Byłem dzieckiem żołnierzem

Tłumaczenie: Krystyna Dąbrowska
Wydawnictwo: Muza
6,59 (49 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
6
7
15
6
15
5
4
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
J'etais enfant soldat
data wydania
ISBN
978-83-7495-310-8
liczba stron
144
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
yuurita

Na ogół, kiedy dziecko wymachuje karabinem, robi to dla zabawy, a broń jest z plastiku. Jeśli chodzi o karabin Luciena Badjoko, to jest to broń rzeczywista i naprawdę zabija. Ten młody Zairczyk został jako dwunastoletni chłopiec wraz z dziesiątkami tysięcy takich jak on zaciągnięty w szeregi milicji Laurenta Desire Kabili, która w 1996 roku próbowała obalić dyktaturę Mobutu. Miał się bić, a...

Na ogół, kiedy dziecko wymachuje karabinem, robi to dla zabawy, a broń jest z plastiku. Jeśli chodzi o karabin Luciena Badjoko, to jest to broń rzeczywista i naprawdę zabija. Ten młody Zairczyk został jako dwunastoletni chłopiec wraz z dziesiątkami tysięcy takich jak on zaciągnięty w szeregi milicji Laurenta Desire Kabili, która w 1996 roku próbowała obalić dyktaturę Mobutu. Miał się bić, a może i polec w tej walce. Wokół niego padali bliscy koledzy, zabici od kul lub wybuchu min. Zdemobilizowany pięć lat później mógł wreszcie opowiedzieć o piekle, jakie przeszedł, i dać świadectwo nieznanej tragedii, która kosztowała życie ponad trzydziestu tysięcy dzieci, wykorzystanych cynicznie jako mięso armatnie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 95
_Alessandra | 2012-01-20
Przeczytana: 04 lutego 2012

Uwielbiam literaturę faktu i gdy tylko zobaczyłam tytuł "Byłem dzieckiem żołnierzem", wiedziałam, że muszę ją koniecznie przeczytać - dzieci z karabinami - bez czytania już ukazuje nam się drastyczny obraz..

Pierwsza rzecz, jaka mnie zdziwiła, to informacje o tym jakoby Lucien Badjoko był zaciągnięty w szeregi milicji Laurenta Desire Kabili - z książki dowiadujemy się, że on sam zgłosił się do służby, nikt go do tego nie zmuszał.. Fakt, faktem nikt nie powinien zgadzać się na przyjmowanie dzieci do służby wojskowej, ale robili to z premedytacją, aby chronić swoje życie - zasłaniali się już 10-letnimi dziećmi, którzy służyli im jako tarcza ochronna! Który z małych chłopców na całym świecie nie marzył nigdy o mundurach, odznakach, broni i zasługach? Dzieci lubią bawić się w wojnę, udawać żołnierzy, czują się wtedy tacy silni, dorośli i mężni..Tamci też marzyli, ale ta wojna nie była zabawą..Oni chcieli tylko spełnić swoje dziecięce marzenia i w dodatku pomóc chronić swój kraj,a w zamian otrzymali "porządną lekcję życia", czyli w mniemaniu wojskowych: baty aż do krwi, spanie na ziemi, brak jedzenia, wody, ćwiczenia do których były potrzebne nadludzkie siły, brak kontaktu z bliskimi, zabijanie kolegów na oczach innych, strzały, wyzwiska..Krótko mówiąc: chcieli torturą zrobić z nich mężczyzn, traktowali ich gorzej niż zwierzęta..To okrutne! Lucien w bardzo krótkim czasie przestał być już raz na zawsze dzieckiem. Odebrali mu to..
Sam mówił "Byłem jak maszyna.Jak wszyscy kadogo.Dzieci o twardych spojrzeniach.Mali, którzy nigdy się nie skarżą.." Co te dzieci musiały tam przeżywać, żeby tak o sobie myśleć? Dorośli przemienili ich w potwory..Ci, którzy mieli ich chronić przed złem tego świata, sami zrobili z nich chodzące karabiny maszynowe..Lucien miał kilkanaście lat, a nie potrafił obejść się bez broni, czuł, że mając ją, ma władzę, nie miał zbytnich oporów, żeby po jakimś czasie służby strzelać do każdego kto mu podpadnie, torturować..Stał się taki sam jak ta cała reszta, która przerodziła grzecznego, ułożonego chłopca z dobrego, dostatniego domu w kogoś, kto mówił o sobie "Byłem zabójcą.Byłem potworem..". Te dzieci miały ciągły dostęp do alkoholu, do prostytutek i innych używek! Ale Lucien mimo wszystko był inteligentnym i rozważnym człowiekiem - nie sprawiało mu przyjemności upijanie się na umór, czy rozkazywanie kobietom spania z nim.Spróbował i to mu wystarczyło, wolał się elegancko ubrać, oszczędzać i nie martwić się tak jak jego koledzy o to skąd nagle wynaleźć pieniądze, bo wszystko już przepili i przespali..Oszczędził też parę osób od śmierci, zostawał jako jedyny z ludźmi, którzy potrzebowali pomocy wiedząc doskonale, że być może przez to zginie..Był też ogromnie silny - przeżywając takie piekło, trzeba mieć ogromnie mocny charakter. Lucien mawiał też, że "Przezwyciężył wszystko siłą woli."

Po kilku latach męczarni,okropnych obrazów rozrywanych ciał i kałuż krwi został zdemobilizowany. Nikt nie uznał ich za bohaterów, nikt szczerze nie pogratulował, nie podziękował.Jak gdyby ich nigdy nie było, jak gdyby te 30 tysięcy dzieci nigdy nie istniało, nie było torturowane i nie poległo w walkach za kraj w których nigdy nie powinni uczestniczyć..Dzięki Bogu Lucien ułożył sobie życie, choć szczerze mówiąc sądzę, że do tej pory jeszcze budzą go w środku nocy koszmary, oblewa się potem myśląc, że nadal trwa wojna a on jest w środku tego piekła jak wcześniej.. Takie obrazy tkwią w człowieku do końca jego dni, nie wiem czy ktokolwiek potrafi usunąć je z pamięci, zwłaszcza, gdy służył jako "mięso armatnie" podczas krwawej masakry..

Wstrząsająca, poruszająca, szokująca, mocna i potrzebna..Z całego serca polecam "Byłem dzieckiem żołnierzem" wszystkim tym, którzy chcą przekonać się jak naprawdę wyglądają wojny w takich krajach, jak wykorzystywani są tam najmłodsi..Ja po takich lekturach za każdym razem dziękuję, że choć nie żyję w najlepszych, idealnych czasach i kraju, to jednak jest to raj w porównaniu do tego co dzieje się w innych częściach świata po dziś dzień..

P.S: Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie i wzruszyły wyrazy wdzięczności dla Ś.P Papieża Jana Pawła II ze strony Luciena Badjoko na ostatniej stronie książki..

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Obce matki

Pierwsza połowa książki jest trochę mniej interesująca, bo w zasadzie to poszukiwanie Juliany przez Adama i Toffi po całej Polsce. Dopiero gdy Adam pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd