Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto ślepców

Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
7,38 (4170 ocen i 429 opinii) Zobacz oceny
10
342
9
725
8
940
7
1 168
6
544
5
245
4
80
3
86
2
18
1
22
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ensaio sobre a Cegueira
data wydania
ISBN
9788375102482
liczba stron
348
słowa kluczowe
totalitaryzm, surrealizm
język
polski
dodała
Ewa

Inne wydania

Pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia białej ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo – starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i z prawością mających niewiele wspólnego, słabych i silnych. Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Z dnia na dzień ta...

Pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia białej ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo – starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i z prawością mających niewiele wspólnego, słabych i silnych.

Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Z dnia na dzień ta zamknięta społeczność zaczyna się rządzić własnymi, twardymi prawami, które szybko wyznaczają role ofiar i oprawców, poddanych i panów. I tylko jedna osoba wie, że nie wszyscy są ślepi. Ta powieść jest wstrząsającym i głęboko przenikającym czytelnika studium kondycji ludzkiej.

Na postawie „Miasta ślepców” Fernando Meirelles nakręcił film z Julianne Moore, Gaelem Garcią Bernalem oraz Dannym Gloverem w rolach głównych.

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1438
patusia_dorota | 2014-12-27
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 26 grudnia 2014

Władza w rękach ślepców

Idziesz ulicą, przed Tobą i za Tobą idą inni ludzie. Wszyscy gdzieś się spieszą, podążają w sobie tylko znanym kierunku. Niektórzy mają w rękach telefony, piszą smsy, czy rozmawiają. Patrzysz na to wszystko i wydaje się Ci się to czymś normalnym, przecież codziennie to oglądasz. Tłum ludzi zajętych zwykłymi codziennymi sprawami. Nagle jednak to wszystko znika. Każdy z tych codziennych obrazków odchodzi w niebyt, pozostajesz tylko Ty i biel, wszechobecna biel, której nie potrafisz zrozumieć.

Pewnie nigdy nawet nie pomyślałabym, by przeczytać tę pozycję. Autorem jest laureat nagrody Nobla, a to w moich oczach stawia wysoką literacką poprzeczkę. Obawiałam się, że jej nie zrozumiem, że będzie za ciężka. Ale czytając opis czułam coraz większe przyciąganie, coraz bardziej chciałam poznać brutalny i bezwzględny świat, w którym ślepota rozprzestrzenia się jak zaraza. Jose Saramago w swoim "Mieście ślepców" właśnie taką wizję nam przedstawił.

Pierwszy akapit nie jest wcale opisem wydarzeń z powieści, jest to moja parafraza wydarzeń, które mogłyby się rozgrywać, gdyż ślepota dotykała ludzi w sposób niespodziewany, a po drugie niejasny, nikt nie wiedział skąd się brała, dlaczego miała miejsce, kto ją spowodował, co było bodźcem. Nic.

W "Mieście ślepców" jako pierwszy ślepiec zostaje opisany mężczyzna stojący na światłach. Nagle wokół niego pojawiła się jedynie biel, świat, który dotąd znał zniknął. Możemy jedynie domyślać się, że to on był pierwszy, jednak nie jest to pewne, nie mamy pojęcia też jak mógłby się zarazić.

Biała ślepota, jak później została nazwana, była dla czytelnika, jak i bohaterów powieści zagadką, nikt nie miał o niej pojęcia. Faktem stało się jedynie to, że kontakt z osoba ślepą powodował, że nas również dotykała ta przypadłość. Jak się pewnie domyślacie władze próbowały jakąś ratować sytuacje. Wyznaczyły obszar kwarantanny, w którym umieściły pierwszych chorych, w większości postaci nam przedstawione przez autora, pierwszych ślepców.

Każdy z nich był dla nas w pewnym sensie anonimowy. Mężczyzna na światłach był nam znany jako Pierwszy Ślepiec, okulista, do którego poszedł po radę jako Lekarz, a jego żona jako Żona Lekarza. Możecie łatwo domyślić się, że fakt ten ułatwiał ich zapamiętanie, jednak z drugiej strony nie pozwalał na dokładniejsze poznanie postaci, tym bardziej, że ich przeszłość, dawne życie było omówione w ogólnikach. Co miało też swoje pozytywy, bo pozwalało na identyfikacje się z postacią.

Ślepota dotykała wszystkich, nie było przed nią ratunku. Tak też sądziła jedna z bohaterek, Żona Lekarza, gdy dowiedziała się o przewiezieniu swego męża do obszaru objętego kwarantanną skłamała, że ona również straciła wzrok(zdecydowanie ułatwiał to fakt, że ślepota nijak nie wpływała na wygląd zewnętrzny chorego), sądziła, że w końcu będzie to miało miejsce. Nie stała się ona jednak główną postacią, ale dzięki temu, że jako jedyna wciąż widziała, to jej oczami śledziliśmy okropieństwa, które miały miejsce w zakładzie dla obłąkanych.

Miejsce, w jakim znaleźli się bohaterowie początkowo przy niewielkiej ilości osadzonych stosowało się do zasad jakie ustalili politycy miejscy. Jednak im pojawiało się więcej osób, im ślepców przybywało sytuacja stawała się coraz bardziej trudna. Początkowo transporty z jedzeniem i wodą pitną przybywały regularnie, jednak niedługo potem paczki nie przybywały trzy razy dziennie, nie było też wystarczające. Strażnicy stawali się coraz bardziej agresywni, bali się kontaktu z ślepcami. Jak wiadomo odebranie głównego narządu poznawczego wpływa na zachowanie człowieka. Ludzie byli wycieńczeni, złamani, nie mieli pojęcia, jak podzielić jedzenie, gdzie się załatwić, jak porządnie się umyć. Wielu trafiało do ośrodka bez ubrań na zmianę, w tym, co mieli pod ręką.

Wszystko to działo się juz wtedy, gdy nie przybyła ostatnia grupa ślepców, jednak gdy to nastąpiło sytuacja uległa jeszcze większemu pogorszeniu. Gwałty, kradzieże, zbrodnie oraz wszelakie inne zdarzenia, do których zmuszała bohaterów sytuacja, w jakiej się znaleźli. To oni dokonywali wyborów, a ja obserwowałam to wszystko, jako widz, który niekiedy nie mógł oderwać oczu od tekstu, a niekiedy odwracał oczy z oburzenia, czy niesmaku. Człowiek zmieniał się w zwierzę, tracił swoją świadomość, kierował się instynktem, aby przetrwać, nieważne jakim kosztem.

Nie tylko nie tylko pomysł na opowieść wyróżnia powieść Jose Saramago, ale również jego styl. "Miasto ślepców" mimo, że bohaterowie wypowiadają kwestie nie są w nim wyróżnione dialogi, do tego każdy akapit jest niezwykle długi, czasem zajmowały one dwie strony lub się do tego zbliżały. Trzeba było się do tego przyzwyczaić. Narracja natomiast nie obejmuje żadnego ze znanych nam bohaterów, a kieruje nią osoba trzecia, postronny obserwator, który wie wszystko, a nawet dodaje nam swoje przemyślenia, jeszcze bardziej utrudniając odbiór i tak zawiłego tekstu. Co rusz pojawiają sie sentencje, złote myśli, jakieś rady, czy porównania, niekiedy stawało się to dość nużące, a zwłaszcza nie pozwalało na czytanie jednym tchem.

Moim zdaniem minusem powieści, który muszę przytoczyć jest zakończenie, jak również sprawa ślepoty. Nie została ona w pełni rozwiązana, powodów oślepienia społeczeństwa możemy się tylko domyślać, nic do samego końca nie zostało na ten temat powiedziane. Czytelnicy w równym stopniu, co bohaterowie, są w tym aspekcie zagubieni. Nie miałam również żadnej informacji, czemu jedyna kobieta wciąż pozostała widoma, dlaczego ona... Tyle pytań, ale w sumie wszystkie wiążą sie z jednym zagadnieniem. Choć część mogła zostać nam dopowiedziana.

Okładka książki, jak oceniam, przedstawia bohaterkę filmu, który powstał na podstawie książki, choć nie mam pewności. Jest ona jedynie obwolutą, do grubej wykonanej w starym stylu książki, na której widnieje jedynie tytuł i nazwisko autora. Wykonanie perfekcyjne, doskonale się prezentuje.

"Miasto ślepców" to nie kolejna powieść o błahych tematach, nie opowiada również o upadku ludzkości. Jose Saramago w dość mocny i brutalny sposób oddaje tu portret psychologiczny człowieka. Książka narusza wszelkie bariery, wzbudza strach i zmusza do postawienia sobie pytań. Co Ty byś wybrał w tej sytuacji? Jak byś się zachowała? Czy postąpiłbyś podobnie?
Ocena: bardzo dobra [5/6]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ślad po złamanych skrzydłach

Przy łóżku pogrążonego w śpiączce Brenta gromadzą się cztery kobiety: jego żona i trzy córki. Lekarz jest pod wrażeniem, że mężczyzna posiada tak koch...

zgłoś błąd zgłoś błąd