Cień

Cykl: Materia Prima (tom 3)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,69 (243 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
40
8
95
7
57
6
18
5
9
4
6
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379643370
liczba stron
528
język
polski
dodał
Arhenis

Rzeczpospolita Warszawska stara się utrzymać neutralność, balansując między dwiema potęgami: Niemcami i Rosją, jednak młoda republika ma coraz więcej problemów. W enklawach pojawiają bezpośredni wysłannicy Szepczących, a słowo mocy, które dało Polakom zwycięstwo, jest już znane wszystkim stronom konfliktu. Samarin i Rudnicki zostają wciągnięci w wir politycznych i towarzyskich intryg, a to nie...

Rzeczpospolita Warszawska stara się utrzymać neutralność, balansując między dwiema potęgami: Niemcami i Rosją, jednak młoda republika ma coraz więcej problemów. W enklawach pojawiają bezpośredni wysłannicy Szepczących, a słowo mocy, które dało Polakom zwycięstwo, jest już znane wszystkim stronom konfliktu. Samarin i Rudnicki zostają wciągnięci w wir politycznych i towarzyskich intryg, a to nie jedyne ani nawet największe niebezpieczeństwo. Ktoś poprzysiągł ich zabić. I wszystkich takich jak oni. Do tego zarówno w Berlinie, jak i Sankt Petersburgu narasta przekonanie, że pora zaatakować. Polska armia szykuje się do ostatecznego starcia, jednak dowództwo zdaje sobie sprawę, że żadna strategia nie pozwoli wygrać z wrogiem mającym dwudziestokrotną przewagę liczebną. Tylko czas pokaże, kto umrze, a kto przeżyje...

 

źródło opisu: https://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: https://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (578)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 411
Łukaszo | 2018-08-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ulicami Warszawy przemykał cień. Na mieście powiadano o nadchodzącej wojnie, o zagrożeniu ze strony sąsiadów ze wschodu i zachodu. Gdzie indziej Warszawa tonęła w plotkach, których nie powstydziłyby się największe salony. Z jeden strony stolica bawiła się na rautach i balach, zapominając o bożym świecie, z drugiej jednak strony czuło się powiew czegoś groźnego i niespodziewanego. Cień przemykał dalej między kamienicami, zostawiając za sobą sieć intryg i politycznych gierek, a także czegoś znacznie groźniejszego, czegoś niewidzialnego.


Ostatni tom cyklu "Materia Prima" Adama Przechrzty różni się od poprzednich części. Znacznie mniej tu akcji i jej nagłych zwrotów, lecz nie oznacza to, iż jej przez to gorszym tomem. Autor w ciekawy sposób rozwiązał poszczególne wątki. Nie ma w tym większych fajerwerków, ale...

książek: 185
alak | 2018-08-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lipca 2018

Powieść z czasów międzywojennych. Jest trochę magii, miłości, zdrady, spisku, polityki i morderstwa. Alchemia i technologia pomagają rozwiązać zagadkę kryminalną, przy utrzymaniu poprawnych relacji politycznych Warszawy z Rosją i Niemcami. Jest też tajne stowarzyszenie i coś w rodzaju obcych. Niestety, nie miałam możliwości przeczytania dwóch pierwszych tomów, więc nie mogę się do nich odnieść. Jednak przychodzi mi na myśl porównanie do fabuły serialu "Bell Epoque".

książek: 726
Northman | 2018-08-11
Przeczytana: 01 sierpnia 2018

XX-lecie międzywojenne nieco inaczej ;)

Nawet bardzo inaczej... Inne światy połączone w tym jednym, rzeczywistym, magia, alchemia... mocno inna wersja przyczyn i sposobu odbudowania Rzeczypospolitej ;) W całej historii zaś tajemnice, Obcy (choć nie tak tradycyjnie, jak się utarło, pojmowani i przedstawieni). Ten tom bez znajomości dwóch poprzednich to chaos, jednak jeśli się je zna - cóż, wtedy mamy bardzo fajną trzecią część cyklu :)

Bardzo fajną przynajmniej dla mnie. Można bowiem wiele tej książce zarzucić - jak np. pewną łatwość, z jaką bohaterowie pokonują kolejne przeszkody, pędzenie przez autora ku końcowi, zamykanie wątków jeden po drugim w sposób urągający czasem skali trudności stawianej wcześniej przed wspomnianymi bohaterami, na koniec zaś taka trochę banalność w sposobie, w jaki drogi głównych bohaterów się rozchodzą... Hm... No tak, można to wszystko podnieść jako wady, ale czy... koniecznie trzeba? Zawsze staram się patrzeć na kolejne części jakiegoś cyklu z...

książek: 1216
Cirya | 2018-12-14
Przeczytana: 13 grudnia 2018

dla mnie rewelacja!
cała seria Materia Prima przeniosła mnie w ciekawe historycznie, a zarazem funkcjonujące w innej płaszczyźnie czasy. Bardzo podobał mi się nadnaturalny wątek wpleciony i spleciony z ówczesną polityką i gospodarką, niemniej smaczku dodawały różnego rodzaju intrygi... będę tęsknic za bohaterami

książek: 4406
Krystian P | 2018-07-20
Na półkach: Przeczytane

Wygląda na to, że to już koniec ;(
Chyba najlepsza część jeśli chodzi o akcję, dynamikę. Może zakończenie nie rozwala głowy jak u Sandersona... jednak całość jest dobra. Bardzo.

książek: 167
Morświn | 2018-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2018

"Cień" to niezła książka, niepozbawiona jednak wad typowych dla twórczości jej autora.

Trudno pozbyć się wrażenia, że pisząc cykl "Materia Prima" Adam Przechrzta miał bardzo dobre pomysły, których nie udało mu się w pełni rozwinąć. Pierwszym z takich pomysłów jest koncepcja świata przedstawionego. Dochodzi w nim do przenikania się Europy z przełomu XIX i XX wieku z innym, bliżej nieokreślonym wymiarem. Efektem tego zjawiska jest pojawienie się w naszym świecie magii, tajemniczych enklaw (czyli miejsc w których przestają obowiązywać ziemskie prawa fizyki), a przede wszystkim potężnych, rozumnych istot zwanych "Theokataratos".

Drugim atutem wszystkich powieści z tej serii jest umiejętne wykorzystanie realiów historycznych. Fascynacja autora historią, a przede wszystkim Cesarstwem Rosyjskim jest bardzo wyraźna, ale na szczęście nie trąci tanim rusofilstwem. Fragmenty poświęcone polityce, życiu wyższych sfer oraz intrygom arystokratów są interesujące i czyta się je z przyjemnością....

książek: 0
konto_usuniete | 2018-06-27
Przeczytana: 26 czerwca 2018

Zdecydowanie najsłabszy tom trylogii, brak napięcia problemy pojawiają się i za chwilę rach ciach są rozwiazywane, ot jakby mimochodem. Chocby starcie, z jak mamy wierzyć najpotężniejszym mieszkańcem enklawy, nie dość że pojawiące się ni z gruszki ni pietruszki to... trwające ze dwa akapity i wyglądające jakby Olaf zabił upierdliwego komara. To wszystko gdy co kilka stron czytamy że pierwszy lepszy przeklęty jednym pstryknięciem mógłby zgładzić naszego głównego bohatera.
Akcja toczy się leniwie z nudnymi, slodziutkimi aż do bólu scenami malżenskimi. Poprzednie tomy to nie były wybitne dzieła, ale miały pazur, były emocje, napiecie. Przekleci byli przekonujący w swej potędze, byly walki, wyprawy do enklaw, zagrożenie. Tutaj mamy mdłą historię pisaną jakby bez przekonania i serca, jakoś trzeba skończyć, zrobić 500 stron i do kasy. Samo zakończenie, no nawet nie wiem co napisać, to coś na poziomie kartonów Hanki Mostowiak. Mimo wszystko czyta się szybko (jedno popołudnie) i nie męczy,...

książek: 330
Riahnon | 2018-07-20
Na półkach: Przeczytane

Nietuzinkowa, dobra, przemyślana. Autor świetnie wykreował alternatywny świat z magią i alchemią i z dużą wprawą się w nim porusza. Nie przeszkadza nawet drobna wtórność (pomysł podobny do Wilczego Legionu).

Najsłabszy tom Trylogii.
Zakończenie historii Olafa i Szaszy jest nieoczywiste i bardzo przypadło mi do gustu, ale w drodze do niego autor nie ustrzegł się baboli. Przede wszystkim odstawił na boczny tor kilku bohaterów, których bardzo lubiłam, a w ich miejsce wprowadził innych, też ciekawych, ale czuć było, że jest to "skład B".
Również poprowadzenie wątku "przyjaźni" Olafa, Szaszy i Anastazji mnie nieco rozczarowało. Relacje tej trójki (w końcu każde z nich pochodziło z innego świata) były najciekawszym wątkiem powieści, w poprzednich tomach traktowali się jak rodzina i załatwianie własnych (często sprzecznych) interesów nie przeszkadzało im we wzajemnym wspieraniu się, a w tym tomie jakby zaakceptowali fakt, że ich drogi się rozeszły. Szkoda.

książek: 170
Duke1985 | 2018-08-15
Na półkach: Przeczytane

Ostatnia i zarazem najsłabsza część cyklu Materia prima. Czytając ową lekturę ma się wrażenie, że głównemu bohaterowi, nie wiadomo czemu i w jaki sposób, wszystko przychodzi z łatwością i bez większych problemów. Szczęście i opatrzność sprzyjają Rudnickiemu zawsze i na każdym kroku. Niektóre wątki są bardzo mocno naciągane a pojawiające się problemy Rudnickiego potrafią zadziwić czytelnika czemu wogóle stanowią problem. Dodatkowo ostatnia część zawiera najmniej motywów o samych enklawach i przeklętych. Czasami miałem również wrażenie, że czytam książkę obyczajową a nawet romans.
Na plus jest zakończenie. Bardzo podobał mi się pomysł zakończenia, a przynajmniej wstrzymania, wojny pomiędzy krajami biorącymi udział w konflikcie.

książek: 870
marcjn | 2018-06-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 czerwca 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Rozczarowująca. Religijne bzdury od początku grały w książkach z serii wielką rolę ale tu autor przegiął zdecydowanie pisząc końcówkę. Nie podoba mi się również przedstawianie żałosnych intryg snutych przez niezbyt lotnych kmiotków jako wielkich problemów. Z drugiej zaś strony łatowść z jaką mości alchemik wychodzi z wszystkich problemów również nie jest czymś co nastraja pozytywnie do lektury - zaczyna to wyglądać jak fanfik pryszczatego nastolatka.

Ogółem nie jest może to złe dzieło, choć już kilka godzin po zakończeniu czytania zacząłem się zastanawiać skąd ta 6-ka. W porównaniu z poprzednimi częściami, które przecież również miały swoje wady ta to niemalże żenada.

zobacz kolejne z 568 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd