Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,57 (1112 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
99
9
215
8
259
7
321
6
134
5
56
4
12
3
13
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Martian Chronicles
data wydania
ISBN
8389651696
liczba stron
218
język
polski
dodał
corrum

"Kroniki marsjańskie" -klasyczna już pozycja w amerykańskiej literaturze fantastyczno naukowej, są drugą z kolei książką Raya Bradbury'ego uważanego na zachodzie jednego z mistrzów tego gatunku literackiego. Napisane w formie opowiadań "Kroniki" mają bardzo wyraźną nadrzędną koncepcję kompozycyjną. Relacjonuje w nich autor historię podboju Marsa przez ludzi w latach 1999-2026. W swojej wizji...

"Kroniki marsjańskie" -klasyczna już pozycja w amerykańskiej literaturze fantastyczno naukowej, są drugą z kolei książką Raya Bradbury'ego uważanego na zachodzie jednego z mistrzów tego gatunku literackiego.
Napisane w formie opowiadań "Kroniki" mają bardzo wyraźną nadrzędną koncepcję kompozycyjną. Relacjonuje w nich autor historię podboju Marsa przez ludzi w latach 1999-2026. W swojej wizji tej kolonizacji daje Bradbury wyraz głębokiemu zniechęceniu i oburzeniu wobec szaleństw współczesnej cywilizacji amerykańskiej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 973
nati02andi | 2012-06-27
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 27 czerwca 2012

W szkole historia była jednym z moich ulubionych przedmiotów. Ze szczególną uwagą studiowałam wczesne losy obu Ameryk, a zwłaszcza konkwisty hiszpańskie. Ilekroć wspominałam o tym, jak z powodu zachłanności Cortez, Pizarro bądź de Almagro zniszczyli wspaniałe cywilizacje indiańskie, to zadawałam sobie jedno pytanie - czy ludzie byliby zdolni powtórzyć coś takiego? Czy pomimo rozwoju technologiczno-kulturowego człowiek nadal wybrałby destrukcję zamiast asymilacji? Po przeczytaniu "Kronik marsjańskich" wiem już jedno - tak, to jest możliwe.

"Kroniki..." to zbiór dosyć krótkich opowiadań przedstawiających po kolei proces "zdobywania" Marsa przez ludzkość. Ziemia staje się coraz bardziej wyniszczona. Z tego powodu ludzie postanawiają wysłać na sąsiedni glob ekspedycje kosmiczne mające sprawdzić, czy Czerwona Planeta nadaje się do kolonizacji. O dziwo, nie dość, że planeta jest zdatna do życia, to ktoś już ją zamieszkuje! Tyle, że Ziemianie nie są na niej mile widziani - pierwsze ekspedycje zostają wymordowane. Fortuna jednak kołem się toczy; jak potem odkryje jedna z kolejnych załóg, Marsjanie zostali wytrzebieni przez... ospę wietrzną. Można powiedzieć, że to niezwykle szczęśliwy zbieg okoliczności...

Prawdę mówiąc, wszystko to jest tylko preludium do najważniejszej części dzieła Bradbury'ego. Jak się okaże, Marsa nie tylko nie trzeba przystosowywać na ludzkich potrzeb, lecz na dodatek można korzystać do woli z pozostawionej spuścizny Marsjan. Autor, posługując się tutaj metaforami i groteską, wspaniale pokazał ludzką bezmyślność i postępującą moralną zgniliznę. Chociaż kapitan Wilder odczuwał respekt widząc budynki sakralne Obcych, wymarłe miasta oraz pozostawioną przez nich, niemal mistyczną sztukę, to wkrótce został zastąpiony przez prostaków pokroju Biggsa - osoby zapatrzone wyłącznie na siebie i swoje potrzeby. Osoby, dla których wspaniała, zniszczona kultura marsjańska jest tylko pretekstem do strzelania w okna. Owa degrengolada jest zauważalna podczas opisów zabaw najmłodszego pokolenia - dzieci cichcem przemykały do wymarłych polis nie po to, by je podziwiać, lecz by dla uciechy demolować obce mieszkania, nim te zostaną spalone przez strażaków.

Prymitywizm ludzi niszczących to, czego nie mogą zrozumieć, dobrze komponuje się z klimatem książki - niespokojnym, tajemniczym. Widać kontrast między poetyckimi, barwnymi opisami Marsjan a szarością, topornością naszego gatunku. Bradbury pisze lekko, wręcz subtelnie, jednak udało mu się stworzyć przytłaczającą atmosferę ogarniającą czytelnika w miarę poznawania dalszych opowiadań.

"Kroniki..." nie są książką typowo naukową. Nie ma tutaj długich opisów technologicznych, całość jest skorupą ukrywającą rozmyślania na temat człowieczeństwa. Chociaż źle przyjęci, to jednak my - ludzie - staliśmy się tymi złymi, niszcząc to, co dla nas nieznane. I chociaż całość nie ma równego poziomu (parę tekstów jest słabszych od reszty), to naprawdę polecam - pokazana tu wizja ludzkiej kolonizacji zamieniającej się w klęskę jest niesamowita i może stanowić dla nas przestrogę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopak taki jak ty

Wspominałam o tym, że nie jest to typowa książka nurtu Young Adult, w której wybucha pierwsza miłość zagłuszona przez naciągane tragedie czy potęgowan...

zgłoś błąd zgłoś błąd