Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Karma i Reinkarnacja

Tłumaczenie: Monika Gajdzińska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Centrum
10 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
karma and reinkarnacion
data wydania
ISBN
836028039X
liczba stron
104
język
polski
dodał
wiktorek

 

źródło okładki: http://wydawnictwocentrum.pl/paramhansa-jogananda-...»

Brak materiałów.
książek: 13
wiktorek | 2017-06-16
Na półkach: Przeczytane

isząc o reinkarnacji, wiążącej się bezpośrednio z karmą, autor stawia ważne pytania i stara się udzielić na nie zrozumiałej odpowiedzi. Porusza trudne kwestie, jak przyczyny cierpienia i nierówności na ziemi. Nakreśla sposób, w jaki człowiek najskuteczniej powinien się mierzyć z trudem i próbami, jakie stawia przed nim życie. Dodając czytelnikowi otuchy w konfrontacji z największymi tajemnicami ludzkiej egzystencji autor rozważa, jak człowiek może odmienić swoją karmę, w jaki sposób przezwyciężać przeciwności życiowe oraz czerpać naukę i wiedzę z poprzednich wcieleń.

Sięga również dalej, zaglądając na drugą stronę kurtyny i pytając o tajemnice śmierci. Czym jest, na czym polega przekroczenie tej granicy i co dzieje się później z duszą? Dokąd wędruje? Czeka ją kara czy nagroda, niebo czy piekło? A może niekończący się łańcuch kolejnych istnień? Czym jest zło i kto jest jego sprawcą? To wszystko fundamentalne pytania, jakie każdy człowiek stawia sobie na pewnym etapie życia. Jogananda prowadzi czytelnika do wyciągania własnych wniosków i poszukiwania odpowiedzi, z uważnością i troską wielkiego humanisty.

Wiara w reinkarnację i cały system wiedzy wyrastający z tej koncepcji jest chyba jednym z najbardziej charakterystycznych zagadnień, jakie człowiekowi Zachodu kojarzą się z mistyką Orientu. Wędrówka duszy przez kolejne wcielenia oraz przekonanie, że podczas tej wędrówki nieustannie czerpie naukę i gromadzi doświadczenia niezbędne dla jej rozwoju jest zarazem poglądem przesiąkniętym głębokim humanizmem, niosącym nadzieję i otwierającym drzwi do wyższych wymiarów świata duchowego.

Śladem wielu świętych i guru hinduskich, Paramhansa Jogananda, wielki nauczyciel świata Zachodu, przed którym odkrył tajemnice medytacji oraz techniki Krija Jogi, poświęca wiele rozmyślań kwestii reinkarnacji. Pisarstwo autora jest nacechowane niepowtarzalnym, pełnym humoru stylem. Hinduski mistrz posługuje się żywym, barwnym językiem, sięgając po liczne przykłady z życia swojego oraz innych wielkich mędrców, których dane mu było spotkać. To wszystko sprawia, że poruszane przez niego kwestie ukazane są z perspektywy bardzo ludzkiej, pełnej życzliwości i współczucia, zrozumienia dla jednostkowego losu we współczesnym świecie.

Karma i reinkarnacja to ważna pozycja, także dzisiaj, bowiem kwestie jakie porusza autor są natury uniwersalnej i od wieków żywo dotyczą każdego z nas.



Cytaty z ksiązki:

Skoro przyjmujemy, że w naturze obowiązuje zasada przyczyny i skutku, zaś w fizyce zasada akcji i reakcji, jakże mielibyśmy nie przyjąć, że to prawo naturalne obejmuje także istoty ludzkie? Jeśli pojmujemy świadomość jako podstawę wszystkiego, pojawia się pytanie: "Czy ludzie również nie należą do porządku naturalnego?" Stąd bierze się prawo karmy: "Co posiejesz, to zbierzesz". Jeśli siejesz zło, zbierzesz zło w formie cierpienia. Jeśli posiejesz dobro, zbierzesz dobro jako radość wewnętrzną.
Aby zrozumieć karmę, musisz uświadomić sobie, że myśli są rzeczami. Nasz wszechświat w ostatecznej analizie składa się nie z materii, lecz ze świadomości. Materia reaguje znacznie silniej, niż sądzi większość ludzi, na potęgę myśli. Siła woli kieruje energią, energia zaś oddziałuje na materię. Materia jest zatem energią.
Każde działanie, każda myśl, powoduje odpowiedni rezultat.
Ludzkie cierpienie nie jest więc oznaką gniewu Bożego, lecz gniewu Natury. To znak ludzkiej ignorancji w dziedzinie boskich praw.
Prawo to jest niezmienne i zawsze skuteczne.

(...)

Dusze zostały "stworzone" na obraz Boga, zatem nawet największy z grzeszników nie zasługuje na wieczne potępienie. Skończona przyczyna nie może mieć nieskończonych skutków. Na skutek błędnego używania wolnej woli, człowiek może wyobrażać sobie, że jest zły, ale w głębi duszy jest synem Bożym. Królewski syn mógłby, pod wpływem alkoholu albo koszmaru sennego, uznać się za biedaka, ale kiedy tylko zorientowałby się, że jest zamroczony albo kiedy tylko by się obudził, zapomniałby o swoim złudzeniu. Dusza doskonała, zawsze bezgrzeszna, ostatecznie budzi się w Bogu, kiedy przypomni sobie swoją prawdziwą, wiecznie dobrą, naturę.
Człowiek stworzony na podobieństwo Boga ulega iluzji tylko tymczasowo. To złudzenie każe mu uznać siebie za śmiertelnego. Dopóki utożsamia się ze śmiertelnością, musi cierpieć.
Złudzenie śmiertelności, jakie ogarnia duszę, może się rozciągać na wiele inkarnacji. Jednakże dzięki własnym wysiłkom, podwojonym działaniem Bożego prawa, syn marnotrawny uczy się rozróżniać, przypomina sobie swój dom w Bogu i zyskuje mądrość. Wraz z oświeceniem marnotrawnej duszy przypomina sobie swój wieczny obraz Boga i ponownie łączy się z kosmiczną świadomością. Ojciec podaje mu wówczas "utuczone cielę" wiecznej błogości i mądrości, na zawsze go uwalniając.

(...)

Żyjąc niewłaściwie człowiek może stworzyć piekło fizyczne lub mentalne, gorsze nawet niż owe piekielne płomienie, którego ludzie mściwi życzą innym po śmierci. Żyjąc w sposób właściwy człowiek może stworzyć w sobie miejsce jeszcze słodsze niż niebo, jakie ludzie wyobrażają sobie dla siebie po śmierci.
Człowiek pozostający pod wpływem iluzji przypisuje wszechmiłującemu Bogu ducha mściwości, który tworzy piekło i czyściec. Bóg w swojej nieskończonej miłości nieustannie nawołuje duszę, by zbliżyła się do Jego odwiecznego królestwa Błogości. Ale dusze, kiedy niewłaściwie używają swojej danej im od Boga niezależności, błądzą z dala od Niego i pogrążają się w cierpieniu, karząc siebie skutkami swoich błędów.
Idea wiecznego nieba jest prawdziwa, chociaż większość ludzi ma o nim bardzo skąpe wyobrażenia. Zostaliśmy stworzeni na obraz Boga i pod koniec długiego łańcucha inkarnacji, gdy nasze zabłąkanie wypływa z pragnień materialnych, odnajdziemy błogiego niebieskiego Ojca, który czeka, by nas przyjąć, swoje marnotrawne dzieci i by obdarzyć nas wieczną, zawsze nową radością. Ale idea wiecznego potępienia dusz stworzonych na obraz Boga nie daje się obronić, powinna zostać przegnana jako przesąd z umysłów ludzkich.

(...)

Kiedy Bóg widzi, że dusza na skutek używania wolnej woli i złego towarzystwa gubi się w lesie egoizmu, bardzo się o nią troszczy i wysyła jej duchowego pomocnika, który ma ją sprowadzić na powrót do boskiego stada, czyli cnotliwego życia. Bóg pomaga duszom inkarnować się w miejscach, w których mogą przepracować swoją karmę i uwolnić się na drodze medytacji i mądrości. Wszystkie dusze na ziemi należą do boskiego stada; Niewidzialny Pasterz nieustannie się o nie troszczy.

(...)

Jest zwykłym wykrętem ze strony ego fakt, że głosi swoją bezsilność w obliczu trudności. Pierwotne przyczyny naszych problemów znikają nam z oczu i chowają się w podświadomości. Sami je spowodowaliśmy naszymi złymi postępkami, w przeszłości. Dziś jeśli ktoś źle się z nami obchodzi, to jego obarczamy winą za swoje zranienie. Fakt, że mogliśmy je w jakiś sposób do siebie przyciągnąć, nigdy nie przychodzi nam na myśl. Jeśli odwraca się od nas "szczęście", obwiniamy wszystkich i wszystko poza sobą. A jednak to my, siłą magnetyzmu projektowanego przez naszą karmę, przyciągamy to bolesne dla nas zachowanie albo tego "przeklętego pecha".
Każdą sytuację w naszym życiu, wszystkie nasze cechy i nawyki, choćbyśmy nie chcieli tego przyznać, stworzyliśmy sami niedawno albo w odległej przeszłości. Każdy z nas jest odpowiedzialny za błędne używanie wolnej woli, którą obdarzył nas Bóg.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rzeczy, których nie wyrzuciłem

No trochę się zawiodłem. Myślałem, że skoro Wicha wygrał z Sołtysem i jego Mikrotykami bój o Paszport Polityki, to dostanę książkę, która mną w jakiś...

zgłoś błąd zgłoś błąd