami. Czytelnik postawiony jest w trudnej sytuacji - nigdy nie jest pewien, kto wypowiedział daną frazę. A może bohater tylko pomyślał, a nie wymówił tych słów? Bohaterowie nie mają imion, jedynie przydomki (żona lekarza, dziewczyna w ciemnych okularach, chłopiec z zezem etc.), nie ma informacji, które pozwoliłyby ustalić w jakim mieście rozgrywa się akcja. To może być wszędzie, a bohaterem może być tak naprawdę każdy - uniwersalizm jest tutaj oczywisty.

Nie sposób nie odnieść "Miasta ślepców" do innych powieści - naturalnie nasuwa się chociażby "Dżuma" Alberta Camus. Powieść-parabola ukazująca miasto w Algierii podczas epidemii jest pretekstem do opisu postaw ludzkich. "Miasto ..." kojarzy się również z literaturą obozową - ociemniali są zamkniętą społecznością walczącą o przetrwanie, żyjącą w nieustannym zagrożeniu i strachu przed strażnikami, ale również przed współwięźniami. Walczą z głodem, okrucieństwem, złem. Postawieni w sytuacji totalnej starają się mimo wszystko pozostać ludźmi.

Powieść jest przerażająca, okrutna, emanuje wszechobecnym koszmarem. Kiedy ślepnie niemal każdy człowiek na ziemi, czytelnik zauważa jak kruche są fundamenty cywilizacji w której żyjemy. Mimo osiągnięć naukowych i innych, koniec końców i tak nasza egzystencja ogranicza się do zdobycia pożywienia i przeżycia kolejnego dnia. Czasem za wszelką cenę.

Powieść Saramago zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie jest to jednak typ literatury o której można powiedzieć, że się "podobała". Powieść zostaje w głowie, nie daje spokoju - ze spisaniem przemyśleń i opinii wstrzymywałam się kilka dni. Przypisanie "Miastu ..." miana literatury pięknej brzmi niemal jak farsa. Jeśli nastawiacie się na akcję i elementy z dreszczykiem - rozczarujecie się. Tutaj prym wiedzie psychologia i socjologia, w gruncie rzeczy akcji tu niezbyt wiele. Mnogość pytań, które pojawiają się w trakcie i po przeczytaniu przytłacza. Doskonały temat na dyskusje i przemyślenia. Polecam, mimo dość przewidywalnego zakończenia.

Opinia uprzednio ukazała się na moim blogu: http://bazgradelko.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lem. Życie nie z tej ziemi

Z Wojciechem Orlińskim spotkałem się raz, w zbiorze 12 utworów zatytułowanych „Głos Lema”, w którego recenzji pisałem: „....Wojciech...

zgłoś błąd zgłoś błąd