O kotach

Tłumaczenie: Michał Kłobukowski
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,58 (163 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
6
8
20
7
51
6
54
5
13
4
7
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
On Cats
data wydania
ISBN
9788365613455
liczba stron
132
słowa kluczowe
koty, pisarze
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
rotten_apple

Surowe, a zarazem czułe i zabawne spojrzenie na relacje między kotami i ludźmi jednego z najważniejszych amerykańskich pisarzy. „Kot to piękny diabeł”. Koty poruszały czułą strunę w nieprzystępnej duszy Bukowskiego. Były dla niego tajemniczymi czującymi istotami, skrywającymi coś pierwotnego i majestatycznego, zdolnymi jednym palącym spojrzeniem przeniknąć człowieka na wskroś. Bukowski...

Surowe, a zarazem czułe i zabawne spojrzenie na relacje między kotami i ludźmi jednego z najważniejszych amerykańskich pisarzy.

„Kot to piękny diabeł”.

Koty poruszały czułą strunę w nieprzystępnej duszy Bukowskiego. Były dla niego tajemniczymi czującymi istotami, skrywającymi coś pierwotnego i majestatycznego, zdolnymi jednym palącym spojrzeniem przeniknąć człowieka na wskroś. Bukowski uważał koty za wyjątkową emanację natury, nieuchwytnych posłańców piękna i miłości.

Zbiór „O kotach” to wynik zadumy Bukowskiego nad jego ukochanymi zwierzętami, ich wytrzymałością i żywotnością. Oddaje im hołd jako wojownikom i łowcom, budzącym grozę i szacunek, gdy trzymają w łapach cały otaczający je świat. „Kot jest wyłącznie SOBĄ. emanacją nieustępliwych sił natury.”

W tomie tym znajdziemy utwory zabawne, poruszające, surowe, pełne czułości. Bukowski uwiecznia je, gdy domagają się uwagi i jedzenia, polują, dostojnie przechadzają się po klawiaturze jego maszyny do pisania, delikatnie budzą, wbijając pazury w twarz.

Ale nie zapomina też o ich oddaniu i przywiązaniu, łagodności i opiekuńczości, o niezwykłej zdolności do inspirowania.

Przejmujący, ale pozbawiony pretensjonalności zbiór „O kotach” jest nowym spojrzeniem na tego wyjątkowego pisarza i jego sposób widzenia świata, tym razem z perspektywy zwierząt, które uważał za najdoskonalszych nauczycieli życia.

 

źródło opisu: https://www.noir.pl/ksiazka/719/Charles-Bukowski-O-kotach

źródło okładki: https://www.noir.pl/ksiazka/719/Charles-Bukowski-O-kotach

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3545

Widok na kocie jaja*

Ja i Charles Bukowski kochamy koty. Nieźle zabrzmiało, prawda? Można się podpiąć pod skandalicznie znane nazwisko swoim bezkrytycznym uwielbieniem indywidualisty ekscentryka - jaśnie pana kota, który właśnie leży obok mojego laptopa i wpycha się na klawiaturę. Kochamy wspólnie, ale tylko on o nich pisze. Zapiski, wiersze i krótkie formy prozatorskie budują pomniki (trwalsze niż ze spiżu… etc. etc….) licznym kotom mistrza, wśród nich Gościu, Ting, Ding, Beeker, Bhau, Pióras i Piękniś. Niektóre mają jeszcze nieformalne nazwy, na przykład ten biały zezowaty kot bez ogona obdarzany bywa mianem twardego skurwiela (i wierzcie mi, poetycka historia jego życia zdecydowanie to potwierdza), a inny znów, ten jednouchy tłusty czarny sam osadza się w roli wytrawnego, acz bezwzględnego krytyka. Bohaterami tomiku bywają także koty pojawiające się przelotnie, jak ten, co wyczuł dobrego człowieka i za to zjadł „puszkę dużych kawałków tuńczyka firmy StarKist. Zapuszkowanych w źródlanej wodzie. Waga netto 20 dkg.” A że miał szansę w ogóle zjeść, to potwierdza ewidentną słabość do kotów, jaką miał Charles Bukowski. Dlaczego? „Kiedy się źle czujesz, wystarczy na nie spojrzeć i zaraz ci się poprawi humor, bo one wiedzą, że wszystko jest takie, jakie jest. Nie ma czym się podniecać. Wiedzą to, i już. To wybawcy. Im więcej ma człowiek kotów, tym dłużej żyje.” Poza tym kot „reprezentuje potężne siły ŻYCIA, które nie odpuszczają.” A nadto „Kot jest wyłącznie SOBĄ.” A chyba na tym...

