Co to jest populizm?

Wydawnictwo: Wydawnictwo Krytyki Politycznej
6,78 (36 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
6
7
14
6
11
5
1
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365369932
liczba stron
160
język
polski
dodała
Zaczytana_Aga

Trump, Berlusconi, Erdoğan, Le Pen, Orbán, Kaczyński – gdzie nie spojrzeć, tam populiści. Ale co to właściwie jest populizm? Czy każdy, kto krytykuje Wall Street i komu nie podoba się coś w Unii Europejskiej, jest populistą? Jaka jest różnica między prawicowym i lewicowym populizmem? Czy populizm zbliża rząd do ludzi, czy jest zagrożeniem dla demokracji? Kim są w ogóle ci „ludzie” i kto mówi w...

Trump, Berlusconi, Erdoğan, Le Pen, Orbán, Kaczyński – gdzie nie spojrzeć, tam populiści. Ale co to właściwie jest populizm? Czy każdy, kto krytykuje Wall Street i komu nie podoba się coś w Unii Europejskiej, jest populistą? Jaka jest różnica między prawicowym i lewicowym populizmem? Czy populizm zbliża rząd do ludzi, czy jest zagrożeniem dla demokracji? Kim są w ogóle ci „ludzie” i kto mówi w ich imieniu?

Populizm to przede wszystkim odrzucenie pluralizmu. Populiści będą zawsze mówić, że oni i tylko oni reprezentują ludzi i ich interesy, a tym samym każdy ich krytyk wypada poza nawias wspólnoty narodowej. Na przekór utartym poglądom, że praktyka rządzenia populistów cywilizuje lub kompromituje, Müller wskazuje, że mogą oni rządzić długo i skutecznie. A jeśli zdobędą wystarczająco dużo władzy, stworzą państwo autorytarne wykluczające z polityki wszystkich, których nie są po ich stronie.
Co to jest populizm? to prowokacyjna i przystępna w lekturze książka, która pokazuje, jak demokraci powinny radzić sobie z populistami, a w szczególności, jak przeciwstawić się ich pretensjom do tego, że mówią w imieniu „milczącej większości” lub „prawdziwych ludzi”.
Populizm jest nie tylko antyliberalny, ale też antydemokratyczny – to nieodłączny cień polityki przedstawicielskiej. Oto teza Jana-Wernera Müllera z tej błyskotliwej książki. Nie ma lepszego przewodnika po populistycznych namiętnościach, które dziś obserwujemy. Ivan Krastew, „International New York Times”
„Co to jest populizm?”, Jana-Wernera Müllera, politologa z Princeton University, to najbardziej przydatna rzecz do zrozumienia uroku Trumpa. W tej ważnej książce Müller wskazuje podstawowe cechy populizmu – antyelityzm, antypluralizm, poczucie wyjątkowości – i wyjaśnia za ich pomocą fenomen Trumpa i innych populistów. Szybko się to czyta – i każdą stronę warto przeczytać. „The Washington Post”
Jan-Werner Müller (1970) – niemiecki historyk i politolog. Profesor na Wydziale Nauk Politycznych Uniwersytetu Princeton w USA. Publikuje w renomowanych czasopismach: „Die Zeit”, „Süddeutsche Zeitung”, „London Review of Books”, „Foreign Affairs”, „The Guardian”. Autor tłumaczonych na wiele języków książek dotyczących XX wieku: Another Country: German Intellectuals, Unification and National Identity (2000), A Dangerous Mind: Carl Schmitt in Post-War European Thought (2003), Constitutional Patriotism (2007). W 2016 roku nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej ukazała się jego książka Przeciw demokracji. Idee polityczne XX wieku w Europi

 

źródło opisu: Opis wydawcy

źródło okładki: aros.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 339
Petroniusz | 2017-08-13
Na półkach: Polityka, Przeczytane, 2017
Przeczytana: sierpień 2017

Krótki przewodnik po tym, jak rozpoznawać populistów i jak z nimi rozmawiać, no a chociaż jak rozbrajać ich rozumienie świata. Niestety o tym jak ich przekonać, jest stosunkowo najmniej, zatem najtrudniejszej kwestii tu nie ma. Niemniej zdecydowanie warto czytać, by wiedzieć na co nie dawać się nabrać.

To pouczające, jak bardzo systemy polityczne Orbana, Erdogana, Chaveza, Putina, Le Pen czy naszych rodzimych spod znaku Kaczyńskiego wiele łączy - na najgłębszym poziomie rozumienia i tworzenia polityki. Populizm wg. Autora to dwie cechy,
1) niechęć wobec elit z jednej strony (Ale to warunek niewystarczający, to samo w sobie może być wręcz pozytywne)
2 ) to przekonanie że tylko "my" reprezentujemy naród i nikt poza nami. Orban powiedział wręcz po przegranych wyborach, że naród nie może być w opozycji.

Ta druga cecha stanowi zwykle o niebezpieczeństwie wykluczania wszystkich innych. Jest bezpośrednim zagrożeniem dla pluralistycznej polityki, dla otwartego i włączającego społeczeństwa. Systemy te mają sporą siłę wewnętrznej spójności (taki swoją drogą samograj, naród to Ci którzy głosują na nas, reszta nie jest narodem) i właśnie zrozumienie tej siły pozwoli dopiero z nimi rozmawiać. To koniecznie gdyż tego typu wykluczenia lubią się źle kończyć, nie tak dawno w b. Jugosławii choćby.

To wszystko jest nieco zaskakujące, mam wrażenie że to definicja skrojona wręcz na nasze czasy, nie ma tam wiele o wątku socjalnym i konieczności jego rozbrojenia, nie ma za wiele o obiecywaniu wszystkiego. To wszystko z czym potocznie populizm się kojarzy jest nieobecne, a przynajmniej słabiej akcentowane.

Najbardziej brakowało mi argumentów osłabiających siłę populistów względem ich zwolenników. Niezależnie od ich siły i zwartości, trzeba pamiętać że stoją za nimi żywi ludzie - wyborcy którzy oddają swój głos. To nie jest tak, że znikną wraz z populistami, oni i ich problemy przecież egzystują i względem tych problemów także trzeba się ustawiać. To jest przecież przerażające, że tak wielu z nas poświeci bez problemu wolność, równość i wartości demokratyczne (o które tak ciężko walczyliśmy) ot tak.

Książka Mullera to zatem krótki esej o rozumieniu populistów i o tym jak widzą świat. Niewiele jest w niej niestety o tym jak ten świat możemy uczynić wspólnym i bardziej otwartym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piękna katastrofa

Nieporozumienie. Książka od początku wydała mi się dziwna, sztucznie i nieumiejętnie napisana i wcale mnie nie wciągnęła. Dobrnęłam jakoś do końca, b...

zgłoś błąd zgłoś błąd