Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klin

Wydawnictwo: Kobra Media
6,81 (2837 ocen i 167 opinii) Zobacz oceny
10
159
9
296
8
353
7
948
6
524
5
385
4
70
3
71
2
11
1
20
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361455158
liczba stron
230
słowa kluczowe
kryminał, przygoda, szajka, humor
język
polski
dodała
Agnieszka

Inne wydania

Młoda, nieszczęśliwie zakochana kobieta siedzi kołkiem w domu, w oczekiwaniu na telefon od NIEGO. Wiadomo - zawsze dzwoni nie ten, kto ma zadzwonić. Tym razem jednak jest przynajmniej ciekawie: po pierwsze omyłkowo wydzwania przestępcza szajka, po drugie - nie do końca omyłkowo młody, przystojny lek na całe zło, czyli Ten Następny. W efekcie powstaje całkiem niezła przygoda.

 

książek: 419
Karriba | 2012-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2012

Joanna, urocza pani architekt, pozostaje pod wpływem uczucia do pewnego pana z Łodzi. Ten jednak nie odwzajemnia jej zainteresowania w stopniu, który by ją zadowalał. Przez ciekawy telefoniczny przypadek poznaje innego interesującego pana, który oferuje się zostać jej "klinem" na kolegę z Łodzi. Nowy znajomy jest bardzo tajemniczy, a Joanna stawia sobie za punkt honoru odkrycie jego sekretów...

Lata sześćdziesiąte. Warszawa. Czasy PRL-u - małe mieszkania, brzęczące radia, dziwne samochody. Rzeczywistość, która przyznam szczerze, bardzo mnie fascynuje. Jako dziecko urodzone po znamiennym roku 1989, nie miałam okazji (słowo "przyjemność" jakoś wyjątkowo w tym miejscu nie pasuje) na własnej skórze poznać realiów ówczesnego życia. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło - ciekawsza była dla mnie lektura tej książki.

Główną bohaterką tej książki jest sama Joanna Chmielewska, a przynajmniej osoba, która nazywa się tak samo jak autorka - kobieta skrajnie typowa i nietuzinkowa jednocześnie. Potrafi czekać na telefon, który, jak słusznie zdaje sobie sprawę, już dawno powinien zadzwonić, a skoro nie zadzwonił, to nawet jeśli zadzwoni za chwilę, to niczego to już nie zmieni. No bo spójrzmy prawdzie w oczy - facet od trzech dni był w mieście i nie znalazł nawet chwili wolnego czasu na telefon? Pali olbrzymie ilości papierosów, herbatę popija jak wodę, telefonu używa w ilościach godnych pozazdroszczenia... czy wtedy nie było rachunków? Nie oburza się, kiedy facet pyta ją przez telefon jak wygląda, tylko bierze centymetr i podaje mu swoje wymiary. Dysponuje nieprzeciętnym poczuciem humoru i na dodatek ogromnie przepada za kłopotami. Pomysły tej dziewczyny, jej zdeterminowanie i momentami bezcenne dialogi z Klinem - naprawdę ubawiłam się przednio.

Nie wiem czy mój przypadek jest odosobniony, ale nadążenie za tokiem myślowym głównej bohaterki sprawiło mi trochę trudności. W niektórych momentach musiałam się zatrzymać i wrócić na poprzednią kartkę, bo naprawdę nie wiedziałam o co głównej bohaterce chodzi i co w danym momencie próbowała osiągnąć robiąc to czy tamto. Jakiś Orland Szalony, jakieś wyczytywanie słów, których nie ma w języku polskim... Generalnie jednak, kiedy się trochę skoncentrowałam, udało mi się nadążać za stanem śledztwa Joanny.

Ogólnie rzecz biorąc jestem na "tak". Polecam przede wszystkim kobietom, a sama chyba zainteresuję się innymi książkami tej autorki.

http://biblioteka-karriby.blogspot.com/2012/07/joanna-chmielewska-klin.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nasi okupanci

Przerażające ile z tego co pisał Boy w latach 30 XXw jest aktualne teraz. :( Można tylko przyklasnąć pomyslowi "Narodowego Czytania Boya&...

zgłoś błąd zgłoś błąd