Ja i Charles Bukowski kochamy koty. Nieźle zabrzmiało, prawda? Można się podpiąć pod skandalicznie znane nazwisko swoim bezkrytycznym uwielbieniem indywidualisty ekscentryka - jaśnie pana kota, który właśnie leży obok mojego laptopa i wpycha się na klawiaturę. Kochamy wspólnie, ale tylko on o nich pisze. Zapiski, wiersze i krótkie formy prozatorskie budują pomniki (trwalsze niż ze spiżu… etc. etc….) licznym kotom mistrza, wśród nich Gościu, Ting, Ding, Beeker, Bhau, Pióras i Piękniś. Niektóre mają jeszcze nieformalne nazwy, na przykład ten biały zezowaty kot bez ogona obdarzany bywa mianem twardego skurwiela (i wierzcie mi, poetycka historia jego życia zdecydowanie to potwierdza), a inny znów, ten jednouchy tłusty czarny sam osadza się w roli wytrawnego, acz bezwzględnego krytyka. Bohaterami tomiku bywają także koty pojawiające się przelotnie, jak ten, co wyczuł dobrego człowieka i za to zjadł „puszkę dużych kawałków tuńczyka firmy StarKist. Zapuszkowanych w źródlanej wodzie. Waga netto 20 dkg.” A że miał szansę w ogóle zjeść, to potwierdza ewidentną słabość do kotów, jaką miał Charles Bukowski. Dlaczego? „Kiedy się źle czujesz, wystarczy na nie spojrzeć i zaraz ci się poprawi humor, bo one wiedzą, że wszystko jest takie, jakie jest. Nie ma czym się podniecać. Wiedzą to, i już. To wybawcy. Im więcej ma człowiek kotów, tym dłużej żyje.” Poza tym kot „reprezentuje potężne siły ŻYCIA, które nie odpuszczają.” A nadto „Kot jest wyłącznie SOBĄ.” A chyba na tym też zależało samemu Bukowskiemu. Nie raz i nie dwa ma się więc wrażenie, że miniportrety kotów to i może autocharakterystyki autora. Co począć z obrazem starego Gościa „wymiśkowanego”, którego „dziewczyny już tak nie rajcują”, ale ciągle ma w sobie moc do walki z innymi kotami i niesamowity potencjał witalny?

W tych poetyckich obrazkach bywa Bukowski zabawny, sarkastyczny i ironiczny (obroża), liryczny (***wrażliwy pędzel, śpiący), gruboskórny (rozsądny facet) i obcesowy (Gościu van Gogh), ale i niezwykle wrażliwy (terminologia). Wielbiciele kotów zrozumieją dlaczego tak.

Noir sur Blanc starannie wydało zbiorek , teksty literackie okraszając dużą ilością zdjęć kotów Bukowskiego. Nawet znalazł się jeden szkic kota popełniony przez samego autora. Gratką jest to, że niektóre wiersze – wedle noty wydawcy – można uznać za pierwodruki, a większość została odtworzona z pierwotnych wersji maszynowych, tych - rzecz jasna zapewne – na które nie nasrał kot.

Kociarzom obecnym i przyszłym polecam.

