Allegro - kampania grudzień kat. współczesna

Na linii świata

Wydawnictwo: Znak Literanova
4,54 (125 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
4
7
15
6
20
5
30
4
13
3
20
2
9
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324037520
liczba stron
356
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Natasza, studentka psychologii, dorabia, rozbierając się na seksczacie. Jeden z klientów – genialny programista z Doliny Krzemowej – proponuje jej zaskakujący kontrakt. Dziewczyna jedzie do Kalifornii, tam gdzie projektuje się przyszłość. I gdzie często trzęsie się ziemia. A potem dzieje się coś, czego ani ona, ani nikt inny nie potrafi wytłumaczyć. Nasz świat obraca się przeciwko nam. We...

Natasza, studentka psychologii, dorabia, rozbierając się na seksczacie. Jeden z klientów – genialny programista z Doliny Krzemowej – proponuje jej zaskakujący kontrakt.

Dziewczyna jedzie do Kalifornii, tam gdzie projektuje się przyszłość. I gdzie często trzęsie się ziemia.

A potem dzieje się coś, czego ani ona, ani nikt inny nie potrafi wytłumaczyć.

Nasz świat obraca się przeciwko nam. We Francji przeczuwa to Houellebecq. W Anglii nakręcono Black Mirror, w Stanach – Westworld. W Polsce Manuela Gretkowska jako pierwsza odważyła się napisać, co stanie się za linią świata, który znamy.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,91116,Na-linii-swiata

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bogdan książek: 1201

Apokalipsa według Gretkowskiej

Manuela Gretkowska dała się poznać w latach 90 jako pisarka oryginalna i kontrowersyjna, stawiająca w swoich wczesnych powieściach przede wszystkim na prowokację i erudycję (kolejność nieprzypadkowa). Późniejsze powieści, jak choćby świetna „Polka", dyskontowały osobiste doświadczenia dojrzalszej już autorki, były więc znacznie bardziej „stateczne", choć temperament drapieżnej feministki nadal dawał o sobie znać. Tego właśnie elementu chyba najbardziej mi zabrakło w całkiem niezłym „Agencie", jednej z jej ostatnich powieści, która okazała się jedynie solidnym, obyczajowym czytadłem. Łatwym i przyjemnym w lekturze, ale po autorce „Kabaretu metafizycznego" spodziewałem się czegoś więcej.

Jej najnowsza powieść to dowód, że Gretkowska z pewnością nie chce zostać pełnoetatową producentką czytadeł. Tym razem, zamiast rywalizować z Marią Nurowską, postanowiła bardzo odważnie puścić wodze fantazji, dać czadu i nie brać jeńców. Co prawda początek powieści w ogóle na to nie wskazuje. Pomimo nieco nerwowego, poszarpanego rytmu narracji, do pewnego momentu mamy do czynienia z dość zachowawczą, realistyczną fabułą. Studentka Natasza dorabia na erotycznym wideoczacie. Tak nawiązuje znajomość z enigmatycznym Amerykaninem Tomem, geniuszem z Doliny Krzemowej. Następnie poznajemy kilkoro znajomych z uczelni Nataszy, których wkrótce porzucamy (podobnie jak główna bohaterka, bez większego żalu), by przenieść się do Kalifornii.

Tę część powieści, pokazującą zadomawianie się Nataszy w...

Manuela Gretkowska dała się poznać w latach 90 jako pisarka oryginalna i kontrowersyjna, stawiająca w swoich wczesnych powieściach przede wszystkim na prowokację i erudycję (kolejność nieprzypadkowa). Późniejsze powieści, jak choćby świetna „Polka", dyskontowały osobiste doświadczenia dojrzalszej już autorki, były więc znacznie bardziej „stateczne", choć temperament drapieżnej feministki nadal dawał o sobie znać. Tego właśnie elementu chyba najbardziej mi zabrakło w całkiem niezłym „Agencie", jednej z jej ostatnich powieści, która okazała się jedynie solidnym, obyczajowym czytadłem. Łatwym i przyjemnym w lekturze, ale po autorce „Kabaretu metafizycznego" spodziewałem się czegoś więcej.

