Ocalałe

Tłumaczenie: Aleksandra Wolnicka
Wydawnictwo: Otwarte
7,16 (503 ocen i 144 opinie) Zobacz oceny
10
36
9
56
8
112
7
145
6
96
5
31
4
15
3
9
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Final Girls
data wydania
ISBN
9788375154283
liczba stron
432
słowa kluczowe
thriller
kategoria
horror
język
polski
dodała
tree

Kim jestem? Każdego dnia myślę, że jestem szczęściarą. W moim związku układa się doskonale, mój blog kulinarny ciągle zyskuje nowych fanów. Żyję z dnia na dzień, skupiając się na przyjemnych chwilach. Kim byłam? Celem. Ofiarą. Nazwali mnie Ocalałą, bo przeżyłam masakrę. Tamte wydarzenia kładą się cieniem na moim życiu, mimo że od dziesięciu lat robię wszystko, aby wymazać je z pamięci. Co się...

Kim jestem?
Każdego dnia myślę, że jestem szczęściarą. W moim związku układa się doskonale, mój blog kulinarny ciągle zyskuje nowych fanów. Żyję z dnia na dzień, skupiając się na przyjemnych chwilach.
Kim byłam?
Celem. Ofiarą. Nazwali mnie Ocalałą, bo przeżyłam masakrę. Tamte wydarzenia kładą się cieniem na moim życiu, mimo że od dziesięciu lat robię wszystko, aby wymazać je z pamięci.
Co się ze mną stanie?
Boję się. Historie z przeszłości powracają, gdy przypominam sobie, że nie jestem jedyną Ocalałą. Takich jak ja było kilka, ale nie wszystkie miały tyle szczęścia. Lisa już nie żyje, a Sam nagle zjawia się u mnie…
Przeszłość właśnie mnie dogoniła i muszę stanąć z nią twarzą w twarz. Czy tym razem też ocaleję?

„Fenomenalny thriller. Najlepszy, jaki przeczytasz w 2017 roku”.
Stephen King

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2278
Zaczytana_eM | 2017-08-01
Przeczytana: 31 lipca 2017

