Warkot

Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,52 (63 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
4
8
13
7
8
6
15
5
6
4
4
3
6
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365836328
liczba stron
384
język
polski
dodał
Kominek

Takiej draki Wrocław jeszcze nie widział! Początek lat 50. Funkcjonariuszom milicji i ubecji sen z powiek spędza bestialski morderca pozostawiający makabryczny szlak zwłok pozbawionych krwi. Na dodatek tajemnicza sekta poszukuje w mieście relikwii zaginionej podczas wojny. Kto stoi za niewytłumaczalnymi morderstwami? Jaki związek ze sprawą ma czarna pobieda krążąca nocami po ulicach...

Takiej draki Wrocław jeszcze nie widział!

Początek lat 50. Funkcjonariuszom milicji i ubecji sen z powiek spędza bestialski morderca pozostawiający makabryczny szlak zwłok pozbawionych krwi. Na dodatek tajemnicza sekta poszukuje w mieście relikwii zaginionej podczas wojny. Kto stoi za niewytłumaczalnymi morderstwami? Jaki związek ze sprawą ma czarna pobieda krążąca nocami po ulicach powojennego Wrocławia? I czy w starych podaniach kryje się ziarno prawdy?

Jedną z najdziwniejszych kryminalnych zagadek Wrocławia rozwiązać może tylko grupa złożona z prawdziwych oryginałów: młodego i ideowego studenta, żywiołowego majstra z drukarni, ostatniego sprawiedliwego porucznika milicji i pewnego leciwego jegomościa. A to zwiastuje prawdziwe kłopoty.

Warkot to błyskotliwy retrokryminał, w którym rzeczywistość historyczna misternie przeplata się z fikcją, a całości dopełnia subtelny humor.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 168
Tomek | 2017-07-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Van Helsing”” made in Breslau. Dziwaczny miks PRL noir i powieści gotyckiej. Na dodatek powieści gotyckiej usiłującej demistyfikować kulturę wampiryczną. A w bonusie wykład z historii Wrocławia. Ta część zresztą wypada najlepiej, bo napisana jest z największą maestrią oraz wyczuwalną miłością autora do rodzinnego miasta. Miłością zresztą zaraźliwą, bo już w trakcie lektury ma się ochotę wsiąść do pociągu i jechać do Wrocławia.
Reszta w „Warkocie” jest po prostu słaba. To typowy postmodernistyczny popprodukt literaturopodobny, skierowany do rozkochanej w pseudoromantyźmie gimbazy i wielbicieli heavy metalu spod znaku produkcji nieodżałowanego Ronniego Jamesa Dio. Uwięzione w schematach drewniane figury grzęzną na szachownicy tużpowojennego Wrocławia, walcząc ze złem chcącym zniszczyć miasto i jego mieszkańców. Nie ma tu żadnego dramatyzmu. Autor prowadzi nas jak po sznurku od jednego wymyślonego przez siebie wydarzenia do drugiego. Czyta się to bez wstrętu, ale w każdej chwili można odłożyć książkę i iść zrobić herbatę czy sprawdzić co jest w telewizji. Nic nas przy tej historii nie trzyma, nie sprawia, że z wypiekami docieramy do końca strony i nerwowo przewracamy kolejne kartki. Szkoda, bo Rybski miał kilka niezłych konceptów. Zgrabnie połączył wątki wampiryczne z ustrojem komunistycznym oraz jego ludźmi, doskonale rozegrał słynną PRL-owską miejską legendę o czarnej wołdze i miał pomysł na nowego bardzo polskiego, unurzanego w naszej historii, herosa fantasy. Niestety, nie wyszło.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Polski kodeks honorowy

Dla zainteresowanych historią. Ale właściwie nie wiadomo jaką historią. Kodeks powstał tuż po pierwszej wojnie światowej. To chyba bardziej nadzieja...

zgłoś błąd zgłoś błąd