Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarna szabla

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,82 (649 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
36
8
101
7
253
6
155
5
69
4
9
3
7
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379642274
liczba stron
296
język
polski
dodał
corrum

Fantazja fantazją, ale żyć trzeba W tej historii nie będzie kolejnego prawego rycerza bez skazy ani machania śnieżnobiałą chusteczką z okna wieży. Będzie krew wsiąkająca w ziemię. Pot suszony porywistym, grudniowym wiatrem. Będą łzy, gdy czarny dym z palonych zaścianków zawieje w oczy. Będzie też niedzisiejszy honor, który mówi, że słowo jest warte więcej od każdych pieniędzy. Poczucie...

Fantazja fantazją, ale żyć trzeba

W tej historii nie będzie kolejnego prawego rycerza bez skazy ani machania śnieżnobiałą chusteczką z okna wieży. Będzie krew wsiąkająca w ziemię. Pot suszony porywistym, grudniowym wiatrem. Będą łzy, gdy czarny dym z palonych zaścianków zawieje w oczy.
Będzie też niedzisiejszy honor, który mówi, że słowo jest warte więcej od każdych pieniędzy. Poczucie sprawiedliwości, które nie pozwala odwrócić oczu od niezawinionej krzywdy. Fantazja, która gna przez bezdroża w środku nocy albo hula w karczmie na rozdrożu do białego rana. Będzie jedyna w swoim rodzaju gorączka, którą może na mężczyznę sprowadzić wyjątkowa kobieta.

W tej opowieści będzie wszystko, co opisać można dwoma słowami: Rzeczpospolita Szlachecka.
Ta książka to podróż w czasie, z której nie chce się wracać.

 

źródło opisu: fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 504
Gabriela Ozon | 2010-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2010

Od jakiegoś czasu rozkochana jestem w siedemnastowiecznej historii naszego narodu. Pompatycznie brzmi? Wcale, a to za sprawą Jacka Komudy, który na kartach swoich książek pokazuje nam świat, który nie do końca znamy, fakty, które przez długi czas były utajnione, zabronione, a przede wszystkim niewygodne. W sposób lekki, przystępny i nieraz zabawny opisuje swoich bohaterów i ich przygody. To co mnie osobiście fascynuje to przypisy na końcu, gdzie autor udowadnia, że to co wyczytał w księgach, starych listach i materiałach badawczych jest jak najbardziej prawdziwe.

Same książki są niesamowite jak na nasze czasy, bo kto dziś zajmuje się Polską szlachecką? Jak się okazuje- każdy. Ano taka moda do nas przyszła, że pisać o polskim szlachectwie, Kozacczyźnie czy Zaporożu stało się trendy (czy jak to się teraz mówi). Tyle tylko, że nie każdy potrafi, choć chęci ma pewnie szczere. Cóż, Komuda jest tutaj absolutnym wyjątkiem, jego książki pochłania się w ilościach masowych i NIGDY nie ma dość. Chyba, że kogoś naprawdę taka tematyka nie interesuje...

"Czarna szabla" to zbiór 5 opowiadań, przygód z życia Jacka Dydyńskiego zwanego Jackiem nad Jackami- stolnika sanowskiego, największego rębajły na Rusi. Muszę przyznać, że dużą zaletą opowiadań Komudy jest fakt, że prócz tego, że pochodzą z różnych okresów twórczości pisarza, to są też bardzo różnorodne. Autor nie popada w schematyzm, "żeby było łatwiej". Znajdziemy tutaj pościgi zhańbionej szlachcianki za niejakim panem Białoskórskim… Chociaż przyznać muszę, że w największe rozbawienie wprawiły mnie już pierwsze dialogi! ("Wilczyca"); odwiedzimy jedyną w swoim rodzaju karczmę, w której serwuje się iście katowskie potrawy ("Pod Wesołym Wisielcem"); ale też razem z panem Dydyńskim szukać będziemy wiatru w polu, czyli człowieka, który właściwie to już nie żyje a tak na co dzień robi za upiora przebranego za czarnego rycerza ("Nobile verbum+).

Ale Jacek Komuda porusza też poważniejsze tematy, czego dowodem jest choćby nawet dość odważne "Jeruzalem" zamieszkałe przez heretyków, innowierców i ludzi na tamte czasy niezwykłych. Brzydzących się wojną, mordem, rozlewem krwi, posiadających naiwne ale i czyste (może nawet święte) podejście do życia, do innych ludzi. Mieszkańcy Jeruzalem są solą w oku sąsiadów, którzy nie uznają ich haseł, prawa do wolności słowa i równości społecznej dla odmieńców. Rozjemcą zostaje Jacek Dydyński, z pożytkiem czy szkodą dla obu stron? Ciężko stwierdzić, nigdzie nie widziałam opisu stosów przygotowanych dla heretyków, ale nie widziałam też zrozumienia dla honoru i odwagi. Trochę szkoda, że można być i świętym i krótkowzrocznym.

Opowiadaniem, które jak rozumiem kończy przygody Jacka nad Jackami są "Biesy polskie", czyli powrót (a może prolog, bo akcja toczy się jeszcze przed Batohem) do "Bohuna". Ale już nie Jacka a jego syna, Jana, który jak przystało na młodego idealistę, dał się wprowadzić w maliny i zdradzić. Jan jako porucznik hetmański ma pojmać krewkiego i żądnego zemsty na Ukrainie Jana Barańskiego. Dydyński wierzy naiwnie, że to przyniesie Ukrainie spokój i tak pożądaną przez wielu unię dwóch narodów. Komuda bez ozdobnych kwiatków i zbędnych frazesów pokazuje dlaczego zgoda była niemożliwa, wprowadza nas w świat wojny, bestialskich mordów, gwałtów i rabunków... obu stron. Uświadamia nam naszą małość wobec ogromu tragedii i rozpaczy. Tu nie ma biernych świadków wydarzeń, są albo kaci albo ich ofiary. Jak Jan Dydyński.

Chylę czoła przed Jackiem Komudą. Z podziwem, z szacunkiem i troszeczkę z zazdrością. I czekam na więcej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
MMA Fighter. Przebaczenie

Cudowna, fantastyczna, genialna, wzruszająca opowieść o nieziemsko przystojnym mężczyźnie i cudownej, skromnej kobiecie. Mam cichą nadzieję, że to nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd