Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pomocy, jestem tatą! czyli jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybko

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,08 (71 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
12
8
16
7
21
6
11
5
3
4
2
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310115447
liczba stron
176
kategoria
poradniki
język
polski

Czytasz dopiski małym druczkiem w umowacha To w nich są najważniejsze informacje: że jeśli nie spłacisz kredytu, to cię zlicytują albo że producent nie odpowiada za wady ukryte. Będziesz tatą. Albo już jesteś. Cieszysz się i nie zastanawiasz, co to właściwie znaczy. Na razie ojcostwo sprowadza się dla ciebie do kupna kolejki, samochodu na pedały i masy innych zabawek. Myślisz, że to wszystko....

Czytasz dopiski małym druczkiem w umowacha To w nich są najważniejsze informacje: że jeśli nie spłacisz kredytu, to cię zlicytują albo że producent nie odpowiada za wady ukryte. Będziesz tatą. Albo już jesteś. Cieszysz się i nie zastanawiasz, co to właściwie znaczy. Na razie ojcostwo sprowadza się dla ciebie do kupna kolejki, samochodu na pedały i masy innych zabawek. Myślisz, że to wszystko. Jeśli istniałaby jakaś umowa na dziecko, to małym druczkiem, na samym końcu, dodano by następujący paragraf: Niżej podpisany zdaje sobie sprawę , że jego dotychczasowe życie całkowicie się zmieni. Rezygnuje ze swoich hobby i nie będzie z tego tytułu rościć żadnych pretensji. zgadza się również, że role w jego małżeństwie staną się zupełnie inne i nie będzie się dziwił, że zmienią się zachowanie i charakter jego żony oraz niżej podpisanego, a także tryb życia ich obojga. Żadne reklamacje nie będą uwzględniane. Pewnie i tak byś nie zauważył i podpisał. O tym jest ta książka. Leszek K. Talko

 

źródło opisu: http://nk.com.pl/

źródło okładki: http://nk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1831
karola | 2012-11-24
Przeczytana: 13 października 2012

Książka, jak się łatwo można domyślić dotyczy ojcostwa, niekoniecznie nagłego, ale zawsze wymagającego odpowiedzialności, z której panowie nie do końca sobie zdają sprawę - jak wynika z rzeczonej pozycji. I – to trzeba od razu zastrzec – nie jest to książka tylko dla facetów. O nie. Tytuł może być mylący, ale jestem pewna, że każda kobieta, matka świeżo upieczona czy też już ze stażem – w lekturze znajdzie wiele przyjemności, a czasem nawet odbicie własnej rzeczywistości, przepełnionej dziećmi, troską o dzieci (czasami nadmierną, ale najzupełniej normalną), zmęczeniem, ale też radościami tymi małymi i tymi większymi także.

Ojcostwo (choć można w sumie napisać „rodzicielstwo”) to nie jest umowa, którą zawiera mężczyzna z życiem. Choć Leszek K. Talko zgrabnie to przedstawił – w formie umowy, której zapisów dodanych drobnym druczkiem nie czytamy przed podpisaniem… Nie, nie. To nie jest umowa, od której można odstąpić poniewczasie, gdy coś nam nie pasuje, gdy się znudzimy… Tu nie ma miejsca na znudzenie… To zobowiązanie na całe życie… A drobny druczek…? Cóż, zawsze jest drobny druczek, ale ten akurat nie dopuszcza reklamacji.

„Pomocy, jestem tatą!” to 66 rozdziałów, w których autor opisuje uroki życia młodych rodziców. Nie tylko ojca, choć rzeczywiście ojciec traktowany jest tu ze szczególnym uwzględnieniem. To opis radości, niespodzianek, kłopotów… To też „przepowiednia” jak zmieni się życie mężczyzny, bo to on (wg autora) najbardziej odczuje te zmiany – brak możliwości wyjścia z kolegami, jak dawniej, załamanie się życia erotycznego…, zmiana samochodu ze sportowego na rodzinny, zniknięcie jego ukochanej, a pojawienie się mamafii… Ha, chcesz wiedzieć kim jest mamafia…? Koniecznie zajrzyj do rozdziału 14. Te i inne niespodzianki, sytuacje z życia wzięte stanowią treść „Pomocy, jestem tatą!”. Równie dobrze, książka mogłaby mieć tytuł „Pomocy, mamy dziecko!” bo choć bohaterem jest tato (pośrednio, wszak główną postacią jest dziecko), to dotyczy to nie tylko płci męskiej…

pełna recenzja na http://babski-magiel.pl/mybookcase

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie mój jedyny

Bardzo długi czas zabierałam się za lekturę powieści Melissy Pimentel „Nie mój jedyny”. Nie wiem, czemu tak wyszło, ale zawsze z tą książką było mi ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd