Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kwiat pustyni. Z namiotu Nomadów do Nowego Jorku

Tłumaczenie: Marek Wrześniewski
Cykl: Waris Dirie (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
7,39 (11306 ocen i 819 opinii) Zobacz oceny
10
1 075
9
1 584
8
2 289
7
3 702
6
1 528
5
834
4
134
3
138
2
7
1
15
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Desert Flower
data wydania
ISBN
8372272808
liczba stron
254
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Lemma

Inne wydania

Waris urodziła się w Somalii, w plemieniu pustynnych wędrowców, wychowała się pośród kóz, bydła i wielbłądów.
W wieku 13 lat dziewczęta z tego plemienia są poddawane rytuałowi obrzezania i wydawane za mąż. Jednak bohaterka książki została poddana obrzezaniu w wieku około 5 lat, a miała być wydana za mąż dopiero w wieku 13 lat
Te dwa wydarzenia zaważyły na całym przyszłym życiu Waris.

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: zdjęcie własne

książek: 574
Caroline | 2013-08-13
Na półkach: Przeczytane, Powieści
Przeczytana: 12 sierpnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ciężko mi jest ocenić książkę, bo chyba odmieniła moje życie. Dlatego ocenię Waris, która od dzisiejszego dnia jest moją idolką.
Książka opowiada o Waris Dirie - somalijskiej nomadce obrzezanej w wieku 5 lat, która mając 13 lat, uciekła, gdy ojciec miał wydać ją za mąż. Przez jakiś czas mieszkała w Mogadiszu, a potem dzięki darowi losu przeprowadziła się do Londynu, by sprzątać dom swojego wujka - ambasadora. Tam też rozpoczyna się jej kariera modelki. Jeździ do Paryża, Mediolanu i Nowego Jorku. W końcu poznaje Danę - swojego przyszłego męża i dzięki BBC po 15 latach widzi się z matką i braćmi. Ma też synka - Aleeke i na obecną chwilę wiem też, że ma kolejnego synka Leona (tak, tak Waris mieszkała w Polsce w Gdańsku - nie wiem czy nadal też, miała zamiar się wyprowadzić).
Powieść pokazuje, że jeśli czegoś się pragnie, można to osiągnąć. Waris szła na piechotę przez pustynię, ciernie okaleczył jej nogi, ale ona nadal szła. Nie jadła, nie piła - szła. Zobaczcie sobie na mapie jak daleki kilometraż przeszła. Na dodatek nie wiedziała nawet dokąd iść. Kto teraz, tutaj, w naszym kraju poszedłby na piechotę, pustynią, wiedząc jedynie jak się dana miejscowość nazywa? Bez picia, bez jedzenia, bez niczego? Nikt. A Waris poszła i dotarła.
Pokazane jest też mniej więcej jaka jest praca modelki. Z jednej strony przyjemna, ale z drugiej i ciężka.
Ale to nie by opisać pracę modelki Waris napisała tą książkę. Głównym jej celem było pokazanie nam jak bardzo okaleczane są kobiety w krajach Trzeciego Świata.
Obrzezania - jak ktokolwiek z nas, kto tego nie przeszedł może sobie wyobrazić ten ból, tą okropną świadomość utracenia kawałka własnego ciała, który wcale nie był nieczysty i niepotrzebny jak utrzymują? A to wszystko w imię czego? W imię tradycji i uprzedmiotowiania nas dla facetów? To chore! Tak naprawdę to w imię niczego jak stwierdziła Waris. To jest zupełnie bez sensu i na dodatek okropne, przerażające! A to wszystko właśnie przez facetów, ich popędu i chęci władzy. Kobieta nie ma prawa odczuwać przyjemności z seksu, tylko mąż. Kobieta jest stworzona tylko do tego by rodzić dzieci i zajmować się domem. A gdyby tak im wyciąć połowę ich narządów płciowych i zaszyć tak by ledwie mogli sikać?! Skończyłoby się to na jednym razie, jak napisała Waris. I to prawda. A kobiety?! 2 MILIONY ROCZNIE, A 6 TYSIĘCY DZIEWCZYNEK ZOSTANIE OBRZEZANYCH DZISIEJSZEGO DNIA!! Ja, choć polska dziewczyna, która nigdy nie doznała tak okropnego bólu, nie mogę przestać płakać gdy o tym myślę.
„Od ponad czterech tysięcy lat Afrykanie okaleczają swoje kobiety. Wielu myśli, że tak nakazuje Koran, bo obrzezywanie praktykuje się we wszystkich muzułmańskich krajach Afryki. Nic z tych rzeczy, ani Koran, ani Biblia nic nie wspominają o okaleczaniu kobiet. Obrzezywanie popierają i żądają go mężczyźni - ciemni, samolubni mężczyźni - chcący w ten sposób uzyskać potwierdzenie swojej wyłączności na czerpanie seksualnych korzyści z żony. Matki godzą się na obrzezanie swoich córek ze strachu, że te nie znajdą sobie mężów. Nie obrzezana kobieta uważana jest bowiem za nieczystą, nadmiernie skupioną na sprawach seksu, niezdolną do zamążpójścia, a w koczowniczej kulturze, w jakiej wyrosłam, nie ma miejsca dla kobiet niezamężnych. Matki czują się w obowiązku zapewnić swoim córkom jak najlepszy los - tak jak w kulturze Zachodu rodziny uważają za swój obowiązek posyłać córki do szkoły. Oprócz ciemnoty i przesądu nie ma żadnych innych powodów okaleczania milionów dziewczynek rocznie. Spuścizna bólu, cierpienia i śmierci jest z pewnością wystarczającym powodem, aby to powstrzymać.” - pisze Waris.
Na końcu książki była adnotacja:
DOŁĄCZ DO WALKI Z OKALECZANIEM ŻEŃSKICH NARZĄDÓW PŁCIOWYCH (FGM)
Jeżeli chcesz nam pomóc w walce z okaleczaniem milionów dziewczynek, możesz wesprzeć finansowo specjalny fundusz, który utworzono, by zlikwidować praktykę obrzezywania kobiet. Środki z funduszu służą celom uświadamiania i pomocy, realizowanym w ramach programu obejmującego dwadzieścia trzy kraje. Więcej informacji o tym programie uzyskasz pod adresem:
The Campaign to Eliminate FGM
UNFPA (United Nations Population Fund)
220 E. 42nd Street
New York, NY 10017
USA
Dlatego, gdy tylko będę miała możliwość wesprę ten fundusz i sama zamierzam dołączyć do walki o Prawa Kobiet. Bo nie tylko obrzezanie okalecza kobiety.
Na początku napisałam, że Waris zmieniła moje życie. To prawda. Ona i poprzednia książka, którą czytałam (Chłopiec w pasiastej piżamie) jaki też wiele innych. Dzięki nim wychodzę właśnie z jaskini niewiedzy i otwieram się na ten cały ból i cierpienie, które są na świecie, a z których większość z nas nie zdaje sobie sprawy. Siedzimy w skorupie nieświadomości celowej jak i niecelowej i nie chcemy z nich wyjść, no bo przecież o wiele lepszy jest problem wyskakującego pryszcza niż problem głodu w Afryce. Może i jestem w tej chwili hipokrytką, bo sama bardziej się przejmuję tym pierwszym, ale mam dopiero piętnaście lat. Ale zamierzam to zmienić. Takie książki jak ta mi w tym pomagają. Bo w życiu nie jest ważne to co zrobisz dla siebie, ale to co zrobisz dla innych.
Ale wracając do Waris i książki.
Chciałabym mieć takie poczucie celu w życiu jakie miała Waris, ale dzięki niej chyba teraz też wiem, do czego w życiu dążę. Podziwiam ją i tak jak ona chciałabym poznać ten świat bez zegarków, w ścisłej więzi z naturą, w świecie, w którym ludzie cieszą się z deszczu.
Waris jest dla mnie bohaterką. Składam jej pokłon.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sieć niebios

To chyba najlepsza część Opowieści rodu Otori. Dlaczego? Bo kończy je a jednocześnie jest prequelem pozostałych czterech tomów. Nad całą historią wisi...

zgłoś błąd zgłoś błąd