Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Achaja - t.1

Cykl: Achaja (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,98 (2555 ocen i 186 opinii) Zobacz oceny
10
153
9
503
8
406
7
711
6
265
5
263
4
54
3
103
2
26
1
71
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-89011-05-0
liczba stron
624
słowa kluczowe
polska fantastyka, Achaja
język
polski
dodał
corrum

Bohaterka jest młodą księżniczką, która wskutek dworskich intryg, zawiści i chciwości bliskich jej osób szybko zostaje odsunięta z kolejki do tronu i to w dość brutalny sposób. Dziewczyna błyskawicznie poznaje smak życia zwykłego człowieka w pełnym okrucieństwa świecie. Los zsyła ją do armii, następnie do niewoli, gdzie uczy się sztuki przetrwania. Przestaje już być grzeczną księżniczką....

Bohaterka jest młodą księżniczką, która wskutek dworskich intryg, zawiści i chciwości bliskich jej osób szybko zostaje odsunięta z kolejki do tronu i to w dość brutalny sposób.
Dziewczyna błyskawicznie poznaje smak życia zwykłego człowieka w pełnym okrucieństwa świecie. Los zsyła ją do armii, następnie do niewoli, gdzie uczy się sztuki przetrwania. Przestaje już być grzeczną księżniczką. Rozumie, że aby coś od życia otrzymać trzeba również coś poświęcić.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2002

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki/achaja-t-1/36

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 329
Marcon | 2012-03-15
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 24 września 2012

Żyła sobie kiedyś córka Archentara, jednego z siedmiu Wielkich Książąt królestwa Troy, Achaja. Była to dziewczyna mądrą, piękna i potrafiąca władać mieczem. Lecz jej ojciec, po śmierci matki Achai ożenił się z inną kobietą, która nienawidziła Achai i pragnęła dziedzictwa dla własnego dziecko. Biedna Achaja, upokarzana przez macochę zostaje w końcu w wyniku jej intryg powołana do armii, gdzie przy odrobinie dobrej woli przyjaciół macochy być może zginie w jakiejś przypadkowej bitewce.
Brzmi tandetnie? I tak w sumie jest. Początek akcji książki nie porywa. Dalej w sumie też nie jest lepiej. Ziemiański cały czas próbuje stworzyć brudny świat, pełen przemocy, nienawiści, seksu, śmierci itd. Nie lubię bajkowego fantasy, aczkolwiek też trzeba znać umiar w drugą stronę. Tymczasem całe losy Achai w pierwszym tomie trylogii opierają się na schemacie – dowalić Achai, dać jej trochę nadziei na poprawę losu, a gdy zacznie się już cieszyć znowu jej dowalić. I tak w kółko. Dodatkowo, całość opatrzona jest spora ilością nonsensów, a wraz z kolejnymi przygodami postać Achai robi się coraz bardziej tandetna. Wychodzi z niej heroina bez skazy. Piękna, silna, wytrzymała, mistrzyni walki, inteligentna, elokwentna i do tego dobra w łóżku...
Na szczęście losy Achai nie są jedynym wątkiem książki. Oprócz niej czytelnik będzie mógł śledzić losy dwóch innych postaci. Po pierwsze Zaan – klasztorny skryba, tkwiący w jakiejś zapyziałej dziurze. Wraz z przybyciem do wioski pewnego wędrownego wojownika wpada na plan połączenie z nim sił. Z czasem Zaan z towarzyszem przez zbyt wysokie zamiary wplątują się w polityczne intrygi, a całość podlana jest sporą ilością humoru. Całkiem nieźle wygląda też wątek Mereditha –Maga, któremu podczas podróży objawia się jeden z bogów i zleca pewnie niewykonywalne zadanie.
Na korzyść książki przemawia też styl pisania Ziemiańskiego, dzięki któremu nawet nudniejsze fragmenty czyta się szybko. Ogólnie uznałbym to dzieło za może nie genialne, ale przyzwoite.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krzyk czapli

Tym razem niczego mi nie brakuje... zakończenie wgniotło mnie w fotel. Jak na razie jest to najlepsza część Opowieści rodu Otori. Mimo początku, który...

zgłoś błąd zgłoś błąd