Sendlerowa. W ukryciu

Seria: Biografie
Wydawnictwo: Czarne
7,63 (208 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
36
8
69
7
42
6
23
5
8
4
2
3
3
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380495678
liczba stron
480
język
polski
dodała
Ag2S

W 2001 roku przyjechała do Polski grupa amerykańskich uczennic, które napisały sztukę o Polce ratującej w czasie wojny żydowskie dzieci. Z dnia na dzień po latach zapomnienia Irena Sendlerowa stała się bohaterką mediów i symbolem wszystkich tych, którzy mieli odwagę sprzeciwić się złu. Do zorganizowania pomocy potrzebny był sprawnie działający system, pieniądze i siatka zaangażowanych osób,...

W 2001 roku przyjechała do Polski grupa amerykańskich uczennic, które napisały sztukę o Polce ratującej w czasie wojny żydowskie dzieci. Z dnia na dzień po latach zapomnienia Irena Sendlerowa stała się bohaterką mediów i symbolem wszystkich tych, którzy mieli odwagę sprzeciwić się złu.

Do zorganizowania pomocy potrzebny był sprawnie działający system, pieniądze i siatka zaangażowanych osób, gotowych zaryzykować życie. Jak wspominał profesor Bartoszewski, „łatwiej było znaleźć mieszkanie do przechowania skrzyni broni niż dla jednego Żyda”.

Irena Sendlerowa, kobieta, która niewątpliwie robiła rzeczy wielkie, zasługujące na podziw, i to w najtrudniejszych czasach, wyłania się w tej książce powoli spośród grona ludzi, których złączył wspólny los – ratujących i ratowanych. Tych, którzy udzielali schronienia, i tych, którzy schronienia szukali.

To opowieść o niezwykłych Polkach i uratowanych przez nie setkach dzieci.

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/sendlerowa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 39061
Muminka | 2018-05-10
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2018

Anna Bikont postanowiła odbrązowić pomnik wystawiony przez tradycję Irenie Sendlerowej, dzielnej Polki, która z narażeniem życia szmuglowała z getta dzieci żydowskie. Cała siatka wyrabiała im potem dobre papiery, umieszczała w zaufanych domach, sierocińcach lub placówkach prowadzonych przez zakonnice.
Bikont dociera do wielu ocalałych dzieci, konfrontuje ich opowieść z innymi biografiami SEndlerowej oraz wspomnieniami samej zainteresowanej.
Rzetelnie prześwietla zasłyszane historie, wypunktowuje nieścisłości.
Podziwiam ją za iście benedyktyńską pracę i ślęczenie nad dokumentami, zapiskami, 'ewidencją' prowadzoną przez wszystkich ludzi dobrej woli. Nie za bardzo jednak odpowiada mi motywacja, idea, która jej przyświeca. Co prawda z tego nagromadzenia faktów wyłania się nie taki kryształowy obraz Ireny, widzimy, że jak każdy miała swoje słabostki, tendencję do konfabulacji i autokreacji.
Warto przyjrzeć się, dlaczego szum wobec jej osoby był wygodny dla władz. Po odkryciu mordu w Jedwabnem potrzebowano jakiejś bohaterki dla przeciwwagi.
Autorka rzuca nowe światło na niektóre fakty z zycia Sendlerowej, z tym że w centrum zainteresowania są raczej inne osoby związane z jej organizacją, system organizacji przerzutów dzieci, świat szmalcowników i takich "opiekunów", którzy bez skrupułów domagali się sowitej zapłaty za ukrywanie "żydków". Opis rzeczywistości wojennej, powojennych losów żydowskich sierot i trauma ocalałych z Holocaustu podczas marcowej nagonki i antysemickich wystąpień /represji z 1968r.
Jako badaczka Anna Bikont czasami nie może powstrzymać się od ferowania wyroków, interpretacji zdarzeń na niekorzyść "figurantki" oraz komentowania opisywanych realiów. Taki brak przejrzystości, zdystansowania się od przedmiotu badań zdecydowanie budzi moje obiekcje.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sekretne życie pszczół

Rewelacyjna książka o nietypowej fabule. Czternastoletnia Lily jest źle traktowana przez ojca, czuje się niekochana i ma już dosyć mieszkania na farmi...

zgłoś błąd zgłoś błąd