Upiorny legat

Cykl: Przygody Joanny (tom 8)
Wydawnictwo: Kobra Media
6,72 (1348 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
53
9
129
8
146
7
447
6
296
5
229
4
14
3
30
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8388791370
liczba stron
359
język
polski
dodała
Agnieszka

Przez długą chwilę obie trwały w bezruchu, ze zgrozą wpatrując się w zielone banknoty. Potem kierowniczka zerwała się z miejsca i przewróciła krzesło. - Niech pani nic nie rusza! - krzyknęła rozpaczliwie. - Niczego nie dotykać! Milicję! Świadków! Po dyrektora!

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3061)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1482
PABLOPAN | 2017-05-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 maja 2017

Chmielewska po raz kolejny nie zawodzi. Tym razem pokazuje nam, co się dzieje, gdy uczciwi ludzie zabierają się do popełniania przestępstw. Akcja pędzi niczym Pendolino, a cinkciarze padają ofiarą zuchwałych ataków. Wszystko jest okraszone cudownym, jedynym w swoim rodzaju humorem i językiem pani Joanny. Bohaterowie wzbudzają skrajne emocje, ale są świetnie wykreowani i realni. To wszystko sprawia, że od książki nie można się oderwać. Oczywiście należy wykazać się uwagą, żeby się nie pogubić, ale za to właśnie kochamy Chmielewską. Polecam!

książek: 1476
Arek | 2016-03-20
Przeczytana: 14 marca 2016

Niestety, najpopularniejsza jak dotąd, polska twórczyni kryminałów, nie zachwyca, więcej nudzi. Przy właściwie każdej, mojej próbie polubienia książek Pani Joanny, coś mi nie pasuje.
W "Upiornym legacie" mamy do czynienia z niesłychanym grafomaństwem. Mamy tu wiele wątków, które, dosyć wątpliwie łączy, główna bohaterka-narratorka. Dostaje ona telefon od umierającego, starszego pana. Umierającego, śmiercią nienaturalną. Jest więc świadkiem telefonicznym, ponieważ cechuje ją odwaga, będąca brakiem wyobraźni, co do konsekwencji wplątywania się w niebezpieczne sytuacje, udaje się do rozmówcy, będącego jej sąsiadem. Dalej dzieją się rzeczy mniej ciekawe, opisywane są np. przepisy potraw. Część akcji kręci się natomiast, wokół cennych dolarów, z jakich są okradani Polacy, a które trafiają do Skandynawskich krajów.
Niestety autorka opisuje raz lepiej, potem znów nudnie jakiś temat, by nagle przeskoczyć na jakiś całkiem z nim nie powiązany. W związku z czym, następnym razem, gdy sięgnę...

książek: 719

Powrót do ukochanej Joanny Chmielewskiej.

Tego mi było trzeba. Joanna (bohaterka książki) jest jak przyjaciółka. Można się z nią spotkać po roku, czy dwóch i człowiek przekonuje się, że nic się w przyjaźni nie zmieniło.
Dla mnie na poprawę nastroju, na gorszy dzień książki Joanny Chmielewskiej są najlepszym lekarstwem. Od jakichś...35 lat (więc wiem, o czym piszę;))

"Upiorny legat" jest w czołówce ulubionych. Bo spacer Pawła i Donata po Ogrodzie Saskim, bo rolmopsy, bo Malwina z Kasią. No i Dziobaty jeździ do Zalesia. Kto czytał, ten wie. A kto nie czytał, ten trą...ten niech przeczyta;)

książek: 911
Queequeg | 2018-05-22
Przeczytana: 22 maja 2018

„Upiorny legat” to jedna z powieści do których nie pałam entuzjazmem. Czytałem kilkakrotnie jak i inne powieści Chmielewskiej łudząc się, że może kiedyś coś zaskoczy, tak jak w przypadku „Całego zdania nieboszczyka”. Przeczytałem po raz enty i nadal nie zaskakuje. Niestety.

Fabularnie jest jak na Chmielewską przystało – intryga pełna samych niewiadomych, chwilami jest absurdalnie, chwilami niedorzecznie, chwilami bardzo zabawnie ale tak jest praktycznie w każdej książce Chmielewskiej i zdążyłem się już do tego przyzwyczaić. To takie „środowisko naturalne” w jej powieściach. Tutaj natomiast nie zadziałała w moim przypadku intryga oparta na kantach i kradzieżach znaczków pocztowych i obcych walut. Nie zrobiło to na mnie wrażenia stąd też i odczucia mam takie jakie mam.

