Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Traktat o odchudzaniu

Wydawnictwo: Kobra Media
6,2 (225 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
18
8
15
7
59
6
50
5
38
4
8
3
19
2
3
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788388791857
liczba stron
208
kategoria
Inne
język
polski

Podobno tyje się od jedzenia, a chudnie od niejedzenia. Ale czy nietuzinkowe porady Chmielewskiej, zawarte w poradniku humorystycznym (tak ten rodzaj piśmiennictwa został nazwany), będzie można zastosować w życiu codziennym? Przekonajcie się sami, bo jedynie za sprawą czytania wie się więcej. Tłuste lata dla miłośników Chmielewskiej! Kolejna książka najpoczytniejszej polskiej autorki. Bo...

Podobno tyje się od jedzenia, a chudnie od niejedzenia. Ale czy nietuzinkowe porady Chmielewskiej, zawarte w poradniku humorystycznym (tak ten rodzaj piśmiennictwa został nazwany), będzie można zastosować w życiu codziennym? Przekonajcie się sami, bo jedynie za sprawą czytania wie się więcej. Tłuste lata dla miłośników Chmielewskiej! Kolejna książka najpoczytniejszej polskiej autorki. Bo porady warto czerpać ze sprawdzonego źródła.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (558)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1299
vandenesse | 2011-09-12
Przeczytana: 11 września 2011

Bardzo mi się podobała. Świetne rysunki Włodzimierza Kuklińskiego - niektóre naprawdę trafione i można się uśmiać z samego obrazka.
A tekst lekki, przyjemny, szybki do czytania :)

I mały cytacik, porównanie uciążliwości związanych z odchudzaniem do... mycia: "Ostatecznie, myjemy się codziennie, nieprawdaż? To też zajmuje czas i bywa uciążliwe, szczególnie dla osób z silną nadwagą, a jednak trwamy przy czynności, która widocznie w nałóg nam weszła. Z osobami, które się nie myją, nie rozmawiam". :)

książek: 652
introdukcja | 2015-04-04
Przeczytana: 04 kwietnia 2015

Gdy sięgałam po tę książkę, miałam nadzieję, że spędzę miło czas. Liczyłam nawet na to, że mnie ta pozycja rozbawi. Bardziej się mylić nie mogłam.

Styl pisarki, jeśli to w ogóle można nazwać stylem, już nie mógł być bardziej chaotyczny. Brak w tej książce jakiegokolwiek podziału na wątki. Wszystko się zlewa w całość, a sposób wypowiedzi Chmielewskiej przypomina potok myśli. Autorka skacze pomiędzy tematami, jej myśli są nieuporządkowane, a niektóre jej wypowiedzi są składniowo tak zbudowane, iż nie mam pojęcia o co jej chodziło.

Najbardziej jednak zdenerwowało mnie podejście autorki do osób otyłych. Niektórymi jej wypowiedziami poczułam się urażona, a czasem nawet oburzona. Takich farmazonów dawno nie czytałam. Jak można wrzucać wszystkich do jednego wora i pisać, iż wszystkie osoby z nadwagą są "głupie", bo nie potrafią zapanować nad swoimi słabościami?! Oczywiście przykładów na to, iż sama autorka zalicza się do tych osób "intelygentnych" znajdziemy całą masę. Jak...

książek: 792
atimere | 2015-08-20

Dowcipnie o odchudzaniu. tak najkrócej można by opisać zawartość tej książki. Myślę, że miłośnikom stylu Joanny Chmielewskiej ta książka może się podobać. Dowodzi ona również dużego dystansu do siebie autorki.

książek: 603
Aneta | 2013-06-20
Przeczytana: 07 kwietnia 2013

"Traktat o odchudzaniu" to bardzo żywnościowa książka ;) zarówno dla pań, jak i panów.
Z wielkim jajem Chmielewska opisuje tu sztandarowe błędy żywieniowe całego rodzaju ludzkiego. Nawet jeśli Jej rady włożymy między bajki to śmiech będzie na pewno terapią odchudzającą.
Oszczędne w swej treści rysunki trafiają w samo sedno i wizualizują tok myślowy autorki.
A tak na marginesie "dieta ŻetPe" jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

Wszystkim czytelnikom życzę smacznego bobu, surowych pieczarek i głąbów z brokułów ;)

książek: 129
Blanka9Ewa | 2014-11-12
Na półkach: Przeczytane

"Apetyt czepia się deseru i gdyby to była jedna malutka łyżeczka słodkości nic by się nie stało, ale cała micha?" - gani czytelniczkę Chmielewska. W dowcipny sposób autorka wytyka kobietom na wiecznej diecie ich małe kłamstewka, które przeradzają się w kilogramy tłuszczu. Lekko, z dowcipnymi obrazami, podoba mi się.