Justyna Radomińska

*tytuł recenzji jest tytułem jednego z wierszy tomu

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (425)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6662
allison | 2017-10-28
Przeczytana: 28 października 2017

„O kotach” to zbiór różnych tekstów Charlesa Bukowskiego, od wierszy, które dominują, po fragmenty prozy, listów i luźne zapiski. Nie lada gratka dla miłośników twórczości amerykańskiego pisarza. I dla tych kociarzy, którzy widzą w swoich ulubieńcach nie tylko miluśne, mruczące futrzaki.

Bukowski to pisarz wzbudzający skrajne odczucia, od zachwytów po ostrą krytykę i zarzuty grafomanii. Jedno jest pewne – obok jego utworów nie da się przejść obojętnie.
Tak też jest przy lekturze zbioru „O kotach”.

Autor dużo miejsca poświęca własnym czworonogom, a książkę ubarwiają ich fotografie zrobione w różnych miejscach i okolicznościach. Panoszą się tu zatem i rozkosznie wyglądające mruczaki, i zwierzaki o groźnym spojrzeniu oraz wyniośli indywidualiści, dla których świat ludzi istnieje tylko po to, by koty podziwiać (a mógłby i wcale nie istnieć).

Na tytułowych bohaterów Bukowski spogląda z różnych perspektyw. Czasem po prostu je opisuje – wygląd, zachowanie, przyzwyczajenia, innym...

książek: 1248
Medellin | 2018-02-19
Przeczytana: 19 lutego 2018

Wreszcie zdecydowałem się na przeczytanie książki Bukowskiego, o którym co nieco słyszałem. Na pierwsze spotkanie z autorem wybrałem może niezbyt typową dla niego książkę, ale już wiem po tej lekturze, że będą kolejne. Jak informuje tytuł, książka jest o kotach, a to niewątpliwie ważny element biografii Charlesa Bukowskiego. Może on sam nie był ideałem, ale w sumie musiał być dobrym człowiekiem, bo kochał te zwierzęta, a jego miłość do nich była wielka i bezwarunkowa.

książek: 1273
vampireheart | 2017-10-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 października 2017

http://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2017/10/144-charles-bukowski-o-kotach.html

Ostatnio przyznałam, że jeśli ktoś chce rozpocząć swoją przygodę z Bukowskim lub chociaż poznać jedno jego dzieło, powinien sięgnąć po „Kłopoty to męska specjalność”, czyli książkę, która zawiera wszystkie charakterystyczne dla autora motywy, w dodatku idealnie wymuskane pod względem stylu. Jednak kiedy odłożyłam „O kotach”, pomyślałam, że to książka idealna dla tych, którzy nie chcą poznać twórczości Bukowskiego, chociaż powinni. A powinni na pewno, choć może jeszcze o tym nie wiedzą.

Tym razem Bukowski nie pisze o alkoholu i kobietach, a przynajmniej nie tak dużo. Głównym tematem są tym razem... koty. Zdziwieni? No a jakie inne zwierze mógł sobie upodobać Buk, jeśli nie te kudłate, wredne, egocentryczne kreatury, które zawsze wychodzą z opresji cało, a jeśli są poturbowane, to zaraz dochodzą do siebie? Bukowski bez zawahania mówi, że jest jak kot i nietrudno przyznać mu rację.

"O...

książek: 410
Tomasz Wojewoda | 2017-10-11
Przeczytana: 08 października 2017

NOW I WANNA BE YOUR CAT

Gdy onegdaj pojawiła się zapowiedź książki Charlesa Bukowskiego „O kotach”, na facebookowym profilu „Bukowski chce się napić” wiele osób zastanawiało się, czy zaprezentowana okładka, to nie przypadkiem jakiś żart. Okazało się, że bynajmniej.