Nie potrafię się do końca zgrać z „Upiornym legatem”. Ma co prawda dość sporo naprawdę niezłych i zabawnych momentów jak np. scena z kotką Kasią na drzewie, rolmopsy wysyłane pocztą dla Alicji, pościgi za żółtym...

książek: 1060
Stokrotka | 2016-01-03
Przeczytana: 02 stycznia 2016

„Upiorny legat” to zbiór unikatowych znaczków, który ginie z mieszkania Marcina – znajomego Joanny. Bohaterka zostaje wplatana w aferę kryminalną, zupełnie nie orientując się – kto i po co przecina jej opony, śledzi po całym mieście, zostawia informacje za wycieraczką samochodu. Jej znajomi zachowują się co najmniej dziwnie, podają jakieś mgliste wyjaśnienia lub powołują się na zanik pamięci. Jakby tego było mało, w mieście dochodzi do zuchwałych kradzieży i napadów na handlarzy walutą.
Ilość bohaterów jest porażająca - samych milicjantów chyba ze czterech, których poznajemy nie tylko z nazwiska, ale i ze sposobu prowadzenia śledztwa tudzież podejścia do głównej bohaterki czyli podejrzanej. Odnoszę wrażenie, że powieść sporo by zyskała, gdyby autorka tak bardzo nie zagmatwała akcji. Jakoś nie porwał mnie ten „Upiorny legat”. Można się pośmiać (m.in. z rolmopsów, bojaźliwego Maciusia, sposobu ratowania kotki siedzącej na drzewie), ale Chmielewska napisała sporo lepszych kryminałów.

książek: 620
anika | 2015-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 11 stycznia 2015

Uśmiechnęłam się kilka razy podczas czytania tej książki, jednak nie zarywałam przez nią nocy, nie miałam problemu z oderwaniem się w dowolnym momencie od lektury, a fabuła wydawała mi się momentami niepotrzebnie, sztucznie zagmatwana. Mimo powyższych uwag książkę mogę polecić jako lekką, przyjemną, niewymagającą lekturę.

książek: 1788
Renax | 2014-01-18
Przeczytana: 18 stycznia 2014

Książka lekka, przyjemna, taka, którą przeczytamy w kilka godzin. O tym, ze jest to unikalny gatunek: kryminał z humorem, już pisałam przy 'bocznych drogach'. Humor sytuacyjny, zabawne postacie i wartkie dialogi to zalety książki (o tym też pisałam0.
Jedyną wadą książki jest, moim zdaniem, demagogia autorki wobec policji (oj, wtedy milicji), poczty polskiej i w ogóle urzędów. Nie sądzę, że nawet 'trzy Chmielewskie' poprawiły nasze polskie zaufanie do tych instytucji, co nasza autorka sukcesywnie propagowała w swoich książkach. A pamiętajmy, że powstały one w latach 70tych! Niejednemu zginęło to i owo. A zaufanie? Nawet współcześnie jest znikome.Ale to książka, fikcja literacka, ma być zabawnie, więc się bawmy i nie wdawajmy w szczegóły.

książek: 7243
Justyna Antoniewicz | 2015-06-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 2015 rok

świetny, przyjemny kryminał,,,ciekawa wartka akcja czytało mi się fajnie utrzymana w doskonałym napięciu warto przeczytać, uwielbiam kryminały Chmielewskiej mają coś w sobie!!!!

książek: 690
Betoniarka | 2014-06-11
Przeczytana: czerwiec 2014

Oj, nie doceni i nie zrozumie pani Chmielewskiej ten kto żywo nie interesuje się lub nie żył w czasach, o których traktują jej powieści. Cała fabuła "Upiornego Legatu" nie miałaby zupełnie racji bytu, gdyby nie... "stare czasy". Problemy z paszportami, a więc i podróżami, cłem na przesyłki pocztowe, handlem walutami i całe wesołe realia dawnej Polski składają się na wybitnie chaotyczny wątek kryminalny z morderstwem w tle. I choć dzisiaj problemy tej natury wydają nam się być kompletnie nierealne i odległe, warto czasem wrócić do tego, co było, choćby w powieści. Jak zwykle polecam.

książek: 920
chiyome | 2013-08-07
Przeczytana: 07 sierpnia 2013

Joanna piszę powieść tym razem bierze się za fantastykę. zatruwa przy tym życie fizykom wypytując się o coś co ma dno i można zamknąć tam energię kosmiczną. nie przyjmuje do wiadomości, że takie coś nie istnieje. cały sztab fizyków na dzwięk jej nazwiska pewnie popadają w histerię albo i nawet obłęd.
niespodziewanie dzwoni nieboszczyk marnując ostatnie tchnienie na przekazanie bezsensownej wypowiedzi. niespodziewanie - takie rozmowy chyba zawsze zaskakują. Bohaterka udaje się na miejsce domniemanej zbrodni pchana ciekawością. okazuje się że jak najbardziej trup jest na swoim miejscu. policja przyjechała, ale nie była bardzo zadowolona z tego, że Joanna nie miała możliwości popełnić zbrodni. trzeba szukac dalej.
na dokładkę ktoś tnie Chmielewskiej opony z bandycką zawziętością i ją śledzi uciekając przed konfrontacją...

czy to ma związek z tajemniczymi rabunkami handlarzy walutą? i kim jest szajka, która kradnie waluty i wysyła na skarb państwa?

do znudzenia chyba będę mówić, że...

zobacz kolejne z 3051 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd