Niksy

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Wydawnictwo: Znak
7,38 (458 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
39
9
59
8
134
7
121
6
63
5
20
4
9
3
6
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Nix
data wydania
ISBN
9788324049585
liczba stron
862
język
polski
dodała
Ag2S

Samuel ze wszystkimi szczegółami zapamiętał dzień, w którym opuściła go matka. Podobnie jak noc, kiedy pocałował ukochaną, i popołudnie nad stawem w lesie, gdzie ostatni raz widział najlepszego przyjaciela. Wszyscy oni nagle zniknęli z jego życia. Choć Samuel ukrył się w wirtualnym świecie Elflandii, by tam zabijać potwory, ani przez chwilę nie przestał myśleć o tych, których utracił. Gdy po...

Samuel ze wszystkimi szczegółami zapamiętał dzień, w którym opuściła go matka. Podobnie jak noc, kiedy pocałował ukochaną, i popołudnie nad stawem w lesie, gdzie ostatni raz widział najlepszego przyjaciela. Wszyscy oni nagle zniknęli z jego życia.

Choć Samuel ukrył się w wirtualnym świecie Elflandii, by tam zabijać potwory, ani przez chwilę nie przestał myśleć o tych, których utracił. Gdy po latach wyruszy w podróż, by odkryć prawdę o swojej rodzinie, przekona się, że jego dotychczasowe życie było ulotną grą pozorów. Przyszedł czas, by zmierzyć się z niksami, o których opowiadała mu matka.

Niksy to demony, które oszałamiają i uwodzą, wciągają do swojego świata i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Każdy widzi je inaczej. Niksa to ktoś, kogo kochałeś, ale nie potrafiłeś przy sobie zatrzymać, albo coś nieuchwytnego, czego szukasz przez całe życie, o czym marzysz, choć jest nieosiągalne. Każdy ma swoją niksę.

Nathan Hill z maestrią łączy skandynawską mitologię ze światem gier komputerowych, zderza chicagowskie zamieszki z 1968 roku z ponadczasową miłością, tworząc wielowymiarowy obraz świata przenikniętego autentycznymi emocjami. Od tej powieści nie sposób się oderwać.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 535
encaminne | 2017-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2017

kotnakrecacz.pl

„Czasem tak bardzo przejmujemy się własnym życiem, że nie widzimy, iż jesteśmy drugoplanowymi postaciami w historii kogoś innego.”

Chwila na wyznania. Mam swój skromny wkład w obecności tej książki na polskim rynku. Czytałam ją, być może jako pierwsza w Polsce i jako jedna z pierwszych na świecie, ponad rok przed amerykańską premierą. I przepadłam już w czasie lektury prologu. Teraz, za drugim razem, wrażenie jest podobne. To jedna z książek mojego czytelniczego życia. A o takich pisze się najtrudniej.

Niksy to historia Samuela, pisarza, który opuszczony przez matkę w dzieciństwie odzyskuje kontakt z nią po dwudziestu latach całkowitej ciszy. Ponowne spotkanie oraz biograficzna książka, jaką ma o niej napisać, stają się pretekstem do tego, by zbadać historię własnej rodziny. Wątki współczesne (koniec lata 2011 roku) przeplatają się z retrospekcjami od lat 40.XX wieku w Norwegii, przez USA podczas wojny w Wietnamie, potem po 11 września 2001 i w czasie wojny w Iraku oraz podczas protestów na Wall Street po ogłoszeniu światowego kryzysu gospodarczego w 2011 roku. Spotkanie z matką sprawia, że wspomnienia wracają. Samuel przypomina sobie dzieciństwo, opowieści matki o norweskich duchach, między innymi o tytułowych niksach, duchach przybierających postać białego konia, który zwykł porywać ciekawskie dzieci.