Recenzja pochodzi z bloga www.zaczytanaem.blogspot.com


Kiedy w zapowiedziach przeczytałam, że książka Ocalałe staje do rywalizacji z Lokatorką o miano najlepszego thrillera 2017 roku miałam mieszane uczucia. Powiem wprost, bałam się, że ta powieść rozczaruje mnie równie mocno jak książka J. P. Delaney. Na całe szczęście okazało się wręcz przeciwnie, z każdą stroną przekonywałam się, że z Ocalałymi Lokatorka nie ma żadnych szans.
Rzadko wierzę w to co napisane jest na okładkach, tym razem lekturę rekomenduje sam Stephen King, a wraz z nim Lisa Garder. Wielkie postacie w literackim świecie. Tym razem nie miałam racj. Wydawnictwo Otwarte nie zawiodło, wydali kolejną wspaniałą książkę.
Treść. Jakbyście się nazwali kiedy bylibyście jedynymi osobami, które zdołały się uratować z prawdziwego horroru? Uratowani, szczęściarze? A może wybrańcy losu? One siebie nazywają ocalałymi. I każda ma swoją tragiczną historię.
Kilka lat temu główna bohaterka Quincy wraz z przyjaciółmi wybrała się na weekend do Pine Cottage. To miał być niezapomniany, pełen wrażeń czas. Janelle, jej najlepsza przyjaciółka świętowała wówczas swoje urodziny, a Quincy wiązała z tą nocą spełnienie własnych marzeń, pierwszej wspólnej nocy z ukochanym. Wszystko poszło nie tak jak trzeba. Z dobrze zapowiadającego się wypadu ze znajomymi z akademika zrobił się horror. Wszyscy zginęli oprócz niej. Ona została Ocalałą. Do końca życia.
Media rozdmuchały sprawę, była to prawdziwa gratka dla żądnych sensacji sępów. Policja jej nie dowierzała. A ona tego wszystkiego nienawidziła. Nienawidziła być ocalałą, nie chciała poznać pozostałych dwóch, których los podobnie doświadczył. Chciała normalności. Za wszelką cenę. Udało jej się, przynajmniej pozornie. Mieszkała w centrum Nowego Jorku, o dwa kroki od Central Parku, gdzie lubiła sobie pobiegać w bezsenne noce. Zaczęła piec, pisać bloga, chciała wierzyć, że jest szczęśliwa. Pomagały jej w tym coraz częściej brane tabletki xanaxu popijane sokiem winogronowym. I ze wszystkich sił chciała nie pamiętać. I nie pamiętała. Jej mózg zablokował wspomnienia z tamtej nocy.
Kiedy pewnego dnia jedna z ich trójki pojawia się na jej progu wszystko wraca, Lisa ostatnia z ocalałych nie żyje, a Sam za wszelką cenę stara się sprowokować Quincy by przypomniała sobie co tak naprawdę wydarzyło się tamtej nocy w Pine Cottage.
Narracja. Książka jest podzielona na rozdziały, w których występują dwa rodzaje narracji. Pierwszoosobowa, w której wszystko przedstawione jest z punktu widzenia Quincy.Dzięki temu dogłębnie możemy przeżywać z nią emocje jakie towarzyszą powrotowi do tragedii z przed lat. Drugi rodzaj to narracja trzecioosobowa, w której autor przybliża nam wydarzenia z Pine Cottage, a także historie Sam i Lissy. To podwójne spojrzenie na historię daje nam możliwość wyrobienia sobie własnego zdania. Czytelnik nie jest skazany na narzucanie mu historii i wniosków.
Bohaterowie. Quincy to postać, której czytelnik bardzo chce współczuć. Tragedia z przeszłości z jednoczesną upartą walką o samą siebie, o lepszą przyszłość, walkę o normalność nadaje jej wymiar heroiczności. Drugą bohaterką, którą poznajemy bliżej jest Samantha. Sam również należy do Ocalałych, jednak jej przeszłość nie jest jasna. Ze strony na stronę poznajemy jej historię, jednak nie jest ona taka czarno biała jak na początku mogłoby się wydawać. Szczerze mówiąc nie polubiłam jej, była zbyt obcesowa. Wiem, że niektóre jej działania miały na celu odblokowanie wspomnień u Quincy, nie zmienia to faktu, że jej zachowanie mi się nie podobało, mało tego, w niektórych momentach byłam wręcz oburzona.
Kreacje bohaterów drugoplanowych zostały genialnie dopracowane. Nie przesłaniają akcji która się toczy, nie absorbują nadmiernie uwagi czytelnika, a jednak istnieją, odgrywają istotne role i pięknie domykają tło.
Język, dialogi akcja. Język jakim napisana jest ta powieść jest przede wszystkim prosty i przyjemny w odbiorze, ale i soczysty. Grający na emocjach.
Mnogość dialogów i ich inteligentna konstrukcja oraz wartka akcja sprawiają, że książkę czyta się błyskawicznie. Dodatkowo skoki z przeszłości w teraźniejszość i z wielką umiejętnością budowane napięcie sprawiają, że tak jak napisała Lisa Gardner, kiedy książkę weźmie się już do rąk trudno jest ją odłożyć. Chce się więcej i więcej aż do rozwiązania tajemnicy. Właściwie niejednej bo zagadki mnożą się jedna za drugą. Napięcie wzrasta strona za stroną.
Muszę przyznać, że ta powieść ma coś jeszcze, coś, co powinna mieć każda książka. Niewiadomą. Czytałam i czułam, że mam gęsią skórkę bo nie miałam pojęcia w którą stronę poprowadzi mnie autor. Nie byłam w stanie przewidzieć rozwoju wypadków bo za każdym razem gdy próbowałam dostawałam po nosie, a akcja i tak podążała w nieprzewidzianym przeze mnie kierunku.
Zakończenie. I to jest to co misie lubią najbardziej. Było zaskoczenie. Było coś co przywiązało mnie do tej książki na dłużej. To fakt, że książka wywarła na mnie tak kolosalne wrażenie, a także sprawiła, że myślałam o niej jeszcze długo po jej odłożeniu.
Zastrzeżenia. Jedyne zastrzeżenie jakie mogę mieć to pomysł na Pine Cottage, towarzystwo wybiera się do chatki w lesie na weekend, jest miłość, jest impreza i tajemniczy nieznajomy, fabuła mocno przypominała mi falę filmów tego typu jaka zalała nas kilka lat temu.
Ocena. Dla fanów thrillerów jest to książka z serii must have. Mocna jak dobra kawa, mroczna jak horrory Kinga i wciągająca jak chodzenie po bagnach. Dla tych, którzy fanami thrillerów nie są to książka która na pewno ich do tego gatunku przekona. Jestem na TAK!

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

Zaczytana eM

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dręczyciel

Tate i Jared poznali się w dzieciństwie. Od tamtej pory stali się najlepszymi przyjaciółmi. Niestety wszystko zmienia się z dnia na dzień w momencie,...

zgłoś błąd zgłoś błąd