Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nowe przygody Mikołajka. Tom 1

Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska
Cykl: Przygody Mikołajka | Seria: Mikołajek
Wydawnictwo: Znak
7,64 (6387 ocen i 391 opinii) Zobacz oceny
10
658
9
1 247
8
1 484
7
1 916
6
571
5
371
4
50
3
66
2
5
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Histoires inédites du petit Nicolas
data wydania
ISBN
8324006087
liczba stron
640
słowa kluczowe
mikołajek, dla dzieci
język
polski
dodała
Agnieszka

Pierwsza porcja przygód Mikołajka to 80 niepublikowanych dotąd w Polsce opowiadań zilustrowanych charakterystyczną kreską Sempégo. Mały urwis z paczką swoich kumpli – Alcestem, który bez przerwy je, Gotfrydem, który ciągle ma nowe zabawki i Euzebiuszem, który lubi dawać chłopakom w nos – nie wiedzieć czemu, zawsze wkurzą swojego opiekuna, Rosoła. A przecież za każdym razem chcą jak najlepiej....

Pierwsza porcja przygód Mikołajka to 80 niepublikowanych dotąd w Polsce opowiadań zilustrowanych charakterystyczną kreską Sempégo. Mały urwis z paczką swoich kumpli – Alcestem, który bez przerwy je, Gotfrydem, który ciągle ma nowe zabawki i Euzebiuszem, który lubi dawać chłopakom w nos – nie wiedzieć czemu, zawsze wkurzą swojego opiekuna, Rosoła. A przecież za każdym razem chcą jak najlepiej.

Arcydzieło duetu Goscinny-Sempé pokazuje, jak dorastać, żeby wciąż pozostać dzieckiem. Mikołajek to już klasyka, no bo co w końcu, kurczę blade!

„Kiedy w domu wydało się, że wypadłem najgorzej na klasówce z matematyki, zrobiła się straszna afera! Jakby to była moja wina, że Kleofas jest chory i nie było go na klasówce! No bo co w końcu, kurczę blade, ktoś musi być najgorszy, kiedy go nie ma!”

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 202
Martyn | 2012-02-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 lutego 2012

Wspaniały obraz małego łobuza. Wydawać by się mogło, że to tylko historyjki dla małych milusińskich. Jednak to bardzo mylne opinie. Ponieważ nie dane mi było w dzieciństwie rozkoszować się tym klasykiem, to postanowiłem nadrobić zaległość. Będąc już dużo starszy, nie dość, że perypetie Mikołajka nadal niezmiernie mnie cieszą, to dojrzałem sporo elementów, które pozwalają poznać mechanizm zachowania dziecka. Myślicie, że w zoo, malucha ciekawi żyrafa? To tylko takie złudne przeczucie....
Nie mam pojęcia jak pisarz tak bardzo rozumiał dzieci, i w tak łatwy sposób kreował ten świat. Jedno jest pewne, pozostał w tym mistrzem. Mimo że książka powstawała kilka dekad temu to jest ponadczasowym obrazem komedii, jaka rozgrywa się codziennie w każdym domu na świecie - oczywiście, o ile w rodzinie mamy takiego zabawnego malucha!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom Burz

Niby typowy MacLeod czyli powoli snuta opowieść, bogata w szczegóły i pięknie opisana, tyle, że nie do końca "moja". Troszkę zmęczyła mnie t...

zgłoś błąd zgłoś błąd