Jej najnowsza powieść to dowód, że Gretkowska z pewnością nie chce zostać pełnoetatową producentką czytadeł. Tym razem, zamiast rywalizować z Marią Nurowską, postanowiła bardzo odważnie puścić wodze fantazji, dać czadu i nie brać jeńców. Co prawda początek powieści w ogóle na to nie wskazuje. Pomimo nieco nerwowego, poszarpanego rytmu narracji, do pewnego momentu mamy do czynienia z dość zachowawczą, realistyczną fabułą. Studentka Natasza dorabia na erotycznym wideoczacie. Tak nawiązuje znajomość z enigmatycznym Amerykaninem Tomem, geniuszem z Doliny Krzemowej. Następnie poznajemy kilkoro znajomych z uczelni Nataszy, których wkrótce porzucamy (podobnie jak główna bohaterka, bez większego żalu), by przenieść się do Kalifornii.

Tę część powieści, pokazującą zadomawianie się Nataszy w kalifornijskiej osadzie, uważam za najlepszą. Natasza opiekuje się autystycznym dzieckiem Toma, wykazując wielką uwagę, empatię i wrażliwość. Poznaje najbliższych sąsiadów: Francuza Enzo, oczywiście z branży IT, i jego latynoską żonę Simone, malarkę. Wraz z kilkoma innymi postaciami stanowią oni całkiem interesujące, barwne towarzystwo, zupełnie nieświadome konwulsji, jakich już za chwilę dozna ich świat. Ale i w tych fragmentach kilka pomniejszych wad rzuca się w oczy. Choćby taka, że Natasza nie ma żadnych, nawet najmniejszych problemów językowych. W każdej sytuacji bez trudu rozumie wszystko i wszystkich. Wypada tylko pogratulować tej zdolenej studentce psychologii także talentu językowego. Drugi minus to ponadprzeciętna inteligencja, osobowość i uroda, którymi autorka hojnie obdarowała niemal wszystkie postaci. W filmie groziłoby to kiczem, w powieści jeszcze ujdzie.

I tak dochodzimy do finału, o którym można opowiedzieć jedynie ogólnikowo, żeby nie zepsuć niespodzianki, czy raczej całej serii niespodzianek, jakie obmyśliła Gretkowska. Wystarczy zauważyć, że turbulencje, w jakie wpada powieściowa rzeczywistość, nie ustępują skalą i pomysłowością wydarzeniom z „Kongresu futurologicznego" Stanisława Lema czy „Ubika" Philipa K. Dicka. Podejrzewam, że dla czytelników stroniących od fantastyki może to być naprawdę twardy orzech do zgryzienia. Jednak wszyscy pozostali powinni przynajmniej docenić rozmach i oryginalność autorki, odważnie łączącej prozę realistyczną z wyrafinowaną fantastyką.

Bogusław Karpowicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (267)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1694
itysiek_reads | 2017-07-31
Przeczytana: 31 lipca 2017

Dostałam do recenzji tajemniczą książkę w czarnej okładce, bez autora i tytułu... Kuszące, prawda? Taka akcja promocyjna została wytłumaczona tym, że w obecnych czasach wszystko można sprawdzić w sieci, do wszystkiego możemy dotrzeć sami, wystarczy, że cierpliwie tego poszukamy. Zabrałam się za tę książkę mając w głowie czystą kartę - wiedziałam jedynie, że treść będzie dotyczyła miłości, polityki i fizyki kwantowej. Osobiście czytało mi się to jak fantastykę – na początku śledzimy pewne wątki obyczajowe, aby ostatecznie zapoznać się z czymś, czego mój umysł nie rozumie, a co zapewne jest prawdą.

