Rozłąka

Tłumaczenie: Anna Sawisz
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
7,2 (51 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
1
8
15
7
17
6
11
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327629265
liczba stron
448
język
polski
dodał
HarperCollins

Malaje Brytyjskie, 1955 rok. W kraju trwa stan wyjątkowy z powodu powstania malajskiego. Lydia, żona brytyjskiego urzędnika, po powrocie z podróży dowiaduje się, że jej rodzina wyjechała na północ, więc wyrusza tam, by ich znaleźć. Ta informacja jest jednak fałszywa. W rzeczywistości mąż w tajemnicy wrócił z córkami do Anglii. Wkrótce Lydia odkrywa jego kolejne kłamstwa, zdrady i sekrety. Nie...

Malaje Brytyjskie, 1955 rok.

W kraju trwa stan wyjątkowy z powodu powstania malajskiego. Lydia, żona brytyjskiego urzędnika, po powrocie z podróży dowiaduje się, że jej rodzina wyjechała na północ, więc wyrusza tam, by ich znaleźć. Ta informacja jest jednak fałszywa. W rzeczywistości mąż w tajemnicy wrócił z córkami do Anglii. Wkrótce Lydia odkrywa jego kolejne kłamstwa, zdrady i sekrety. Nie może ufać nikomu, nawet najlepszej przyjaciółce, ale nie chce zrezygnować z walki o dzieci. Odizolowana w egzotycznym, ogarniętym wojną kraju, nie daje za wygraną. Zrobi wszystko, by odzyskać córki.

Piękna powieść pełna tajemnic, intryg, romansów i dramatycznych wydarzeń. O matce, która szuka dzieci, i dzieciach, które nie wierzą, że zostały porzucone.

 

źródło opisu: http://www.gandalf.com.pl/b/rozlaka-a/

źródło okładki: http://www.gandalf.com.pl/b/rozlaka-a/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 597
Carmen | 2017-08-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 sierpnia 2017

Matka zrobi wszystko, by odnaleźć swoje dzieci. Zmierzy się z każdą napotkaną przeszkodą, by móc ponownie wziąć je w ramiona, by mieć pewność, że nic im nie jest. Że są bezpieczne. Całe i zdrowe.

„Rozłąka” Dinah Jefferies to opowieść o 31-letniej Lydii, która po miesięcznej nieobecności wraca do domu. Niestety ów dom okazuje się być pusty. Brakuje ubrań, ale przede wszystkich domowników, Fleur oraz Emmy – dzieci, i Aleca – męża. Lydia nie znajduje też żadnej wiadomości. Czeka cierpliwie, ale gdy jej rodzina wciąż nie wraca, postanawia udać się do szefa Aleca. Dowiaduje się, iż wyjechał z dziewczynkami do Ipoh. Kobieta nawet się nie spodziewa, że ta informacja jest nieprawdziwa. Nie poddaje się jednak. Robi wszystko, by odnaleźć swoje dzieci, odkrywając jednocześnie wiele sekretów.

Szczerze, naprawdę szczerze chciałabym popsioczyć na tę książkę, ale niewiele będę mogła w tej kwestii uczynić. Pochłonęłam ją w 2 dni i byłam szczerze zainteresowana, co dzieje się na stronach, których jeszcze nie zdążyłam zbadać. Na pewno wynika to z samej historii. Autorka stworzyła w swej głowie fikcję, która z powodzeniem mogłaby się zdarzyć w prawdziwym życiu i z pewnością się dzieje. Na myśl przychodzi mi Syria i ogromna liczba uchodźców. Rodziny zostają rozdzielone i na pewno próbują się odnaleźć. Nie jest to jednak łatwe, głównie z uwagi na brak środków do życia jak i ograniczone sposoby komunikacji. Warto przypomnieć, iż akcja książki dzieje się w kraju, w którym ogłoszono stan wyjątkowy z powodu powstania malajskiego. Strach było oddalać się od domu, wierzcie mi na słowo.

Narracja jest dwuosobowa – perspektywa Lydii oraz jej córki, Emmy. Niewiele mogę zdradzić, by nie odkryć zbyt wielu kart, jednak zdecydowanie bardziej podobało mi się spojrzenie Emmy. Tęskniła za matką, jednak życie postanowiło jej dorzucić od siebie coś gorzkiego. Polubiłam ją znacznie bardziej niż Lydię. Tutaj znów nie chcę wiele zdradzić, jednak Lydia jest postacią zbyt uczuciową. Strasznie mnie to w niej wkurzało. Ale sza, nic więcej ode mnie nie wyciągniecie!

Gdyby ktoś zapytał, czego brakowało mi w książce, powiedziałabym, że troszkę więcej sekretów. To nie tak, że był jeden, czy dwa. Było ich więcej, ale dla mnie to za mało. Ponadto chętnie zobaczyłabym więcej zwrotów akcji. Chciałabym, by były bardziej widoczne, mocniejsze, bardziej szokujące. Te, które są, nie wstrząsnęły mną tak, jakbym chciała. A biorąc pod uwagę treść, byłyby taką kropką nad i. Niestety. O ile treść dała radę, tak wielkich zwrotów akcji nie doświadczyłam.

Gdyby ktoś zapytał, komu poleciłabym książkę, zdecydowanie postawiłabym na panie. Autorka mocno skupia się na rodzinie, podkreśla uczucia, a takie książki przemawiają najczęściej tylko do kobiet. Panowie wolą kryminały, horrory czy sensację. Stereotypy, wiem, ale coś w nich jest, nie wzięły się przecież z sufitu. Niemniej panie na pewno docenią zawartość książki. Przejmą się podobnie jak ja i z zapartym tchem będą czytać aż oczy nie odmówią posłuszeństwa.

Gdyby ktoś zapytał, co wyróżnia „Rozłąkę”, wskazałabym na emocje, które przepełniają nie tylko zrozpaczoną matkę, szukającą dzieci, ale i czytelnika, który przeżywa wszystko wraz z nią. Z pewnością jest wiele takich książek, jednak styl autorki jest bardzo dopracowany, wyszukany, a przede wszystkim lekki. Przeniosła mnie do obcego mi kraju i po zamknięciu oczu widzę sceny, które mogłyby rozgrywać się podczas powstania. Widzę determinację tamtejszej ludności, ich ubóstwo, a także czuję nieświeży zapach. „Rozłąka” z pewnością zapadnie w mej pamięci.

Polecam wszystkim, którzy rządni są emocji, sekretów, przekrętów, a także krwi. „Rozłąka” to świetnie napisana powieść, która według mnie jest lepsza od „Żony plantatora herbaty”. Nie jest idealna, jednak mnie urzekła, a niektóre jej fragmenty przemówiły do mnie jak rzadko. Zawiera w sobie kilka prawd, a jej przesłanie jest niezwykle wyraziste. Prowokuje również do rozmyślań. Bo czy Ty, gotów byłbyś porzucić wszystkie wygody, by odnaleźć najbliższych, nie wiedząc, że nie do końca jest tak, jak Ci się wydawało?

Moja recenzja znajduje się również na https://naszerecenzje.wordpress.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Audyt

„Polska Atlantyda” (Jacek Hugo-Bader, Audyt) „Skucha razem z Audytem i jeszcze następnym tomem stanowić mają jedną, potrójną całość – mój osobisty, w...

zgłoś błąd zgłoś błąd