Nigdy nie byłem zwolennikiem wydawania tego typu pozycji – eklektycznych wyimków z twórczości, których pisarz nie opublikował za życia. Takim właśnie dziełem jest książka „O kotach”, publikacją wydaną jednak mocno „na siłę”. Nie należy jednak za to winić wydawnictwa Noir sur Blanc, a aktualnych dysponentów praw autorskich Charlesa Bukowskiego, chcących za wszelką cenę wyżyłować każdy grosz z pisarstwa zmarłego 23 lata temu autora. W zeszłym roku ukazał się w Stanach Zjednoczonych jeszcze jeden podobny, jak mniemam, zbiór, zatytułowany „On love” – czytelnik polski musi zatem mentalnie przygotować się na czekającą go w przyszłym roku konfrontację z książką Charlesa Bukowskiego „O miłości”. Ale nie będzie problemu,...

książek: 1240
Naia | 2018-09-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 września 2018

Powrót do Bukowskiego po dłuższej przerwie i kolejny zachwyt. Ubóstwiam go. Za te ogromne pokłady wrażliwości, skrywane za maską twardziela; za porównanie kota do życia, tak okrutnego i tak pięknego, z którego pyska zwisa szary ptak z połamanymi skrzydłami, czyli miłość; za stwierdzenie, że kot C „nigdy nie czytał Schopenhauera, ale byłby nim diabelnie zachwycony” i że kotka D „gdyby umiała czytać, pewnie by ją wzruszały siostry Bronte”. I za „mój ulubiony biały kot Klątwa skacze mi prosto w ramiona i nagle znów jestem zakochany”. Ja też nagle znów jestem zakochana.

książek: 261
mpw | 2017-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 października 2017

"Koty" Bukowskiego są niebywałe. Jak uczucie i podziw dla nich przez niepokornego i rozwichrzonego Charlesa B., które sączy się bądź tryska z wierszy i miniatur tego tomu. Beeker. Pióras. Ting. Ding. Gościu. Manx. Piękniś. Prana. Kręty. MisterJa... Jeden z ferajny np. "nigdy nie czytał Schopenhauera, ale byłby nim diabelnie zachwycony"... Manx był zaś zezowatym kotem, bez ogona, z przetrąconym kręgosłupem, dwukrotnie przejechany autem, z tkwiącą kulką śrutu - "Szajbnięty twardziel" mówi Bukowski i dodaje: "Obaj jesteśmy uliczni menele".... była też kocica, która "gdyby umiała czytać pewnie by ją wzruszały siostry Brontë"... Bukowski poezją i prozą w mistrzowski sposób łączy sprzeczne zdawałoby się uczucia, myśli, treści w naturalnym, lakonicznym, bezczelnym i obrazoburczym stylu... pokochałam ten tom bo jak "wykolejeniec" Charles "na zwierzę mogę patrzeć godzinami, widząc w nim tylko grację i chwałę - życie jakie powinno być." Polecam, czytajcie... świetna, niejednoznaczna...

książek: 548
Lady Margot | 2017-10-05

LADYMARGOT.PL

Niesamowita sprawa. Ja, psiara do bólu, wychowana z psami i nie wyobrażająca sobie bez nich życia, zakochałam się w kotach! Nie to, żebym wcześniej ich nie doceniała. Znam te charaktery. W moim życiu nawet jeden koci osobnik się pojawił, a na imię mu było Mickey. Zdawałam sobie sprawę z tego, jaką miłością darzą je ich właściciele i zawsze czułam z nimi solidarność - jestem prawdziwą psią mamą, a moją psią córę kocham nad życie. Nie dzieliłam nas na grupy, wolałam łączyć. Podzieliło nas społeczeństwo: na psiary i kociary właśnie. Dziś natomiast utwierdziłam się po raz kolejny w tym, że nie powinnam należeć do żadnej z tych dwóch grup. Jestem psiaro-kociarą :D

Ale do rzeczy, bo to o książce ma być mowa, nie o moich osobistych sympatiach i antypatiach.


