7,43 (25113 ocen i 1718 opinii) Zobacz oceny
10
2 398
9
3 835
8
5 156
7
8 109
6
3 206
5
1 737
4
276
3
326
2
29
1
41
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wir Kinder Vom Bahnhof Zoo
data wydania
ISBN
832070801X
liczba stron
244
język
polski
dodała
okruszek

Światowy i krajowy bestseller. Przejmujący prawdziwością opisów pamiętnik narkomanki. Christiane F. opowiada swoją historię oraz dzieje rówieśników, przyjaciół, często bardzo młodych narkomanów, z których wielu tragicznie kończy życie, nie mogąc zerwać z nałogiem.

 

źródło opisu: http://iskry.com.pl/

źródło okładki: http://iskry.com.pl/

Brak materiałów.
książek: 805
dymitrop | 2015-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2015

Po pierwsze - oceniam wartość "literacką" tej książki i średnio mnie akurat obchodzi czy ta historia jest prawdziwa czy nie, ponieważ (na szybko porównanie) jeśli widzę kobietę i chcę ocenić ją przez pryzmat wyglądu ( TYLKO I WYŁĄCZNIE WYGLĄDU, aluzja do tego czy książka jest "piękna") to liczy się dla mnie tylko i wyłącznie jej wygląd a nie czy jej jakieś tam zachowania są prawdziwe czy nie - reasumując: oceniam czy książka jest "piękna" a nie czy jej zawartość jest "prawdziwa". Przechodząc do meritum - styl był fatalny. Liczne powtórzenia, zero jakiegokolwiek urozmaicenia języka czy choćby postarania się, żeby czytanie sprawiało frajdę. Pani przechodziła z punktu A do B. I to wszystko.
Rozumiem, że kogoś ta historia może zszokować (chociaż dla osoby która krzyknęła "byłem ślepy a teraz widzę" raczej nie) ale czuję tutaj ZNIENAWIDZONY przeze mnie syndrom "amerykański" czyli - więcej, szybciej, mocniej. Po pierwsze, porównajcie sobie opisy tego JAK PRZEDSTAWIANO POSTACIE a potem zdjęcia które dali. Z pewnością ktoś po doświadczeniach z narkotykami wygląda gorzej, ale oni o tych ludziach pisali jak żywe trupy - a tu nagle patrze na fotki które dają i szczerze przestaje się dziwić matce, że NIE POZNAŁA tajemnicy swojej córki. Innymi słowy - historia z tego powodu wydaje mi się grubymi nićmi szyta, tylko po to aby zszokować, czyli działać na emocje widza w jak najprymitywniejszy sposób (igrzyska czas zacząć!).

A być może jestem ignorantem i po prostu zlewam istotę problemu? Być może.

Mimo wszystko, dla rozjaśnienia sytuacji pokazano JAK PROBLEM SIĘ ZACZYNA i DLACZEGO CIĘŻKO GO ROZWIĄZAĆ. Przyczyna wydaje się wręcz absurdalna a zarazem śmiertelnie poważna - nuda. W świecie dorosłych, którzy chcą mieć spokój i żeby "bachory nie robiły hałasu przed blokiem", jest ustanawiane coraz więcej zakazów/nakazów. To pokazuje w bardzo prosty sposób, że DZIECIOM trzeba trochę popuścić, żeby nie zaczęły się przed rodzicami ukrywać. Jakby mogły się wyszaleć na boisku <gdzie są praktycznie na widoku> to by nie musiały się szlajać po spelunach z typami spod ciemnej gwiazdy. Idealnie uwidacznia to WIEK dzieci które palą hasz - bodajże dwunastolatki (nawet wcześniej). Każdy myśląc o takim dziecku wyobraża sobie plac zabaw, huśtawki, piaskownicę, boisko itp. GDY dzieciom się to odbierze one znajdą inne rozrywki... dlatego tak bardzo się cieszę, że niedaleko mojego bloku zbudowano orlik, na którym mogłem się wyszaleć.
Natomiast problem z rozwiązaniem tej sprawy jest podobnej natury. Dzieci które przestały ćpać (wielokrotne odwyki itd.) ZNOWU NIE WIEDZIAŁY co z sobą począć dalej. A brak celu w życiu musi być przytłaczający w takiej sytuacji (sam nie potrafię sobie tego szczerze wyobrazić). W ten sposób historia zatacza koło...

PS: Dodatkowo proszę zwrócić uwagę na kontrast małe/duże miasto. Chociaż jacyś tam terapeuci mówili, że najważniejsze jest uświadomienie dzieciom konsekwencji jakie niesie ćpanie i DLACZEGO to jest złe (czyli moralna świadomość, dobro z wyboru a nie przymusu) to jednak STRACH jest najlepszym rozwiązaniem, żeby temu zapobiec. W małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają, rzadko dochodzi do takich problemów bo wieści szybko się rozchodzą. Natomiast w dużym, nasza bohaterka JAWNIE I PUBLICZNIE oddaje się prostytucji i co? Jajco. Rodzice nie mogli w tej sprawie liczyć na jakiekolwiek informacje, ponieważ sytuacja w której matka/ojciec i dziecko znaleźli by się w tym samym miejscu i czasie jest tak nieprawdopodobna, że w przedstawionej historii zdarzyła się tylko raz.
Morał jest krótki i niektórym znany = im większa anonimowość, tym człowiek bardziej popaprany

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spowiedź Hitlera. Szczera rozmowa z Żydem

Genialna książka! Polecam każdemu kto interesuje się historią III Rzeszy a w szczególności Adolfem Hitlerem.

zgłoś błąd zgłoś błąd