Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bieguni

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,81 (1864 ocen i 131 opinii) Zobacz oceny
10
79
9
234
8
295
7
579
6
310
5
206
4
62
3
66
2
15
1
18
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308039878
liczba stron
456
język
polski
dodała
czupirek

„Bieguni” to książka odważna, w której Olga Tokarczuk opowiada o sobie i o swoim widzeniu świata. Rzadko zdarza się obcować z dziełem tej miary, jak Bieguni Olgi Tokarczuk. Tak złożonym i przejmującym. Opowiedzenie jego treści w kilku zdaniach byłoby nadużyciem i sprzeniewierzeniem niezwykłego pomysłu tej powieści. Dlatego – nie uchylając się od swojej roli – zachęcamy do osobistej lektury,...

„Bieguni” to książka odważna, w której Olga Tokarczuk opowiada o sobie i o swoim widzeniu świata.

Rzadko zdarza się obcować z dziełem tej miary, jak Bieguni Olgi Tokarczuk. Tak złożonym i przejmującym. Opowiedzenie jego treści w kilku zdaniach byłoby nadużyciem i sprzeniewierzeniem niezwykłego pomysłu tej powieści. Dlatego – nie uchylając się od swojej roli – zachęcamy do osobistej lektury, gotowej na emocje i myśli, jakie towarzyszą największej literaturze.

„Ta książka stara się być lojalna wobec kakofonii i dysonansu naszego doświadczenia świata, wobec niemożliwości jego ujednolicenia, wobec jego chaosu, rozpadania się i ponownego tworzenia nowych konfiguracji.

Jestem w niej wierna peryferiom, obszarom niedopowiedzianym, zamazanym. Powtarzam w niej własne błędy i wydaje mi się to absolutnie konieczne”.
Olga Tokarczuk

„Bardzo mądre dzieło dojrzałej pisarki”.
Jerzy Jarzębski

Książka nagrodzona w 2008 roku nagrodą Literacką NIKE - dla najlepszej książki roku 2007.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1473
Marcin | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 stycznia 2015

Kiedy parę lat temu ta książka dostała Nike jak najprędzej sięgnąłem po nią i równie szybko się rozczarowałem. "Bieguni" wydali mi się wtedy przecenionym gniotem, nieczytelnym, chaotycznym, bez ładu i składu, bez ogólniejszego sensu, książką o wszystkim ale bardziej o niczym. Tokarczuk dostała ocenę 1/10 i poszła w zapomnienie. Jednak niedawno, nudząc się i błądząc wzrokiem po domowych półkach moje oczy trafiły na ten tytuł ...o czym to właściwie było? Nie pamiętam, ale wiem że tak prawdę powiedziawszy to ja tej książki nie przeczytałem. Zatrzymałem się gdzieś w połowie i uznałem że dalej nie ma sensu. Może warto dać drugą szansę pani Tokarczuk? Może coś się zmieniło? Może teraz ta książka do mnie przemówi? Na wszystkie pytania odpowiedziałem twierdząco, jak widać po mojej powyższej punktacji, moje odczucia względem "Biegunów" są zdecydowanie bardziej pozytywne niż kiedyś.

To nie jest też tak, że obecnie czytając Tokarczuk przemknąłem przez jej pisarstwo bezproblemowo. Także i teraz miałem z tą książką wzloty i upadki. "Biegunów" nie da się chyba zresztą przeczytać jednym czy dwoma ciągami, bo brakuje w niej ciągłości, linearności, jakieś fabuły która pchałaby czytelnika i nie pozwoliła się oderwać. I tak w sumie lektura zajęła mi grubo ponad miesiąc, może nawet dwa, w międzyczasie przeczytawszy kilka innych powieści, a do Tokarczuk wracając okazjonalnie i skubiąc ją po trochu. Czytanie jej przypominało sinusoidę, kiedy jedna historia mnie pochłaniała i byłem bliski zachwytu, zaraz przychodził jakiś mniej ciekawy wątek i chęć czytania opadała, i tak na zmianę, to się wciągałem, to odkładałem na półkę. Ale ogólne moje wrażenie jest że warto. Warto się trochę przemęczyć, bo tak to z dobrą literaturą bywa.

"Bieguni" pod względem formy to dziwny przypadek. Ni to powieść, ni zbiór opowiadań, ni reportaże, to raczej kilka dłuższych opowieści poprzetykanych refleksjami, przemyślanami i spostrzeżeniami Olgi Tokarczuk. Myślę że narratorka to nie jest nawet alter ego autorki, to po prostu ona i jej bardzo osobiste myśli. Poszarpane i celowo urywane wątki, mozaikowa struktura, ciekawostki encyklopedyczne i historyczne, wszystko to może się wydawać z początku chaotyczne ale z czasem (po jakiś dwustu, trzysta stronach) wyłania nam się wreszcie obraz, o czym to wszystko jest.

To niełatwa powieść przyznaję, bardzo metafizyczna, a jak to z metafizyką bywa jest ona dość niedookreślona, przez co może być trudno z wyłapaniem pointy czy sensu. Pointy jako takiej w "Biegunach" nie ma, jest za to nieustająca refleksja autorki nad cielesnością człowieka, anatomią i fizjologią oraz nad ruchem, zmiennością i stałością, nad czasem i przestrzenią, nad życiem i śmiercią człowieka, Bogiem, otaczającym nas światem i siłami które powodują ruch. Zatem w pewnym sensie tak, "Bieguni" to książka o wszystkim i o niczym, lecz teraz chylę się ku stwierdzeniu że jednak bardziej o wszystkim. O tematach uniwersalnych, ostatecznych i wiecznych. Brzmi to może napuszenie ale książka taka nie jest. To co mi się najbardziej podobało to jak Tokarczuk potrafi dostrzegać rzeczy niezwykłe w "zwykłości" świata. Podobną umiejętność i wrażliwość ma Haruki Murakami i stylowo oraz formalnie Tokarczuk mi go przypominała. Proste, delikatne zdania (chociaż parę razy musiałem zajrzeć do słownika) budujące jakąś metafizykę nad szarą codziennością. "Bieguni" całościowo mają dla mnie głęboki sens. To zaduma nad podróżą do naszych ciał, których z kolei używamy do poruszania się w świecie-organizmie, to refleksja nad człowiekiem jako bytem w ruchu, podlegającym nieubłaganie czasowi i przestrzeni. Mikrokosmos ciała i makrokosmos świata (okładka nie mogłaby być bardziej adekwatna). Fizjologia pięknie łączy się tu z teologią. Być może odzywają się we mnie moje panteistyczne zapędy, ale tak właśnie odbieram "Biegunów".

Polecam doczytać "Biegunów" tym którzy przedwcześnie porzucili lekturę i samemu odkryć tkwiący w niej sens. Nie nastawiać się na fabułę, wprawić się w z lekka refleksyjny nastrój i czytać po kawałku, a wtedy można wyłapać naprawdę kilka ciekawych myśli. Czy Olga Tokarczuk zasłużyła na nagrodę? Śmiem twierdzić że tak, choć dostrzegam także mankamenty i rozumiem niechęć sporej części czytelników. Choć "Bieguni" to dość nierówny i kłopotliwy w czytaniu tytuł, to jednak nie mogę odmówić mu miana dobrej, ciekawej i frapującej literatury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Psie sprawki

Od kiedy byłam mała w domu zawsze był pies. Pamiętam każdego po kolei, nigdy nie było dłuższego okresu, w którym po domu nie biegał by czworonożny prz...

zgłoś błąd zgłoś błąd