Przed nami rozpościera się świat komputerów kwantowych, fizyki, informatyki i geniuszu. Geniuszu maszyn nad człowiekiem, ale mimo wszystko dzięki człowiekowi. Nie możemy być pewni jak daleko mogą posunąć się nowe odkrycia i rozwój technologii. Czy nie zdarzy się tak, że komputery staną przeciwko nam? Zawładną naszym życiem i każdą jego sferą? Informacje i zdjęcia, które raz wrzucimy do...

książek: 252
Anna | 2017-08-21
Przeczytana: 21 sierpnia 2017

Twórczość Manueli Gretkowskiej poznałam w trakcie przeprowadzanych z nią wywiadów dotyczących wcześniejszych jej książek. Marzyłam od lat, aby przeczytać jej jedną z ponad 20 wydanych książek, ale nie było okazji przeczytać, więc ucieszyłam się w momencie, kiedy Wydawnictwo Znak zaproponowało, abym spróbowała, się przekonać, o czym pisze autorka. Decyzji swojej nie żałuje, gdyż ciepło, delikatność, serdeczność, z jaką wypowiada, się Pani Manuela Gretkowska zachęciło mnie do przyjrzenia z bliska tekstu zawartemu na łamach 303 stron tejże książki.

Autorka zaskakuje Czytelnika tym, że chce, stworzyć coś, czego nie ma, a istnieje nowy świat pełen otwartości na nowe wyzwania, jakich my jeszcze nie znamy w świecie obecnego zagrożenia.

Nie zabraknie tutaj tajemniczości, odwagi, mocnej adrenaliny, która wymaga, od Nataszy studentki psychologii będzie stanowić nową linię przyszłości.

Dostrzec można, że autorka opisuje losy swoich bohaterów z dokładnością.

Odbieram pozytywnie tę książkę,...

książek: 746
Magda | 2017-08-14
Na półkach: Przeczytane, 2017

Pamiętacie tajemniczą przesyłkę, jaką dostałam w lipcu od wydawnictwa Znak Literanova? W środku  znajdowała się książka. Czarna okładka, brak informacji o autorze i tytule. Ta książka była ciekawą zagadką. Z przyjemnością rozpoczęłam lekturę. Muszę przyznać, że zabieg marketingowy wydawnictwa Znak Literanova był strzałem w dziesiątkę. Czytałam książkę w oderwaniu od informacji od autorze i jego wcześniejszej twórczości. Sama podejrzewałam, że powieść napisana została przez mężczyznę. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy  okazało się, że autorką książki jest Manuela Gretkowska.

"Matka mówiła, że uroda jest bronią kobiet. Dla kogo miała być piękna. Brzydota jest prawdziwą siłą. (...)"

Manuela Gretkowska to  polska pisarka, scenarzystka felietonistka i  działaczka społeczna. Ukończyła filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.  Jest jedną z założycielek Inicjatywy Feministycznej, znanej  wcześniej jako  Partia Kobiet. Autorka debiutowała w 1991 roku powieścią My zdies'...

książek: 650
Gąska | 2017-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Wymienię
Przeczytana: 14 sierpnia 2017

Książkę „Na linii świata" miałam okazję czytać już jakiś czas temu. Dostałam ją od Wydawnictwa Znak bez żadnych danych i z czarną okładką. Nie wiedziałam, jaki jest jej tytuł, kto jest jej autorem, ani o czym jest ta powieść. Wiedziałam jedynie, że tyczy się polityki, miłości i fizyki kwantowej. Sama akcja bardzo mi się podobała. Miała ona na celu odwrócenie uwagi od tego, co można znaleźć w sieci. Na ogół, chcąc nie chcąc, czytelnik sugeruje się opinią innych, doświadczeniem autora, gatunkiem, streszczeniem fabuły, a nawet, nie oszukujmy się – okładką. Szczerze powiedziawszy, gdyby nie ta promocja, na pewno bym po tę książkę nie sięgnęła.

