Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

My, dzieci z dworca ZOO

Tłumaczenie: Ryszard Turczyn
Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,42 (24628 ocen i 1687 opinii) Zobacz oceny
10
2 337
9
3 774
8
5 000
7
7 969
6
3 154
5
1 725
4
275
3
325
2
29
1
40
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wir Kinder Vom Bahnhof Zoo
data wydania
ISBN
832070801X
liczba stron
244
język
polski
dodała
okruszek

Światowy i krajowy bestseller. Przejmujący prawdziwością opisów pamiętnik narkomanki. Christiane F. opowiada swoją historię oraz dzieje rówieśników, przyjaciół, często bardzo młodych narkomanów, z których wielu tragicznie kończy życie, nie mogąc zerwać z nałogiem.

 

źródło opisu: http://iskry.com.pl/

źródło okładki: http://iskry.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 517
Abbey White | 2012-08-26
Na półkach: Przeczytane

O "My, dzieci z dworca ZOO" po raz pierwszy usłyszałam na długo przed tym, zanim zdecydowałam się ją przeczytać. Przez te kilka lat była u mnie na liście takich "ksiąg zakazanych", o tematyce, przez którą należałoby ją ukrywać przed rodzicami, by nie usłyszeć czegoś w stylu: "Dziecko, co ty czytasz" (z czym, po zauważeniu książki, i tak się spotkałam :P). Mimo że ze światem narkomanii nic mnie nie łączy, to zawsze w jakiś sposób ciągnęło, by zobaczyć, a raczej dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi. I okazało się, że w rzeczywistości sprawy mają się o wiele poważniej, niż mi się to wydawało.
Christiane, autorka książki, a zarazem jej główna bohaterka, swoją przygodę z narkotykami rozpoczyna w wieku dwunastu lat. Po przeprowadzce do nowego miejsca i zmianie szkoły, znudzona codziennością dziewczynka wpada w nieprzyjemne, jednak takie, które jej imponuje, towarzystwo. By wkupić się w łaski nowej paczki i nie wyjść na tchórza, zaczyna palić haszysz, nie zdając sobie nawet sprawy, do czego to może prowadzić. Gdy po jakimś czasie w klubie, w którym spotykała się ze znajomymi, zaczęto przechodzić z narkotyków "miękkich" na "twarde", żadne wmawianie sobie "na pewno nie wpadnę w szpony nałogu" nie było w stanie przebić ciekawości, jaka towarzyszyła obserwowaniu całej tej sytuacji. Spróbowała.
Z czasem z Christiane zaczął robić się wrak człowieka. Uzależnienie kazało znaleźć jej źródło, z którego mogłaby czerpać pieniądze na opłacanie nałogu. Zwykła kradzież pieniędzy nie wystarczała - pomimo miłości, jaką dziewczynka darzyła swojego chłopaka Detlefa, zaczęła sprzedawać swoje ciało, a na tytułowym "dworcu ZOO" szukać swoich pierwszych klientów.
Książka pokazuje jak ciężko jest (mimo wsparcia bliskich, zdawania sobie sprawy z konsekwencji czy nawet śmierci przyjaciół z tego samego powodu) zerwać z nałogiem. Szokująca historia Christiane przeplata się z treścią z punktu widzenia jej matki, mówiącą o tym, jak niełatwo jest pomóc bliskiej osobie, która stała się żywym trupem. Czarno-biała wkładka ze zdjęciami w środku książki dodatkowo pomaga nam zobrazować cały tragizm powieści. I mimo że pozycja ta sama w sobie pouczenia nie zawiera, to w mniejszym czy większym stopniu może być przestrogą i uchronić choć część dzisiejszej młodzieży przed popadnięciem w nałóg.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ja, Maciejka

Książka jest niesamowita. Lekka i przyjemna w czytaniu, a zarazem skłaniająca do refleksji. Pozornie przeidywalna ale nie można dać się zwieść temu wr...

zgłoś błąd zgłoś błąd