Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie licząc psa

Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,55 (130 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
19
8
38
7
46
6
12
5
6
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
To Say Nothing of the Dog
data wydania
ISBN
83-7180-501-2
liczba stron
524
słowa kluczowe
Nie, licząc, psa
język
polski
dodała
czupirek

Na pozór Anglia w lecie 1888 roku jest najspokojniejszym miejscem na świecie - leniwe popołudnia w łódce na Tamizie, proszone herbatki, krykiety na zielonych trawnikach - a podróżnik w czasie Ned Henry rozpaczliwie potrzebuje wypoczynku. Zadanie, które musi wypełnić jest pozornie proste, lecz będzie musiał sobie poradzić z ekscentrycznym oksfordzkim donem, spirytystycznym medium, rozpieszczoną...

Na pozór Anglia w lecie 1888 roku jest najspokojniejszym miejscem na świecie - leniwe popołudnia w łódce na Tamizie, proszone herbatki, krykiety na zielonych trawnikach - a podróżnik w czasie Ned Henry rozpaczliwie potrzebuje wypoczynku. Zadanie, które musi wypełnić jest pozornie proste, lecz będzie musiał sobie poradzić z ekscentrycznym oksfordzkim donem, spirytystycznym medium, rozpieszczoną młodą damą i jeszcze bardziej rozpieszczonym kotem (nie licząc psa). Nie licząc psa to jednocześnie powieść sensacyjna, fantastyka naukowa i szekspirowska komedia, dowcipna i pomysłowa historia o pomyłkach, nieporozumieniach i chaotycznym świecie, gdzie najkrótszą drogą pomiędzy dwoma punktami nigdy nie jest linia prosta, a tajemnica wszechświata naprawdę zawiera się "w szczegółach".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 533
macrac1068 | 2016-08-12
Przeczytana: 12 sierpnia 2016

No po prostu mam problem z tą książką. Sięgnąłem po nią zaraz po przeczytaniu "Trzech Panów w łódce (nie licząc psa)", którą uważam za jedną z lepszych książek jakie przeczytałem w życiu i wątki nawiązujące do pierwowzoru były niesamowitym smaczkiem podczas lektury. Byłem gotów czytać w stereo :) i konkretne fragmenty porównywać z 2 różnych łódek :). To wielka zaleta dla mnie tej książki i oryginalny manewr autorki. Dla mnie, czytelnika SF nie jest to zdecydowanie książka fantastyczna (chociaż umieściłem ją na danej półce). Motyw podróży w czasie jest tu tylko pretekstem do całości treści, a okalające tematy teorii światów równoległych to przy takiej tematyce po prostu konieczność. Jak zdobyła nagrodę Hugo-naprawdę nie wiem. Dla mnie jest to lustrzane odbicie oryginału Jerome K. Jerome i pomimo , że dość przyjemne to nie używając słowa plagiat, autorka nie wysiliła się samodzielnie z pomysłem. Fajnie się ją czytało tylko po przeczytaniu pierwowzoru, w innym przypadku po prostu "odczytałbym" tę pozycję.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Nienachalna z urody

Bardzo pozytywnie byłam nastawiona do tej książki. Jakoś byłam pewna, że mi się spodoba. Ale tak się jednak nie stało. Autorka trochę przesadziła, nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd