Przeczucie

Tłumaczenie: Rafał Śmietana
Cykl: Reiko Himekawa (tom 1)
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,86 (297 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
13
8
63
7
105
6
68
5
23
4
8
3
5
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
ストロベリーナイト (The Silent Dead)
data wydania
ISBN
9788324037926
liczba stron
352
słowa kluczowe
Rafał Śmietana
język
polski
dodała
Ag2S

Komisarz Reiko czuła, że to szczególna sprawa. Tym bardziej że do śledztwa dołączył Katsumata. Jakże on jej nienawidził. Nie dość, że kobieta, to jeszcze młoda i piękna. I te jej przeczucia. Bardziej widział ją w roli gejszy niż komisarza w tokijskiej policji. Teraz muszą pracować razem. A Reiko coraz częściej ma przeczucie, że tym razem stawką jest nie tylko odnalezienie mordercy, ale i jej...

Komisarz Reiko czuła, że to szczególna sprawa. Tym bardziej że do śledztwa dołączył Katsumata. Jakże on jej nienawidził. Nie dość, że kobieta, to jeszcze młoda i piękna. I te jej przeczucia. Bardziej widział ją w roli gejszy niż komisarza w tokijskiej policji. Teraz muszą pracować razem. A Reiko coraz częściej ma przeczucie, że tym razem stawką jest nie tylko odnalezienie mordercy, ale i jej przyszłość.

„Przeczucie” to pierwsza część cyklu o młodej komisarz Reiko Himekawie. W samej tylko Japonii sprzedało się ponad 4 miliony egzemplarzy serii. Stała się ona podstawą dwóch seriali, filmu telewizyjnego i kinowego hitu.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,91112,Przeczucie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 74
LiterackiPrzeszpieg | 2017-08-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 08 sierpnia 2017

"Przeczucie"

"Znalezienie sensownej drogi w życiu kosztowało ją wiele wysiłku, dlatego chciała, by reszta rodziny szanowała wybory, jakich dokonuje".

Wkraczamy na nowy kryminalny ląd, dość egzotyczny. Kolejne śledztwo tokijskiej policji związane jest z odnalezieniem pokiereszowanych zwłok, porzuconych niczym śmieci pod jednym z żywopłotów. Zagadkowe rany ofiary nie dają spokoju policjantom. Nie ma żadnego punktu zaczepienia, żadnej wskazówki, a nurkowie wyławiają następne ciała.

Co najmniej z kilku powodów zarys fabuły książki wydawał się interesujący. Przede wszystkim - samo miejsce zbrodni - Tokio, olbrzymia metropolia i możliwość podglądania pracy Tokijskiej Policji Metropolitarnej. Czy będzie w niej coś intrygującego? Coś, co wyróżni ją od pracy policjantów, znanych z kryminałów skandynawskich? Drążąc dalej - czy zbrodnia, popełniona w jednej z tokijskich dzielnic zmrozi czytelnikom krew w żyłach podobnie jak japońskie horrory? I w końcu - postać komisarz Reiko, która w swojej pracy musi walczyć ze stereotypami, że kobieta w tym zawodzie nie może osiągać żadnych sukcesów.
Po lekturze "Przeczucia" jestem połowicznie usatysfakcjonowana. Tokio to olbrzymia, blisko dziesięciomilionowa metropolia. Sporo czasu zajmuje policjantom a to dotarcie na miejsce zbrodni, a to na przesłuchanie świadków czy w końcu na odprawę. Nazbyt często podkreśla się, że dotarcie w dane miejsce zajmie im "tylko" godzinę. Przez to brakowało mi równowagi pomiędzy ich pracą a "byciem w drodze".

Środowisko pracy w tokijskiej policji ma swoją specyfikę. Panuje ścisła hierarchia - wiadomo, kto jest komisarzem, dyrektorem, a kto tylko aspirantem czy sierżantem. Ale tak to wygląda tylko podczas odpraw; praca w terenie weryfikuje postawę niektórych stróżów prawa. Niektórzy błaznują, inni wykraczają poza swoje uprawnienia, usprawiedliwiając je dobrem śledztwa. Zdarzają się również i czarne owce - takie jak Katsumata. Jeśli ktoś w życiu prywatnym jest prostakiem, to w pracy również nim będzie. Zupełnie nie kryje się ze swoją niechęcią, a nawet nienawiścią do Reiko. Zwierzchnicy przymykają oko na jego parszywy charakter, bo osiąga dobre wyniki.
Policjantom nie można odmówić pracowitości - zbierają dane, przepytują świadków, piszą raporty, ale tylko nieliczni są w stanie zrobić coś więcej. O postępach w śledztwie jesteśmy informowani na bieżąco i to dość skrupulatnie. Spora dawka informacji podanych na tacy sprawia, że wytrawny czytelnik domyśli się finału i wyłowi z tłumu podejrzanych zabójcę. Po samej zbrodni pozostał mi niedosyt, bo oczekiwałam czegoś więcej. Owszem, zbrodnia dość makabryczna, krwawa, zahaczająca o szaleństwo. Ale przydałoby się więcej dynamiki.
Całość książki ratuje postać pani komisarz Reiko. Młoda, zdolna i ładna. Zdecydowanie wyróżniająca się wśród swoich dość "średnich" kolegów po fachu. Ma w sobie to coś, tytułowe "przeczucie", które pozwala popychać jej śledztwo do przodu. Nie waha się podejmować ryzykownych decyzji, do których każdorazowo musi przekonywać swoich przełożonych i przekuwać ich początkową dezaprobatę w wiarę, że jej trop jest tym właściwym. Satysfakcja z dobrze wykonywanej pracy nie budzi z kolei uznania jej rodziny. Nie taką ścieżkę życiową dla niej zaplanowali. Miała wyjść za mąż urodzić dzieci i trwać przy ciężko pracującym mężu. Rodzina na każdym kroku ubolewa, że praca i tropienie zabójców są dla niej ważniejsze niż poszukiwanie rodzinnego szczęścia. Po prostu Reiko jest kobietą z misją, i z traumą, która co prawda powraca coraz rzadziej, ale wciąż nie daje o sobie zapomnieć...

I właśnie ze względu na postać Reiko z chęcią bym sięgnęła po kolejną książkę Tetsuyi Hondy, żywiąc nadzieję, że zagadka kryminalna będzie bardziej zaskakująca i dopracowana.
__________
zapraszam na literackieprzeszpiegi.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pęknięta korona

Czy można napisać kryminał i obsadzić akcję w średniowieczu? A jeśli do tego dodamy pogańskie wierzenia i słowiańskie stwory to czy to wciąż będzie do...

zgłoś błąd zgłoś błąd