Schodami w górę, schodami w dół

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
7,23 (56 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
11
7
25
6
9
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788306034004
liczba stron
430
język
polski
dodał
L_Settembrini

„Idąc Schodami w górę, schodami w dół, napotykamy ślady zakopiańskich przyjaciół, kompanów Chormańskiego oraz jego opiekunów w chorobie: Kazimierza Wierzyńskiego, Karola Szymanowskiego, Stanisława Ignacego Witkiewicza, Juliusza Zborowskiego, znakomitych ftyzjatrów: doktora Olgierda Sokołowskiego, doktora majora Teodora Białynickiego -Biruli oraz oczywiście Marii Kasprowiczowej, która w...

„Idąc Schodami w górę, schodami w dół, napotykamy ślady zakopiańskich przyjaciół, kompanów Chormańskiego oraz jego opiekunów w chorobie: Kazimierza Wierzyńskiego,
Karola Szymanowskiego, Stanisława Ignacego Witkiewicza, Juliusza Zborowskiego, znakomitych ftyzjatrów: doktora Olgierda Sokołowskiego, doktora majora Teodora Białynickiego -Biruli oraz oczywiście Marii Kasprowiczowej, która w opublikowanych Dziennikach wyznała, że Choromański (krypto Jerzy) był naj większą miłością jej życia”. Z Posłowia Marka Sołtysika

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (153)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 332
Gapcio | 2014-06-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jest lato 1939 roku. Nad Europą wisi brzydkie widmo, ale w Podbaziu, pomniejszym tatrzańskim kurorcie, ciężko uwierzyć w realność wojny. Życie toczy się tu w nieco wolniejszym tempie, a uwagę miejscowej, mieszanej i nader skłonnej do plotek społeczności, zajmują raczej lokalne skandale, których, ze względu na charakter miejscowości, zawsze jest pod dostatkiem. Jakby niespokojnym językom mało było pożywki, do miasteczka przybywa inżynier Ryszard Ordęga, wynajęty przez monumentalną wdowę bułgarskiego pochodzenia do realizacji grobowca jej zmarłego męża o wydumanej młodopolskiej reputacji. Od razu staje się jasne, że inżynier skrywa mroczny sekret...
"Schodami w górę, schodami w dół" to rzecz zabawna i tajemnicza. Choromański serwuje czytelnikowi nagłe zwroty akcji, atmosferę niejasności, a przede wszystkim imponującą galerię oryginalnych charakterów. Nie sposób nudzić się przy tej lekturze, a przysięgam, że próbowałem.

książek: 658
Pavvvel | 2017-08-13
Na półkach: Przeczytane

Chyba znalazłem kolejnego, ulubionego pisarza. Kolejne i na pewno nie ostatnie spotkanie. "Schodami w górę, schodami w dół" to książka pełna dobrego humoru, trochę jest i sensacji, sporo psychologii. Rzecz dzieje się w małym podgórskim miasteczku, tuż przed wybuchem II wojny światowej. Spokój, cisza, ale nie nuda! Miasto aż kipi od plotek. Wszyscy o wszystkich plotkują. Spotykamy tu całą galerię "wykolejeńców": kokietkę "wielką wdowę", która buduje tumbę dla zmarłego męża (przytyk do Marii Kasprowiczowej), tajemniczego inżyniera-architekta, który nie ma..... (Stryjeński?), dziwnych lekarzy (bardziej znachorów, którzy np.: gruźlicę leczą opłatkami z cukrem), hotelarzy, ekscentryczną hrabiankę. Całą galeria postaci. Powieść napisana w 1965 roku, ale styl Choromańskiego nie zmienił się od czasów dwudziestolecia międzywojennego. Ale przede wszystkim jest to powieść psychologiczna: ludzie są dla siebie zasadniczo niepoznawalni. Mimo nieustannych kontaktów wciąż pozostają dla siebie...

książek: 1151
Brethil | 2017-08-26
Przeczytana: 23 sierpnia 2017

Zakopane było jednym z najważniejszych punktów na mapie młodopolskiego artysty - swoboda tworzenia, jakiej dostarczało podhalańskie środowisko, idealistyczny patriotyzm i fantastyczny tatrzański folklor - to wszystko sprawiło, że akurat tam ściągali tłumnie najwięksi tych czasów. Sienkiewicz, Witkacy, Żeromski - wszyscy oni przyjeżdżali do Zakopanego tworzyć, dyskutować i - jak to zwykle z bohemą bywa - robić zamieszanie.

A tu? Tu nie Zakopane, a Bazie, ale poza tym, zdawałoby się, wszystko podobnie - panorama barwnych postaci, artystów i całej reszty, które między sobą wchodzą w dziwne, powikłane często relacje, plotkują co niemiara. I aż dziw bierze, że w tak małej mieścinie tyle może się dziać! No bo jest monumentalna wdowa, która swojemu zmarłemu mężowi wystawia równie monumentalną tumbę, jest architekt Ordęga, który nie ma... Jest jasnowidz-morfinista, a wreszcie jest Nitonicki, młodziutki, zaledwie dziewiętnastoletni malarz, który nie bardzo jeszcze wie, co o tym wszystkim...

książek: 164
Fawniak | 2012-05-18
Przeczytana: 18 maja 2012

Późne lata 30 XX. Spokojne małopolskie miasteczko w którym żyje mozaika charakterów i osobowości. Każdy jest na swój sposób inny, ale posiada małomiasteczkową mentalność. A nad tym wszystkim unosi się młodopolski duch, widoczny nie tylko we wspomnieniach mieszkańców. Ciekawa, przezabawna książka opowiedziana z punktu widzenia młodego malarza, stałego bywalca Podbazia. Może nie jest wyjątkowo ambitna, może brak jej sprecyzowanego konceptu. Jednak swobodna fabuła, wesołe, intrygujące retardacje, świetnie prowadzona narracja, plastyczne opisy przyrody i charakterystyki poszczególnych postaci, ciekawe wydarzenia rozgrywające się w miasteczku - to wszystko sprawia, że książkę czyta się jednym tchem. Powieść, mimo że powstała później niż opisywana w niej fabuła, oddaje realia tamtych czasów i jest niesamowicie wiarygodna(mamy to sporadyczne wspomnienia o sytuacji politycznej, o zbliżającej się wojnie, o sanacji u schyłku swych rządów, o antysemityzmie). Godna polecenia lektura na wakacje.

książek: 723
Zaczytana | 2013-11-29
Na półkach: Przeczytane

Po przeczytaniu tej książki stwierdzam, że właśnie taka literatura powinna być promowana i o takich autorach jak Michał Choromański należy czytelnikom przypominać, bo wiele tracą nie znając jego twórczości. Szkoda, że zaczytujemy się w bestsellerach zagranicznych pisarzy mając "pod nosem" takie perełki jak "Schodami w górę, schodami w dół".

książek: 814
Patrycja | 2011-01-15
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Uwielbiam za opis i atmosferę małego miasteczka w krzywym zwierdciadle, galerię przedziwnych bohaterów wśród których prym wiedzie upiornie uwodzicielska wdowa Dragina Łucka , tumbę dla nieboszczyka i gęstą atmosferę plotkarską.

książek: 691
Iliana | 2017-09-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 września 2017

Bez wątpienia język współczesnych powieści odbiega od tego, jaki zafundował autor „Schodami w górę, schodami w dół”. Niby lekki i prosty, ale na pewno nie uliczny jak ten nasz, potoczny, codzienny. Mamy tutaj piękną polską, poprawną polszczyznę, co powieści nadaje jeszcze większej wartości, podkreślając walory artystycznego środka przekazu. Bo Choromański mimo iż tworzył w ubiegłym stuleciu, użył niezwykle plastycznego, barwnego języka rozpościerając przed czytelnikiem panoramę górskiej miejscowości Bazie w taki sposób, że widzi się je niczym z fotografii.


Tło fabuły osadzone jest w roku wybuchu drugiej wojny światowej. Miasteczko zatopione w swej sielskiej atmosferze wiecznej zabawy, gier w karty, pijaństwa, wiecznej rozpusty i nieustannej plotki, przerywa pojawienie się kilku obcych ludzi. Właściwie, jaki jest cel ich przybycia do Podbazia? Miejscowi nie tak szybko otworzą się przed obcymi. Odnosi się wrażenie, że są oni pod stałą, ścisłą obserwacją. A mieszkańcy? No cóż –...

książek: 667
Stepan_Astachow | 2018-09-15
Na półkach: Przeczytane
książek: 456
metner | 2018-03-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 marca 2018
książek: 193
aranjuez | 2017-11-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 01 listopada 2017
zobacz kolejne z 143 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd