Jakoś to będzie. Szczęście po polsku

Wydawnictwo: Znak
5,71 (156 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
11
7
19
6
49
5
37
4
16
3
9
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324045457
liczba stron
352
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
Arancione

Zapomnij o hygge, bo jakoś to będzie! Jesteśmy szczęśliwi na przekór modom, autorytetom i przeciwnościom losu. Wierzymy w rodzinę i tradycję, ważne jest dla nas życie duchowe. Ale lubimy też być zadziorni, a dzięki naszej ułańskiej fantazji niemożliwe staje się możliwe. W ciężkich czasach ratuje nas sarkastyczne poczucie humoru, a nade wszystko niezachwiana wiara, że ze wszystkimi...

Zapomnij o hygge, bo jakoś to będzie!

Jesteśmy szczęśliwi na przekór modom, autorytetom i przeciwnościom losu. Wierzymy w rodzinę i tradycję, ważne jest dla nas życie duchowe. Ale lubimy też być zadziorni, a dzięki naszej ułańskiej fantazji niemożliwe staje się możliwe. W ciężkich czasach ratuje nas sarkastyczne poczucie humoru, a nade wszystko niezachwiana wiara, że ze wszystkimi trudnościami sobie poradzimy. To nasza filozofia: jakoś to będzie. Dzięki niej potrafimy przenosić góry.

Dlaczego ulubione kolory Polaków to zielony i niebieski? Co to znaczy, że świętujemy jak żaden inny naród w Europie? Czy to prawda, że polska wigilia jest najzdrowsza na świecie? Co wyraża najpopularniejsze polskie słowo? Dlaczego ciągle gdzieś nas nosi? I wreszcie: czym jest szczęście po polsku? Przyjrzyjmy się na nowo sobie i naszemu wyjątkowemu miejscu w samym sercu Europy.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/jakos-to-bedzie-szczescie-po-...(?)

źródło okładki: http://czytam.pl/k,ks_668403,Jakos-to-bedzie.-Szcz...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 858
Natalia | 2017-08-07
Przeczytana: 04 sierpnia 2017

Kiedy Facebook wyświetlił mi reklamę Jakoś to będzie, przecierałam oczy ze zdumienia. Najpierw załamałam ręce - no bo niby fajnie, że ktoś pomyślał, że "Polacy nie gęsi" i swoje hygge mają, ale z drugiej strony wyszło na to, że jednak musimy gęgać tak, jak nakazują trendy rynku wydawniczego. Jeśli wszyscy szukają szczęścia zawartego w jednym haśle, to my też... Potem stwierdziłam, że książce trzeba dać szansę. Znając polskie poczucie humoru i szyderę (o której - jak się potem przekonałam - piszą nawet w tej książce), liczyłam na poradnik napisany z przymrużeniem oka, bardzo ironicznie.

Co z tego wyszło? Książka, o której tak naprawdę nie wiem, co sądzić. Czytało się całkiem w porządku, nawet parę razy się zaśmiałam pod nosem, parę razy przeczytałam na głos fragmenty Mężowi, parę miejsc zaznaczyłam sobie samoprzylepną zakładką. Znalazłam interesujące statystyki, pochłonęłam ciekawostki językowe, ucieszyłam się, ile fajnych postaci zabrało głos na różne tematy, związane z ich działalnością: Wojciech Mann, Michał Rusinek, Aleksander Doba, Magdalena Grzebałkowska, Jerzy Owsiak, Rafał Madajczak z ASZdziennika... Zachłysnęłam się tym, że autorzy podkreślają, że multi-kulti polskiej historii nieobce: warto o tym pamiętać! Jakoś to będzie pod wieloma względami też mnie jednak irytowało. Po pierwsze: samo hasło w tytule. Skojarzyło mi się z piłkarskim "Nic się nie stało!" i trochę ukłuło w serce, że naszą filozofię szczęścia mamy odkrywać dzięki porażkom (no bo "Jakoś to będzie" pada przecież w sytuacji, kiedy chcemy odbić się od dna, a nie celebrować przytulność i równowagę, jak w przypadku hygge i lagom). Po drugie: format i layout jakoś za bardzo przywodził mi na myśl książkę Meika Wikinga. Po trzecie: wątpliwości budziło we mnie romantyczne idealizowanie i wychwalanie tego, co raczej uważane jest za obciachowe: pastelozy, budowlanych chałtur, niepohamowania w narzekaniu. I wreszcie czwarta sprawa: zagraniczne hygge-książki pisane są wprawdzie przez Skandynawów, ale w większości przypadków po angielsku, z założeniem, że mają promować skandynawski styl życia za granicą. "Szczęście po polsku" opisano... po polsku, dla Polaków. Czyżbyśmy najpierw sami musieli się przekonywać, że jesteśmy fajni i szczęśliwi, zanim zaczniemy się tym chwalić przed resztą świata?

http://szwecjoblog.pl/2017/07/szczescie-po-skandynawsku-czyli-hygge.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W to mi graj! 97 gier, dzięki którym wygrasz w życie towarzyskie

Zapragnęłam tej pozycji na urodziny. Teraz, po kilku miesiącach użytkowania mogę śmiało polecić ją na prezent. Ta książka to wakacyjny niezbędnik! Świ...

zgłoś błąd zgłoś błąd