Natasza jest studentką psychologii, która dorabia, rozbierając się przed kamerką internetową. Pewnego dnia, jeden z jej klientów, proponuje jej nietypowy układ. Dziewczyna wyjeżdża do Kalifornii, gdzie ma podjąć opiekę nad jego synem. I to tyle ile jestem w stanie napisać o fabule, ponieważ dalej robi się skomplikowanie, jeszcze dziwniej oraz...

książek: 1294
Obywatel_Śliwka | 2017-07-31
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 20 lipca 2017

Książkę przeczytałem w formie egzemplarza recenzenckiego, bez wiedzy o tym jaki ma tytuł i kto jest autorem.
Przede wszystkim - dobrze bawiłem się przy tej powieści. Stanowiła inteligentną rozrywkę, tego odmówić jej nie mogę. Mnogość poruszanych tematów była na prawdę zaskakująca, dobrze również wykonane było dostosowanie trudnych zagadnień z dziedziny fizyki do czytelnika. Bez zarzucania zbędnymi terminami, ale z wyjaśnieniem tych niezbędnych.
Pozytywnym zaskoczeniem był również styl autorki, który rekompensował wady w konstrukcji. Powieść jest napisana niezwykle sprawnie, niestety nie na tyle, by zatuszować niedoskonałości.
Struktura historii jest niestety jedną ze słabszych stron powieści. Pierwsze sto stron nudziło, kolejne natomiast gnało zbyt szybko. Nie wiedząc kim jest autorka założyłem wówczas, że powieść jest debiutem, bowiem jest to u debiutantów nad wyraz częste.
Najbardziej zaskakującym elementem po tym, jak dowiedziałem się kim jest autorka, była rola kobiet w tej...

książek: 802
Bibliofilem_być | 2017-08-11
Na półkach: Przeczytane, 2017

Zdarza Wam się oceniać książkę po samej okładce i nazwisku autora? Ja to robię nagminnie i czasem się zawodzę, czasem też jestem pozytywnie zaskoczona. Wydawnictwo Znak Literanova postanowiło owiać tajemnicą jedną ze swoich sierpniowych premier i egzemplarze recenzenckie dla blogerów przygotowali w czarnej oprawie, nie zdradzając też autora i tytułu książki. Czy to był dobry zabieg?

Celem tej tajemnicy było, abyśmy wyrobili sobie opinie na podstawie samej treści, nie sugerując się żadnymi innymi informacjami, które mogą wpłynąć na nasz osąd. Do lektury podeszłam rozemocjonowana i bardzo ciekawa tego, co kryje jej wnętrze. Zaskoczyło mnie już pierwsze zdanie, ale to nic. Po kilku stronach byłam zaintrygowana, choć nieco zniesmaczona. Od razu przyjęłam, że to odważny debiut, stąd ta cała tajemnicza otoczka.

Powieść okazała się połączeniem erotyku z thrillerem z elementami sci-fi. Początkowe zaintrygowanie zamieniało się w zdziwienie, rozczarowanie, a wreszcie kompletne znudzenie....

książek: 1359
Sylwka | 2017-08-13
Przeczytana: 20 lipca 2017

Na linii świata Manueli Gretkowskiej – czyli tajemnicza książka od Wydawnictwa Znak.

Pamiętacie, jakiś czas temu na Instagramie wstawiłam foto tajemniczej książki jaką otrzymałam od Wydawnictwa Znak? Okazało się, iż jest nią Na linii świata Manueli Gretkowskiej. Swoją drogą Wydawnictwo postawiło na bardzo nietypową, acz sympatyczną promocję książki o której tytule również dowiadujemy się w dość nieszablonowy sposób – w końcu kto teraz przesyła jeszcze wieści tradycyjną pocztą. ;)

Co o książce mówi strona Wydawnictwa.

Natasza, studentka psychologii, dorabia, rozbierając się na seksczacie. Jeden z klientów – genialny programista z Doliny Krzemowej – proponuje jej zaskakujący kontrakt.

Dziewczyna jedzie do Kalifornii, tam gdzie projektuje się przyszłość. I gdzie często trzęsie się ziemia.

A potem dzieje się coś, czego ani ona, ani nikt inny nie potrafi wytłumaczyć.

Nasz świat obraca się przeciwko nam. We Francji przeczuwa to Houellebecq. W Anglii nakręcono Black Mirror, w...

książek: 1136
Brethil | 2017-08-12
Przeczytana: 20 lipca 2017

Miło czasami zgarnąć z antykwariatu jakąś książkę zupełnie nieznaną, kierując się tylko tytułem, okładką czy nawet ogólnym przeczuciem i taką rzecz sobie przeczytać, bez bagażu oczekiwań, ocen i opinii innych ludzi, znajomości innych dzieł autora. Ot - jako coś, co może okazać się, ale wcale nie musi. Na tej samej zasadzie miło, gdy się człowiek staje ofiarą takiej akcji promocyjnej, jaką w przypadku "Na linii świata" wymyślił Znak, czyli w paczce znaleźć rzecz bez tytułu, bez okładki, bez nazwiska autora. I przeczytać ją ot tak, po prostu, a potem dopiero dowiedzieć się, co się właściwie czytało. Dobra promocja tytułu, przemyślana, intrygująca. A książka?


Na linii świata to przede wszystkim historia Nataszy - studentki dorabiającej na boku w wątpliwy sposób, której klient - Tom, programista ze słynnej Doliny Krzemowej - proponuje dość nietypowy układ. Dziewczyna wyjeżdża do Kalifornii, gdzie zostaje opiekunką jego syna. I to z grubsza tyle z tego, co mogę zdradzić, bo dalej jest...

książek: 4236
inkaa2000 | 2018-02-19
Przeczytana: 19 lutego 2018

Po przeczytaniu zdania rozpoczynającego powieść moją pierwszą myślą było: ,,Czy ta Gretkowska może coś napisać, gdzie nie byłoby penisów, seksu i udziwnień?". Ale to chyba ostatnia podobna rzecz w tej książce do dotychczasowej twórczości autorki, bowiem ,,Na linii świata" jest zupełnie inna niż wszystkie poprzednie. Przedstawia inny problem, porusza ważne we współczesnym świecie tematy i ociera się może nawet o sf, ale daje rzeczywiście dużo do myślenia...

książek: 943
Malwina | 2017-08-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 19 lipca 2017

Piszę te słowa chwilę po tym, jak skończyłam czytać "Na linii świata" Manueli Gretkowskiej. I jest mi bardzo źle na sercu, bo dla mnie ta książka była po prostu... dziwna. Jakby autorka kreowała świat w swojej najnowszej książce na ciężkim haju. A czemu jest mi źle z moimi własnymi odczuciami? Bo wydawnictwo zorganizowało naprawdę świetną kampanię promocyjną.


Książkę otrzymałam jakoś w połowie lipca - wyglądała jak na załączonym po lewej stronie obrazku. Nie wiedziałam jeszcze wówczas, że jest to "Na linii świata". Właściwie to nic nie wiedziałam - poza datą premiery. Czarna okłada, brak wiedzy o tytule i autorze, nawet informacji, czy jest to thriller czy erotyk. W połowie lektury nie wytrzymałam i sprawdziłam zapowiedzi na stronie wydawnictwa - zanim to zrobiłam podejrzewałam autora o polskie pochodzenie. Wtedy dowiedziałam się, że jest to właśnie "Na linii świata" Manueli Gretkowskiej. A czemu nie wytrzymałam i poszperałam w Internecie? Bo się zacięłam podczas czytania. Nie...

zobacz kolejne z 257 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd