Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Opowieści kosmikomiczne

Tłumaczenie: Barbara Sieroszewska
Seria: Spectrum
Wydawnictwo: Muza
7,48 (93 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
15
8
22
7
28
6
7
5
6
4
2
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La Cosmicomiche
data wydania
ISBN
837079355X
liczba stron
160
język
polski
dodał
corrum

W "Opowieściach kosmikomicznych" autor proponuje eksplorację fantastycznych światów, rezygnując z ludzkiego punktu widzenia na rzecz naukowych teorii dotyczących początków ewolucji, powstania Kosmosu, życia na Ziemi. Narrator, świadek kolejnych faz Wszechświata, Qfwfq, mięczak, dinozaur, wszelka istota żyjąca byle nie człowiek, przeżywa niezwykłe przygody, które coś nam jednak przypominają:...

W "Opowieściach kosmikomicznych" autor proponuje eksplorację fantastycznych światów, rezygnując z ludzkiego punktu widzenia na rzecz naukowych teorii dotyczących początków ewolucji, powstania Kosmosu, życia na Ziemi. Narrator, świadek kolejnych faz Wszechświata, Qfwfq, mięczak, dinozaur, wszelka istota żyjąca byle nie człowiek, przeżywa niezwykłe przygody, które coś nam jednak przypominają: kocha, nienawidzi, rywalizuje, doświadcza lęku, pustki i osamotnienia. Książka Calvino udowadnia, że abstrakcję można spleść z wyobraźnią, a gorzką mądrość rodem z powiastek filozoficznych z namysłem nad wiecznością i niepojętością życia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 631
Bosy_Antek | 2011-12-01
Na półkach: Przeczytane

Może mam serce z kamienia, ale jakoś nigdy nie potrafiłem zaangażować się w "związek" z bohaterką książki.

Niemal mi się udało zadurzyć się w drugoplanowej bohaterce "Śmierci na Nilu" Agaty Christie, ale cóż z tego, skoro skromna brunetka odchodzi pod rękę z młodym Amerykaninem? Cóż z tego, że wzdychałem do dzielnej mężatki z "Człowieka z Wysokiego Zamku" Dicka, skoro to mężatka właśnie była? Zawsze jakoś intrygowała mnie sąsiadka Józefa K z "Procesu" Kafki, panna Burstner, ale ona szybko roztapia się w czeluściach utworu...

Z reguły kobiety były zamężne, miały potrzaskane życiorysy, były antypatyczne, jędzowate, a jeżeli objawiłaby się jakaś milutka kobietka, z miejsca autorzy przyklejali jej adoratorów.

Może za mało czytałem, ale nie spotkałem sympatycznej, stanu wolnego, która w swoim panieństwie wytrzymywałaby do końca książki.


Oczywiście pot nie istniałby, gdybym nie znalazł w końcu mojej wybranki serca, mojej Dulcynei z Toboso, która skupiłaby w sobie wszystko, czego do tej pory szukałem.
Znalazłem ją w małej uroczej książeczce Italo Calvino „Opowieści kosmikomiczne.” Sam autor jest jednym z klasyków europejskiej literatury eksperymentalnej, chociaż daleko mu do pustego kuglarstwa, martwych doświadczeń językowych lub destrukcyjnych dekonstrukcyjnych zabiegów.

Calvino jest eksperymentatorem subtelnym i delikatnym. Doskonale wyczuwa granicę wytrzymałości czytelnika i nie rozciąga granic wytrzymałości literatury. Jego zabiegi są eleganckie, szlachetne, pełne dziwnej „matematycznej” poezji – przypomnijmy sobie dziełka w stylu „Rycerz nieistniejący” czy „Niewidzialne miasta”, żeby nie wspomnieć o fundamentalnym dziele „Jeśli zimową nocą podróżny…” (mam do oddania jeden egzemplarz, jeśli ktoś by chciał…)

Otóż Calvino wpadł, jak zwykle, na niesamowity pomysł - przyjrzeć się fizyce teoretycznej i teoriom rozwoju życia na ziemi, by "zaludnić" wyżej wymienione czysto ludzkimi emocjami, uczuciami, rozterkami, pragnieniami etc.

Brzmi niejasno? Tłumaczę: ponoć "na początku" cały wszechświat istniał skupiony w jednym punkcie. Calvino rozwija teorię i umieszcza w tym punkcie narratora, jego znajomych, kobiety, mężczyzn, piękną panią Ph(i)Nko, w której podkochuje się narrator, a ona dzieli łóżko z innym mężczyzną, ale co to znaczy "dzielić łóżko" w chwili, gdy wszyscy żyjemy w JEDNYM punkcie przestrzeni?!

Taka gra z wyobraźnią jest specjalnością włoskiego Autora.

A co z moją ukochaną?

Opowiadanko traktuje o liniach równoległych i spadaniu. Ciała spadające w przestrzeni wzdłuż linii równoległych NIE MAJĄ prawa NIGDY się do siebie zbliżyć. Prawda? Prawda. Narrator opowiadania snuje relację z tego spadania, w którym towarzyszy mu piękna Urszula H'x oraz (niestety) zły Porucznik Fenimore.

Spadają obaj panowie rywalizują o względy kobiety, chociaż spadając "po liniach równoległych" nie mają szans zbliżyć się do niej nawet o milimetr. Przeżywamy wraz z narratorem wszystkie odcienie uczuć - od fascynacji po złość "zdradzonej" miłości.

A Urszula H'x?

(...)"przedstawiała bardzo piękny widok, zachowując w spadaniu pozycję swobodną i odprężoną; miałem wciąż nadzieję, że uda mi się kiedyś pochwycić jej spojrzenie, ale Urszula H’x w trakcie spadania była nieustannie zajęta opiłowywaniem i polerowaniem paznokci – chyba że akurat przeciągała grzebieniem po swych długich, gładkich włosach – i nigdy nie zwracała oczu w moją stronę. W stronę Porucznika Fenimore’a też nie, muszę przyznać, mimo że on robił wszystko, żeby zwrócić na siebie jej uwagę."

Ten króciutki fragment wystarczył, bym w Urszuli H'x widział wszystkie stracone możliwości, wszystkie nieistniejące flirty, jakie były kiedykolwiek moim (w wyobraźni) udziałem, wszystkie miłości świata, jakie mi się nigdy nie przydarzyły...

A gdy doszukałem się w tym opowiadanku metafory naszego życia W OGÓLE (żyjemy na liniach równoległych pchniętych w przestrzeń), wystarczyło...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Życie jak malowane

Miło wrócić do Jagodna. Książka jest ciepłą opowieścią o dalszych losach Tamary i jej przyjaciół oraz rodziny. Można przeczytać z ciekawości jednak ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd