Dear Bridget, I Want You

Wydawnictwo: Kindle Edition
7,63 (24 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
10
7
5
6
3
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
350
język
angielski
dodała
mclena

Dear Bridget, I’m writing this letter because it’s highly doubtful I’ll ever garner the courage to say this to your face. So, here goes. We’re totally wrong for each other. You’re the proper single mum with a good head on your shoulders. I’m just the carefree British doctor passing through town and temporarily living in your converted garage until I head back to England. But here’s the thing…...

Dear Bridget,
I’m writing this letter because it’s highly doubtful I’ll ever garner the courage to say this to your face.
So, here goes.
We’re totally wrong for each other. You’re the proper single mum with a good head on your shoulders. I’m just the carefree British doctor passing through town and temporarily living in your converted garage until I head back to England.
But here’s the thing… for some bloody reason, I can’t stop thinking about you in very inappropriate ways.
I want you.
The only reason I’m even admitting all of this to you right now is because I don’t believe it’s one-sided. I notice your eyes when you look at me, too. And as crass as I appear when we’re joking around about sex, my attraction to you is not a joke.
So, what’s the purpose of this note? I guess it’s a reminder that we’re adults, that sex is healthy and natural, and that you can find me just through the door past the kitchen. More specifically, it’s to let you know that I’m leaving said door cracked open from now on in case you’d like to visit me in the middle of the night sometime.
No questions asked.
Think about it.
Or don’t.
Whatever you choose.
It’s doubtful I’ll even end up sliding this letter under your door anyway.
--Simon

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/penelopewardauthor/?fref=nf

źródło okładki: https://www.facebook.com/penelopewardauthor/?fref=nf

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 609
Na półkach: Przeczytane

http://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2017/10/dear-bridget-i-want-you.html

Vi Keeland wraz z Penelope Ward stanowią duet nie do pokonania, jeżeli chodzi o pisanie książek wspólnie. Niech tak zostanie na zawsze.

Napaliłam się na tę pozycję, jak zobaczyłam okładkę. Już widząc pana na niej domyśliłam się, że główny bohater tak będzie wyglądał. Miałam rację, aczkolwiek większej tajemnicy tutaj nie było.

“The greatest risk is not taking one.”

Bridget Valentine jest pielęgniarką w szpitalu. Podczas pobytu nad jeziorem razem z synem haczyk od wędki wbija się jej w cztery litery, tak o tą część ciała chodzi. Kobieta jedzie do swojego miejsca pracy, a tam zmuszona jest pokazać swój tyłek przystojnemu, czarującemu, blondwłosemu lekarzowi o imieniu Simon. Oczywiście podczas wizyty nie brakuje lekkich, aczkolwiek humorystycznych złośliwości, gdyż jakby tego było mało Bridget ma dość żenujące majtki.
Końcem końców wszystko dobrze się układa i kobieta z plastrem na pupie wraca do domu.

„It’s proof you hooked me from the very beginning, luv.”

Trzy miesiące później Bridget mieszkająca z synem w średniej wielkości domku, na obrzeżach miasta postanawia pomóc koleżance i przygarnia do domu, do wolnego pokoju jej przyjaciela.
Zgadnijcie, kto nim jest?
Oczywiście doktor Simon Hogue.
Tym razem zastaje dziewczynę zemdloną i nagą przy wannie, przez co cała ich znajomość wydaje się być jeszcze bardziej krępująca. Dla Bridget, gdyż Simonowi to wcale nie przeszkadza.
Zaczynają ze sobą normalnie rozmawiać, otwierać się na siebie i opowiadać o swoim dotychczasowym życiu, co zbliża ich i buduje mocną przyjaźń między dwojgiem bohaterów.

Z dnia na dzień przyjaźń zaczyna zmieniać się w głębsze uczucie, a Simon wkracza do życia i serca Bridget oraz Brendana – jej syna.
Wszystko zaczyna się układać, dopóki prawda o nagłej śmierci w wypadku samochodowym męża pielęgniarki nie wychodzi na wierzch, a Ben okazuje się nie być takim świętym, za jakiego jego żona go miała.

Po przeczytaniu paru książek i Ward i Keeland wiedziałam, że nie będę się tutaj nudzić, nie sądziłam jednak, że niepozorna pozycja sprawi, iż zakocham się w tych autorkach jeszcze bardziej.
„Dear Bridget I want You” to świetna lektura, która wciąga od pierwszej strony i kradnie cały dzień, aż do ostatniego słowa. Podczas całej lektury zauważyłam i styl Vi i Penelope. Oddzielnie obie autorki piszą naprawdę przyjemne dla oka i duszy książki, ale razem dzięki połączeniu ich piór powstają małe arcydzieła, które zwalają z nóg.

“Simon, you fucking charmer, you.”

Simon skradł mi serce swoim chłopięcym zachowaniem, które w połączeniu z iście męskim wyglądem sprawia, iż jest to facet idealny dla każdej kobiety w życiu i książkowym i prawdziwym.
Bridget będąc kobietą starszą od niego o cztery lata oraz mając ze sobą bagaż życiowy na początku była wycofana, nie chciała się angażować, mimo że blondwłosy doktor przyciągał jej uwagę i kusił, aby mu się poddała. Pielęgniarka Valentine była jednak nieugięta.
Do czasu.
Simon, bowiem zamiast starać się o matkę, najpierw zaskarbił sobie przyjaźń jej syna, a potem dopiero dobrał się do bielizny mamy Brendana.

Historia Simona i Bridget jest taka sama, jaką pokazują nam wszystkie inne książki tego gatunku, ale jednocześnie jest różna od tego co znamy. Mamy tutaj spokojną akcję, która czasami przyspiesza, a kiedy Czytelnik już wie, że dalej wszystko będzie dobrze pojawia się bomba, która zwala z nóg i sprawia, że zamiast odłożyć lekturę na następny dzień czyta się dalej. Uwierzcie mi, zostałam zaskoczona tym co się wydarzyło na końcu, bo kompletnie nie spodziewałam się, że autorki jeszcze wymyśliły takie rozegranie fabuły. Duży plus za wywołanie szoku w mojej osobie!

„Dear Bridget, I want you” to książka, na którą czekam w polskiej wersji językowej, bez zmiany okładki. Model będący na zdjęciu jest Simonem ze środka i nie ma opcji, żeby coś innego mogłoby go zastąpić. W sumie to nawet poważnie zastanawiam się, czy nie zainwestować w angielską wersję tej pozycji, bo jest naprawdę warta uwagi.

Vi Keeland oraz Penelope Ward po raz kolejny nie zawiodły. Piszą świetne książki i należą im się za to owacje na stojąco. Ich lektury są idealnym umileniem wieczoru po bardzo męczącym, bądź i niemęczącym dniu. Usiądźcie wygodnie i po prostu otwórzcie czytnik, bądź tę książkę, a potem zatraćcie się w świecie szpitala, Bridget i boskiego Simona.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cezar

Powiem tak. Mi się nie podobało. Nie znam na tyle historii Cezara by zweryfikować czy autor nie dodawał tutaj swojej wizji bohatera. Ale co najmniej p...

zgłoś błąd zgłoś błąd