Wszechświat w twojej dłoni

Tłumaczenie: Sławomir Paruszewski
Wydawnictwo: Otwarte
8 (493 ocen i 83 opinie) Zobacz oceny
10
68
9
105
8
166
7
99
6
39
5
9
4
2
3
2
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Universe is in Your Hand
data wydania
ISBN
9788375154566
liczba stron
400
słowa kluczowe
wszechświat, kosmos, kosmologia, nauka
język
polski
dodała
Oliwia Pratt

Gdy wieczorami patrzysz w niebo, widzisz tylko tajemniczą i niepokojącą przestrzeń. Granatowa otchłań przetykana mrugającymi gwiazdami stanowi zagadkę, nad którą pewnie się zastanawiasz. Jednak naukowy język, którym zwykle opisuje się Wszechświat, sprawia, że zamiast zgłębiać teorię Wielkiego Wybuchu, czujesz, że zaraz wybuchnie ci głowa. Właśnie dlatego musisz przeczytać tę książkę....

Gdy wieczorami patrzysz w niebo, widzisz tylko tajemniczą i niepokojącą przestrzeń. Granatowa otchłań przetykana mrugającymi gwiazdami stanowi zagadkę, nad którą pewnie się zastanawiasz. Jednak naukowy język, którym zwykle opisuje się Wszechświat, sprawia, że zamiast zgłębiać teorię Wielkiego Wybuchu, czujesz, że zaraz wybuchnie ci głowa. Właśnie dlatego musisz przeczytać tę książkę. Christophe Galfard, uczeń samego Stephena Hawkinga, zabierze cię na niezwykłą wyprawę 10 milionów lat świetlnych od Ziemi, pokaże powierzchnię gasnącej gwiazdy lub zmniejszy cię do rozmiarów atomu. Dzięki sile wyobraźni, bez trudnych definicji i skomplikowanych obliczeń odkryjesz prawdziwe piękno Wszechświata.

Międzynarodowy bestseller. Nr 1 w Szwecji i Hiszpanii.

„Najpiękniejsza podróż, w jaką kiedykolwiek się udasz”.
– Elle

„Galfard przemienia naukę w hollywoodzką historię”.
– Livres Hebdo

„Kosmos będzie twoim nowym centrum rozrywki”.
– Lire

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/book/wszechswiat-w-twojej-dloni-

źródło okładki: http://otwarte.eu/book/wszechswiat-w-twojej-dloni-

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 384
Amanda | 2017-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2017

Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2017/08/wszechswiat-w-twojej-doni-christophe.html

WYOBRAŹ SOBIE...
Właśnie tymi słowami rozpoczyna się pierwszy rozdział tej książki. Nie przypomina znienawidzonego podręcznika, prawda? I aż do samego końca tak będzie, zapewniam. Żadnych regułek i definicji, które trzeba wykuć na blachę. Nawet wzór jest tylko jeden i to powszechnie znany. Autor sięga tu po poważniejsze i moim zdaniem skuteczniejsze działo - wyobraźnię czytelnika. W niezwykle plastyczny sposób opowiada o poszczególnych elementach Wszechświata i zasadach nim rządzących, sprawiając, że mamy przed oczami obrazy galaktyk, gwiazd i innych tworów, których nawet nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Pomocne są również liczne porównania i uproszczone przykłady, dzięki którym można zrozumieć nawet trudne i skomplikowane zjawiska.

NICZYM OPOWIEŚĆ ZNAJOMEGO
Galfard postarał się, aby jego książka pozbawiona była formalnego tonu publikacji naukowych. Zamiast sztywnego informowania, jak to bywa w podręcznikach, wybrał bezpośrednie zwroty do czytelnika. Przechodzi z nim na "Ty" i na tyle, na ile pozwala tematyka, stara się używać luźniejszego języka. I tak udało mu się uzyskać pewnego rodzaju złudzenie rozmowy ze starym znajomym, któremu chce coś wytłumaczyć bez presji sprawdzianów i zaliczeń. Zwyczajnie po to, by go zainteresować i zarazić swoją pasją. Zdecydowanie ułatwia to proces czytania i faktycznie jest to ogromnie pomocne w zrozumieniu tajemnic Wszechświata.

STRUKTURA
Książka podzielona jest na siedem części, w ramach których mamy także podział na rozdziały. Autor dokonał tego podziału w zdecydowanie przemyślany sposób, dawkując nam informacje i powoli, z każdym kolejnym rozdziałem, rozszerzając temat. Dzięki temu, nie zostajemy zasypani wiadomościami na raz, a przyswajamy je w sposób naturalny, nawet nie zauważając, że bez nauki pamiętamy tak wiele rzeczy, dzięki którym można zabłysnąć nie tylko w szkole. ;-)

AMANDA, NIE NAPISAŁAŚ NIC O TREŚCI?
W końcu spoilerem nie będzie to, że istnieją planety, galatyki, grawitacja, a Słońce nie jest wieczne. Nie od dziś też znamy teorię bliźniaków i podróży w kosmos, czy eksperyment z kotem Schrödingera. Jednak tutaj nie chodzi o te informacje - są one przecież powszechnie dostępne i pewnie o wielu rzeczach uczyliście, lub dopiero będziecie się uczyć na lekcjach fizyki (albo chociaż wspomnieliście o tym, bo o ile pamiętam, to podstawowy program nauczania z fizyki nie jest zbyt imponujący). Chodzi o sposób, w jaki ta cała wiedza została przekazana. Jak zgrabnie połączono przyjemne z pożytecznym i rozwinięto materiał, który zawsze kojarzył się nam tylko ze szkołą i nudą. Wytłumaczono go w taki sposób, że z fascynacją natrafiałam na ciekawostki, którymi na pewno jeszcze przez jakiś czas będę rzucać w towarzystwie. Pewnie nie stanę się nagle małym astronomem, ale czuję, że na pewno więcej uwagi poświęcę artykułom o działalności NASA i innych organizacji badających kosmos, jeśli na takie trafię w czasie porannej prasówki, bo zainteresowały mnie wzmianki o możliwym życiu pozaziemskim. Dlatego też nie będę brała na swoje barki próby wytłumaczenia chociaż kilku informacji, jakie najlepiej zapamiętałam, a po prostu zostawię zdjęcie spisu treści, który da Wam chociaż namiastkę tego, co znajdziecie w środku. A wiedzę, jeśli się zdecydujecie na podróż przez Wszechświat, przekaże Wam jedynie Christophe Galfard we własnej osobie.

TYLKO DLACZEGO BEZ GRAFIK?
Jestem wzrokowcem, dobrze o tym wiecie. I tu mały zawodzik, bo mając taki ładunek pozytywnego zaangażowania wyobraźni czytelnika, można było też dać mu kilka grafik czy też obrazów, które momentami by nieco ułatwiały nasze wyobrażenia. Wiem, że nie byłoby to łatwe, w końcu wiele w tej nauce opiera się na badaniach, wzorach, teoriach, a autor po prostu nam wytłumaczył to w przyjemny sposób, by wydawało nam się to nieco mniej onieśmielające, jednak takie delikatne czarne, minimalistyczne rysunki w stylu tych gwiazdozbiorów z okładki, byłyby idealnym dopełnieniem, jeszcze bardziej oddzielając książkę od podręczników. Autor za to zaserwował nam jedynie portret Einsteina, który niestety musi nam wystarczyć.

PODSUMOWUJĄC
Wszechświat w twojej dłoni to wyjątkowo plastycznie poprowadzona lekcja fizyki i astronomii, dzięki której łatwiej będzie nam zrozumieć wszystko to, co zawsze wydawało nam się ogromnie skomplikowane. Galfard zabierze czytelnika w podróż po Wszechświecie i będzie to swego rodzaju podróż w czasie, gdyż opowie on nie tylko o tym, co wiemy obecnie, ale też przytoczy niektóre historyczne teorie oraz pokusi się o pewne przewidywania na przyszłość. I po lekturze już wiem, co stanowi źródło sukcesu tej książki - to niezwykle przyjazne podejście autora do czytelnika i bezpośrednie zwracanie się do niego, uruchamiając jego wyobraźnię, by przemierzając w myślach galaktyczne przestworza wzbogacił się o wiedzę, która zawsze wydawała się nudna i trudna.
Jeśli więc Waszym marzeniem było poznanie tajników Wszechświata, to ta lektura zdecydowanie Wam w tym pomoże!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Unikat. Biologia Wyjątkowości

Unikat Biologia wyjątkowości 📖 Marek Kaczmarzyk Kto jest wyjątkowy, no kto? Dzisiaj trochę wolnego, więc jest czas, żeby poczytać coś poważniejszego....

zgłoś błąd zgłoś błąd