Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Język genów. Biologia, historia i przyszłość ewolucji.

Tłumaczenie: Krzysztof Salawa
Wydawnictwo: Ksiązka i wiedza
7 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Language of the Genes. Biology, History and Evolutionary Future
data wydania
ISBN
830512990X
liczba stron
331
słowa kluczowe
genetyka, dziedziczenie
język
polski
dodała
MLB

Jest to książka o dziedziczeniu i ewolucji, o wskazówkach dotyczących naszej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, które tkwią w każdym z nas, a także o tym, co genetyka może, a czego nie może powiedzieć nam o nas samych. Tytuł "Język genów" wskazuje na analogię między ewolucją biologiczną a ewolucją języka. Genetyka sama w sobie jest bowiem swoistym językiem, zbiorem odziedziczonych...

Jest to książka o dziedziczeniu i ewolucji, o wskazówkach dotyczących naszej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, które tkwią w każdym z nas, a także o tym, co genetyka może, a czego nie może powiedzieć nam o nas samych.
Tytuł "Język genów" wskazuje na analogię między ewolucją biologiczną a ewolucją języka. Genetyka sama w sobie jest bowiem swoistym językiem, zbiorem odziedziczonych instrukcji przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Ma swój słownik - stanowią go same geny, gramatykę - sposób, w jaki zorganizowana jest informacja genetyczna, i literaturę - tysiące instrukcji potrzebnych do utworzenia żywej istoty. Język oparty na cząsteczce DNA, słynnej podwójnej helisie, która stała się sloganem XX wieku.
Zarówno języki, jak i geny podlegają ewolucji. Tak jak żywe języki świata i spisane w nich dzieła ujawniają wiele informacji o wymarłych przodkach, geny i skamieliny dają wgląd w przeszłość biologiczną.

 

źródło opisu: Książka i Wiedza 1998

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1329
MLB | 2017-07-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 lipca 2017

Steve Jones to nie (jakiś tam sobie) genetyk, jak napisano w jego metryczce naszego ulubionego portalu "Lubimy czytać", ale profesor genetyki, kierownik Wydziału Biologii University College London, szef laboratorium Galtona tegoż uniwersytetu.
Ksiązka "Język genów" została wyróżniona nagrodą Science Book Prize oraz nagrodą Rhone-Poulenc za najlepszą publikację naukową 1994 roku. W tym samym roku Steve Jones za swój dorobek pisarski otrzymał nagrodę im. Michaela Faradaya The Royal Society ( w 2016 otrzymał ją Nick Lane).

Steve Jones prezentuje w "Języku genów" ogrom wiedzy, świetne pióro, dowcip, inteligencję i logikę, które charakteryzują również jego późniejszą książkę "Y: O pochodzeniu mężczyzn" - miałam przyjemność przeczytać ją jako pierwszą.
Dodatkową motywacją do zdobycia i przeczytania "Języka genów" był fakt, że poleca ją Matt Ridley w "Genomie".
Postęp w biologii molekularnej, genetyce, neuronaukach, technologii badań jest galopujący. Publikacje dezaktualizują się błyskawicznie, czasem już w momencie wydania. A jednak wracamy do niektórych z nich, nawet tych sprzed wielu lat, gdyż niosą coś więcej, niż aktualne wyniki badań.
Oprócz wiedzy, biegłości warsztatowej, polotu, błyskotliwej inteligencji, przenikliwości, poczucia humoru i dystansu autorów do samych siebie, przynoszą szerokie spojrzenie na temat, czasem obrazoburcze, inspirują do rozważań, szukania innych źródeł, porównań - jednym słowem, są twórcze.
Uważam, że ani czas, ani postępy nauki nie odebrały książce "Język genów" wartości.
Krótko mówiąc - warto przeczytać.

Teraz będę się czepiać.
Najpierw tłumacza (p. Krzysztof Salawa) - mam wrażenie, że tłumaczenie odebrało wrodzony ;) wdzięk niektórym fragmentom, a nawet zaciemniło jasność wywodu. Nie znam oryginału, więc jest to wniosek wyciągnięty pośrednio i przez porównanie, wynikający ze znajomości tłumaczenia Małgorzaty Koraszewskiej książki Jonesa "Y: O pochodzeniu mężczyzn".

A teraz kolej na konsultanta naukowego w osobie dr Piotra Adama Borsuka (Uniwersytet Warszawski, Wydział Biologii, Instytut Genetyki i Biotechnologii - stan na 2013).
Otóż z przypisów konsultanta bił tak wielki zapał polemiczny, że pokusiłam się o poszukanie jakiejś publikacji pana doktora, aby przybliżyć sobie jego osobę, wiedzę i poglądy i nie krzywdzić go subiektywnym wrażeniem, iż jego przypisy są lekko nadęte i na zasadzie "a wcale że nie". Niestety, nie znalazłam żadnej potwierdzonej publikacji - możliwe, że kiepsko szukałam.
Pozostało mi popracować nad irytacją, zamienić ją w rozbawienie i czytać dalej. Na szczęście w okolicach 1/3 książki konsultant niemal zanikł - w przyczyny nie wnikam.
Kilka przykładów.
Pan doktor Borsuk stwierdził, że metoda hybrydyzacji DNA była stosunkowo nowa w momencie powstania książki (1993, 1994), ale obecnie (1998) praktycznie wyszła z użycia na rzecz precyzyjniejszych metod - nie podał, jakich. Mogę się mylić, ale metody hybrydyzacji DNA chyba są nadal stosowane - przynajmniej tak wynika z dostępnych mi źródeł. Ale ja się nie znam.
Inny przykład spod (ciemnej) gwiazdki:
"Również to stwierdzenie można by zakwestionować" Kropka.
I jeszcze jeden:
"Nie do końca" Kropka.
Jakiś prowincjonalny kompleks? Z nutką męskiej urazy? - Tak sobie dywaguję.
Najlepiej przeczytajcie sami:)
Serdecznie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sny szybkie

Zakończenie wydawało się wymuszone. Zupełnie, jakby autor zbliżał się do przekroczenia jakiegoś limitu słów. Historia pana Czernowa jest niczym młody...

zgłoś błąd zgłoś błąd