Wiecie, że wielbię Wydawnictwo Noir Sur Blanc. Ich książki czytam w ciemno. Kojarzę je jeszcze z czasów licealnych, kiedy zaczytywałam się w powieściach Umberto Eco. Dla mnie są synonimem wysokiej literatury, tej...

książek: 167
Tomek | 2017-10-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Rzecz dla najtwardszych fanów Buka. Okraszone zdjęciami z domowego archiwum wiersze, fragmenty prozy i listów poświęcone największej, obok pisania, miłości Charlesa Bukowskiego – kotom. „Pisanie to też mój kot” napisał w swoim dzienniku. „To dla mnie żywe wzory” dodał w jednym z wierszy. W zebranych tu ścinkach wielokrotnie podkreśla, że fascynuje go ich luz, elegancja, piękno, dzikość, luz, totalne egzystencjalne „cool”, instynktowny imperatyw przeżycia za wszelką cenę oraz to, co bardzo często podkreślał, że „biorą wszystko takim, jakie jest”. Nigdzie, przynajmniej w tym tomie, nie powiedział tego wprost, ale prawdopodobnie wyobrażał sobie, że jest niczym kot – żyjący wbrew wszelkim niedolom i problemom, samotny, nietresowalny wojownik nocy. Widać to choćby po tym, że najwięcej miejsca w swoim pisaniu poświęcił dwóm kotom – staremu, ale walczącemu co noc Gościowi oraz Manxowi, który potrafił się podnieść po dwóch przetrąceniach kręgosłupa i postrzeleniu (żył ze śrutem w ciele)....

książek: 262
Paulina | 2018-08-17
Na półkach: PDF/MOBI, 2018, Przeczytane
Przeczytana: 09 sierpnia 2018

Wybaczcie mi, ale fenomenu tej książki nie rozumiem.
I wcale nie chodzi tu o to, że nie mam kota.
Mam i to od 8 lat, uwielbiam wszystkie koty, kotki, kocięta i wszystkie spokrewnione z nimi zwierzaki. Nie mogę się napatrzeć na ich grację, elegancję. Mam kota na punkcie kota i mimo ogromnej miłości do tych stworzeń. Nie rozumiem... .
Może to nie literatura dla mnie? Ciężko powiedzieć, przecież o kotach. No, nic.

Kiedy czytamy opis mowa jest o tym, jak autor darzył sympatią swoje czworonogi. Wszystko fajnie, ale... .
No, właśnie gdy czytałam pierwsze strony miałam wrażenie, że autor kotów nienawidzi, był w stosunku nich złośliwy i wulgarny. Miłość? Chyba,że taka, która rodzi się w bólach. No, to może tak. Jak dla mnie mało przekonująca. Im dalej w las, tym dalej w książce. Tu i ówdzie były lepsze doświadczenia, przyjemniejsze chwile, wspomnienia i pomoc kocim przyjaciołom. Ale miłości nie odczułam. Może inaczej ją rozumiem?

To co w książce mi przeszkadzało to wulgarność,...

książek: 549
The_5nake | 2017-11-07
Przeczytana: 07 listopada 2017

'W przyszłym życiu chciałbym być kotem. Spać po 20 godzin na dobę, czekać aż ktoś mnie nakarmi i leżeć liżąc własny tyłek..."
Jestem miłośnikiem zarówno Charles'a Bukowskiego jak i kotów. Wraz ze mną i moją małżonką mieszkają 4 czworonogi, które chodzą własnymi ścieżkami, ale każdego wieczoru spotykają się z nami na kanapie.
'O Kotach' to tomik, w którym dominująca rolę odgrywają wiersze/wierszyki traktujące o kotach, ale znajdziemy tutaj również luźne myśli, fragmenty listów czy artykułów napisanych przez autora, a opisujących życie kotów.
Bukowski skłania się tutaj bardziej w stronę swoich kotów, których według informacji z książki posiadał 9, a przybłędy cały czas się zjawiały.
Co jest takiego wspaniałego w tym tomie? Otóż autor opisuje to, co jedynie właściciel kudłatego czworonoga może dostrzec. Zachowanie w najróżniejszych sytuacjach, drobne odchyły, ale i arogancję, która to jest cechą dominującą u kotów. Po przeczytaniu i krótkiej kontemplacji pierwszego wiersza czytelnik...

zobacz kolejne z 415 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd