Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Błazen wkracza na scenę

Tłumaczenie: Paweł Korombel
Cykl: Gildia Błaznów (tom 2) | Seria: Powieść historyczna
Wydawnictwo: Rebis
7,1 (115 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
11
8
20
7
35
6
26
5
11
4
3
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jester Leaps In
data wydania
ISBN
9788375102086
liczba stron
340
słowa kluczowe
błazen
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Arieen

Trzynastowieczna Europa jest światem politycznego zamętu, a Gildia Błaznów – obejmująca błaznów, trefnisiów i oszustów – pociąga za sznurki intryg, manipulując wydarzeniami i starając się zachować równowagę sił. Theophilos, członek Gildii wciąż jeszcze dochodzi do siebie po ostatniej misji, podczas której omal nie stracił życia, ale Gildia zleca mu kolejna misję. Trwają przygotowania do...

Trzynastowieczna Europa jest światem politycznego zamętu, a Gildia Błaznów – obejmująca błaznów, trefnisiów i oszustów – pociąga za sznurki intryg, manipulując wydarzeniami i starając się zachować równowagę sił.

Theophilos, członek Gildii wciąż jeszcze dochodzi do siebie po ostatniej misji, podczas której omal nie stracił życia, ale Gildia zleca mu kolejna misję. Trwają przygotowania do krucjaty, których główną areną jest Wenecja.

Tymczasem czarne chmury zbierają się nad tronem Bizancjum – pretendent do tronu gromadzi europejskich popleczników. A co gorsza, znienacka, w tajemniczych okolicznościach zniknęli wszyscy agenci Gildii w Konstantynopolu.

 

źródło opisu: [Rebis, 2008]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 591
tivrusky | 2012-07-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 05 lipca 2012

Błazen wkracza na scenę. Tym razem Feste nie musi już udawać kupca, ograniczać picia, żartów czy śpiewania - od samego początku drugiej części cyklu o Gildii Błaznów, może oddychać spokojnie, nosząc maskę, strój, makijaż - prawdziwszą ze swoich twarzy. Akcja toczy się w kilka miesięcy po zakończeniu pierwszej części - noga jeszcze go boli, no i przybył mu błazeński towarzysz, nabyty w "Trzynastej Nocy", którego teraz szkoli do błazeńskiego fachu. Celowo nie piszę kto to - a nuż ktoś zdobędzie się na przeczytanie opinii przed przeczytaniem książek i pierwsza część straci wtedy wiele uroku!

Już na samym początku Feste z towarzyszem ruszają w podróż do Konstantynopola - i oto mamy największy atut tej części - wielkie, piękne, tętniące życiem miasto. Karczmy pełne pijanych żołdaków, tajne bractwo złodziejskie z wpływami w każdym zakątku miasta, wielokulturowy kupiecki, żołnierski i przestępczy zlepek. Brudna oberża, w której chyba tylko oberżyście zaufać można, nawiedzeni kaznodzieje wyzywający tłum na placach... No i cesarz. Cesarz tak bardzo opatulony w straże, doradców i służących, a także przez spiskowców, że o dostaniu się w jego pobliże można jedynie pomarzyć. Feste jednak dokonał tej sztuki - jak? Ano w mieście nastał dość dziwny deficyt - zabrakło błaznów. Wszystkie błazny, bez wyjątku zniknęły z Konstantynopola - i właśnie od tego wszystko się zaczyna. To z tego powodu Feste przybywa do miasta.

Znów dostajemy w ręce całą talię kart z nowymi, świetnymi postaciami - gdzieś wśród nich kryje się zdrajca, spiskowiec, knujący intrygi za plecami wszystkich innych. I nie ma szans żeby go prześwietlić, żeby wybiec na przód i odgadnąć któż to taki. Wszystko tak jak poprzednio wypływa dopiero na koniec. Postaci są świetne, nie pozostałem obojętny chyba wobec żadnego bohatera czy też bohaterki. Wyraźne, błyskotliwe dialogi jeszcze bardziej je ożywiają. Czyta się to świetnie, napisane lekko, żartobliwie no i sam pomysł na bohatera błazna, który najpierw robi z siebie idiotę, by po chwili poważnieć i knuć intrygi i manipulacje dla dobra swego, innych i całego miasta. Fabuła również nie zawodzi, a z rozdziału na rozdział stopniowo odkrywana prawda robi się coraz bardziej wstrząsająca i makabryczna - pod tym względem książka wyprzedza swoją poprzedniczkę.

Jak wypada w porównaniu z pierwszą częścią błazenady? Podobnie - świetnie! Jeśli ktoś już przeczytał część pierwszą, druga z pewnością go nie zawiedzie - kto wie, może nawet bardziej zachwyci Konstantynopolem... jest też mniej przewidywalna niż "Trzynasta Noc" co też może być plusem.

Polecam bardzo!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Posłaniec

Łzawa historyjka, pozbawiona grama humoru czy dowcipu. Bez polotu, głębszego sensu czy choćby śladu morału.

zgłoś błąd zgłoś błąd