książek: 540
Degamisz | 2013-04-02

Dla fanów Chmielewskiej. Tylko i wyłącznie. Owszem, książka jest zbiorem kilku ciekawych anegdot, spostrzeżeń i ironicznych tekstów Chmielewskiej ale umówmy się - "fabularna" Chmielewska bije na głowę te "poradnikową". Zagorzały wielbiciel jej talentu znajdzie tu coś dla siebie. Reszta niekoniecznie...

książek: 406
redhairoli | 2015-01-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: styczeń 2015

Świetna książka!
Jak sam tytuł wskazuje, jest o odchudzaniu, jednak.. Odchudzanie jest tu ukazane w bardzo wesoły sposób. Nie znajdziemy w niej przepisów, rygoru, zdjęć szczupłych sportsmenek, które miałyby nas (niby) motywować do zrzucenia wagi, o nie! Książka zawiera w sobie wiele prawdziwych, krótkich historii, obala różne mity, otwiera oczy na system zrzucania wagi - a przede wszystkim czytając ją, udziela nam się niesamowity humor pisarki. Dołączone na prawie każdej stronie ilustracje, tylko potęgują pojawienie się uśmiechu na twarzy.

Jak najbardziej polecam tę pozycję. Już samym śmianiem się podczas czytania, spalimy niepotrzebne kalorie! ;)

książek: 28
mothylarka | 2016-05-05
Na półkach: Przeczytane

Nie jestem wielką zwolenniczką aroganckiego, chełpliwego stylu Chmielewskiej, uważam go za zwyczajnie męczący, ale pamiętam, że dość podobała mi się tej autorki najeżona anegdotami "Książka poniekąd kucharska", dlatego sięgnęłam też po tę pozycję. Był to błąd. Oczywiście własnych spostrzeżeń i anegdotek nie brakuje, sęk w tym, że sporo z nich sprowadza się do bzdur (Chmielewska utrzymuje na przykład, że zepsuła sobie metabolizm przez to tylko, że przez trzy miesiące piła dużo piwa...) lub banałów. Przez banały rozumiem takie wtręty jak "niektórzy ludzie mają szybką przemianę materii, bo pracowała z osobą, która dużo jadła, a była bardzo chuda, ale potem jednak trochę utyła" albo "jak jadłam obiad w kanadzie to do lokalu weszła gruba baba i jadła nadal kiedy już skończyliśmy, chociaż jedliśmy wolno". Historyjki bez pazura, ze z góry przewidzianą (wręcz zapowiedzianą przez kontekst!) pointą.
Nie będąc fantastką nie spodziewałam się po tej książce solidnej wiedzy z zakresu dietetyki,...

książek: 1009
Eliszeba | 2014-06-02
Na półkach: Przeczytane, ✿ 2014 ✿
Przeczytana: 25 maja 2014

"Traktat o odchudzaniu" to doskonała pozycja dla każdego, kto do tej pory w ogóle nie zawracał sobie głowy (i brzucha) tematyką diet, zdrowego odżywiania itp. P. Chmielewska mówi o rzeczach powszechnie wiadomych, ale rzadko stosowanych na co dzień. A rady autorki to nie żadne przepisy diet czy jadłospisy, to fundamentalne reguły, które powinny kierować naszą kulturą jedzenia zawsze i wszędzie.
Jak wiadomo, żadnemu z nas nie jest łatwo znosić krytykę, dlatego autorka stosuje szereg chwytów mających na celu wbicie nam do głowy parę pożytecznych wiadomości. Mamy więc mnóstwo humoru, osobistych wtrętów, czy różnych zasłyszanych historyjek, czasami zabawnych, a czasami budzących grozę. Każdy, kto choć zajrzał do książki, dostrzegł też fenomenalne rysunki, które fantastycznie obrazują wybrane akapity tekstu.
Choć jest to poradnik humorystyczny, to dobrze spełnia swoją rolę, bo jego poszczególne fragmenty przyczepiają się do czytelnika jak rzep i wracają w nieoczekiwanych momentach....

książek: 543
goszka | 2013-01-28
Na półkach: Przeczytane, E-Books
Przeczytana: 09 stycznia 2013

Nie bylaby to Chmielewska, gdyby nie wprowadzila chaosu nawet do dosc poukladanej ksiazki bez trupa w tle.
Wszystko co napisala, to prawda powszechnie znana, wiec przeczytanie tej ksiazki nikomu nie zaszkodzi. Nie to co zastosowanie drastycznych metod odchudzania. Dobry motywator do dzialania. To nic, ze czytalam ja podjadajac ciastka, a teraz zale sie mezowi, jaka to gruba jestem :P Niektore z licznych opowiesci-dygresji podniosly mnie na duchu, ze nie jest ze mna az tak zle.
No i wyjasnilo mi sie pare watkow, stosowanych przez Chmielewska w innych powiesciach, np. dlaczego zajada bob.

zobacz kolejne z 548 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd