Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pierwsze prawo magii

Tłumaczenie: Lucyna Targosz
Cykl: Miecz Prawdy (tom 1) | Seria: Fantasy
Wydawnictwo: Rebis
7,66 (2494 ocen i 185 opinii) Zobacz oceny
10
356
9
481
8
562
7
620
6
228
5
132
4
39
3
48
2
13
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wizard′s First Rule
data wydania
ISBN
837120843X
liczba stron
696
język
polski

Richard Cypher, skromny leśny przewodnik, ratuje Kahlan Amnell, ostatnią Matkę Spowiedniczkę, z rąk d'harańskich asasynów nasłanych przez czarodzieja Rahla Posępnego. Rahl, okrutny pan D'Hary, pragnie władzy nad trzema szkatułami Ordena - wrotami do magii życia i śmierci. Przeciwstawić może mu się Poszukiwacz Prawdy, osoba silnej woli. Czarodziej Zedd ogłasza nim młodego Richarda...

 

Brak materiałów.
książek: 603
frauagata | 2010-12-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 grudnia 2010

Zanim zabrałam się do czytania tej książki, wysłuchałam wiele niepochlebnych opinii na jej temat. Po pierwsze, że styl jest banalny i jakby skierowany do dziecka. Po drugie, że jest bardzo 'amerykańska'. Po trzecie, że jest przewidywalna i zanudza.
Przeczytałam pierwszy rozdział... i zupełnie zgodziłam się z tymi opiniami. Miałam wrażenie, że czytam książkę dla nastolatków, a dalszy ciąg będzie przypominał "Zmierzch". Pokierowałam się jednak zasadą 50 stron i nie zawiodłam się.
Akcja bardzo szybko się rozwija i dotrzymuje tempa praktycznie przez całą książkę. Bardzo trudno się od niej oderwać, pochłania się ją. Na pewno "Pierwsze Prawo Magii" to nie jest książka dla dzieci. Jest w niej dużo bardzo drastycznych scen związanych i z przemocą, i seksem. W 100% zgadzam się jeśli chodzi o jej banalność - opiera się na podstawowych uczuciach jakimi są miłość, nienawiść czy gniew. Ale czy nie w banalności tkwi cała istota naszego życia? Na początku może to razić, później czytelnik zdaje sobie sprawę, że do takiej banalności każdy dąży bądź się z nią zmierza na co dzień. Goodkind przeprowadza ciekawą polemikę pomiędzy bohaterami powieści - kto ma rację w sporach i jak bardzo potrafimy się mylić co do 'nieomylności' naszych osądów. Dokonuje całkowitego odwrócenia sytuacji, zmusza do wyobrażenia sobie, że to co my nazywamy 'dobrem' dla strony przeciwnej może być złem i jak bardzo krzywdzące potrafi być wymierzanie subiektywnej sprawiedliwości.
Jeśli ktoś nie dostrzeże tych cech, to na pewno określi książkę Goodkinda mianem 'zbyt amerykańskiej'. Bo jest bohater dobry, bohater zły, kilka potyczek i zakończenie 'z pompą'.
Dla mnie te 668 stron pozostawiło niedosyt i chęć przeczytania kolejnych części "Miecza Prawdy".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za zamkniętymi drzwiami

Moje podekscytowanie tą powieścią było dosyć spore - przyznam się, że przed zabraniem się za lekturę przeczytałam kilka recenzji, jedni byli zachwycen...

zgłoś błąd zgłoś błąd