Powieść amerykańskiego autora to historia złożona i niebanalna. Każdy z wielu wątków, nawet tych pobocznych i pozornie bez znaczenia, jest istotny dla zrozumienia całości. Hill podjął się trudnego zadania przeanalizowania kilku bardzo ważnych zagadnień z punktu widzenia współczesności. Na warsztat wziął trudne relacje rodzinne, znaczenie wczesnych doświadczeń dzieciństwa dla późniejszego życia, rozliczenia z przeszłością, fobie społeczne, uzależnienia od gier komputerowych. Znalazł miejsce na analizę nie tylko jednostkowych doświadczeń człowieka współczesnego, ale także na ocenę zjawisk społecznych – patologię władzy, społeczne reakcje na trudności polityczne, medialne manipulacje, wartości w showbiznesie, poziom edukacji, pogoń za zyskiem. To także powieść o nowych początkach, o tym, że nie należy ufać rzeczom zbyt pięknym, by mogły być prawdziwe, bo ludzie mogą być dla siebie nawzajem niebezpiecznymi duchami, niksami.

Hill miał bardzo ciekawy pomysł na konstrukcję powieści – to w zasadzie trzy książki w jednej – książka napisana przez Samuela dziesięć lat wcześniej, książka o jego matce będąca efektem ich ponownego spotkania w 2011 roku oraz książka, jaką faktycznie są Niksy. Zabieg to ryzykowny, ale zrealizowany bezbłędnie i z wdziękiem godnym uznanych współczesnych autorów, nie zaś debiutanta. Autor posiada niebywałą umiejętność pokazania charakterystyki postaci poprzez opis jej gry komputerowej, korzystania z aplikacji w telefonie, nawet robienia zakupów. Hill zgrabnie pokazał przekrojowe ujęcie historii USA XX wieku przez pryzmat dziejów jednej rodziny, ale uniknął formy konwencjonalnej sagi.

Niksy to powieść pięknie napisana i skonstruowana w taki sposób, by czytelnik razem z bohaterem odkrywał tajemnice przeszłości. Ponadto trudno oprzeć się wrażeniu, że w dużej mierze, do czego autor przyznaje się w wywiadach, jest to powieść autobiograficzna, a to zawsze zaostrza czytelniczy apetyt. Odwołuje się do popularnego w literaturze motywu odkrywania przeszłości własnej rodziny, ale porusza również tematy bliskie także Polakom – pisze o rozliczeniach wojennych, trudnej polityce XX wieku, kryzysie gospodarczym 2011 roku, współczesnych zjawiskach społecznych. Rozmachem przypomina Szczygła Donny Tart, stylem zaś i poruszanymi tematami powieści Philipa Rotha, szczególnie „Trylogię amerykańską”. Opisy wpływu matki na pisarza są także podobne do Świata według Garpa Johna Irvinga. Brytyjski wydawca zaś porównuje Niksy do nietłumaczonej na język polski powieści Jonathana Coe, What a Carve Up!

Niksy to książka niełatwa w odbiorze, dość skomplikowana, nietuzinkowa. Jest w pewnym sensie grą z czytelnikiem, i to grą wysokich lotów. Literacką podróżą po czasie i przestrzeni, w którą warto się wybrać, i której nie chce się kończyć, mimo jej długości. 

NIE NAPISZĘ O TYM, ŻE… (Oh, wait!)
… kusi także fizjonomia autora ;)
… mam aż cztery wydania tej powieści — amerykańskie, polskie, szczotkę wydawniczą i ebook...
… wszystkie cztery razem ważą ponad 4 kilogramy! 

SKRÓT DLA OPORNYCH
Dla kogo na pewno tak: dla miłośników współczesnej amerykańskiej prozy z tak zwanej wyższej półki, wielbicieli między innymi Philipa Rotha, Johna Irvinga czy Paula Austera.

Kto powinien unikać: fizyczni słabeusze (no, chyba że posiadają czytniki ebooków), czytelnicy, których nudzi wielowątkowość i zmęczy eklektyzm form literackich w jednej książce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Katarynka

Przykra nowela dzięki której rozumiemy, że powinniśmy myśleć nietylko o sobie ale takrze o innych. Bardzo polecam karzdemu, sądzę, iż ta książka porus...

zgłoś błąd zgłoś błąd