Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pierwsze prawo magii

Tłumaczenie: Lucyna Targosz
Cykl: Miecz Prawdy (tom 1) | Seria: Fantasy
Wydawnictwo: Rebis
7,65 (2470 ocen i 185 opinii) Zobacz oceny
10
353
9
477
8
553
7
613
6
227
5
132
4
39
3
48
2
13
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wizard′s First Rule
data wydania
ISBN
837120843X
liczba stron
696
język
polski

Richard Cypher, skromny leśny przewodnik, ratuje Kahlan Amnell, ostatnią Matkę Spowiedniczkę, z rąk d'harańskich asasynów nasłanych przez czarodzieja Rahla Posępnego. Rahl, okrutny pan D'Hary, pragnie władzy nad trzema szkatułami Ordena - wrotami do magii życia i śmierci. Przeciwstawić może mu się Poszukiwacz Prawdy, osoba silnej woli. Czarodziej Zedd ogłasza nim młodego Richarda...

 

Brak materiałów.
książek: 683
Karolina | 2012-07-23
Przeczytana: 17 lipca 2012

Szczerze mówiąc mam dość tolkienowskich porównań. Odnoszę wrażenie, że głównym minusem każdej powieści fantazy powstałej po 1954 (data publikacji "Władcy Pierścieni") jest to, że nie napisał jej Tolkien. Absurdalne narzekania w stylu "może być, ale to nic w porównaniu do Tolkiena" każe mi myśleć, że gdyby Tolkien wziął udział w konkursie literackim w kategorii fantazy stałoby się z nim to samo, co z Charlie Chaplinem na konkursie sobowtórów Charlie Chaplina (nie doszedł do finału).

Ustalmy jedno: Goodkind to nie Tolkien. I nie dlatego, że jest mniej utaletowany, miej inteligentny czy cokolwiek takiego. Jego powieści są po prostu inne: choćby ze względu na silne wątki brutalne lub erotyczne (na szczęście nie odniosłam wrażenia, że jest to sztuka dla sztuki).
Nie ma tam elfów, pierścieni, hobbitów, tajemniczych ludów. Jest za to kilka ciekawych, oryginalnych wątków dość spójnie budujących świat przedstawiony. Owszem, niektóre rozwiązania są dość przewidywalne, a czasem naiwne, ale nie na tyle, aby czytelnik się nie wciągnął. Bo wciąga się. 600 stron połknęłam w kilka dni i jestem bardzo ciekawa, co się stanie w kolejnych częściach sagi. Na pewno je przeczytam!

Pzy końcu książki żałowałam jednak, że Goodkind nie zdecydował się na poszerzenie watków. Wolałabym, żeby skupił się na Spowiedniczce i czarowniku po porwaniu Richarda równym stopniu jak na Rachel, która uciekała z trzecią szkatułą. W momencie, gdy Richard dostał się w łąpy Mord-Sith właściwie nie było innych wątków, co spowoliło trochę akcję. Ale poza tą małą uwagą nie mam obiekcji. Dobre wciągające fantazy i przygoda.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jan Karski. Jedno życie. Kompletna opowieść. Tom 1 (1914-1939) MADAGASKAR

Opis tej książki jest tak prawdziwy, jak to tylko możliwe... Bo to nie jest ani tylko biografia, ani tylko beletrystyka, ani też tylko książka histo...

zgłoś błąd zgłoś błąd