Przyszłość ma twoje imię

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,95 (316 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
72
9
53
8
79
7
60
6
24
5
17
4
5
3
2
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381160933
liczba stron
544
język
polski
dodała
Agatozaur

Blanka właśnie wyprowadziła się od rodziców, zaczyna studia i pracę. Wciąż zmaga się z jednym wydarzeniem z przeszłości – kilka lat wcześniej padła ofiarą napadu i do dziś słabo radzi sobie z jego skutkami. Teraz szuka spokoju i zapomnienia. Poznanie Mateusza wprowadza zamieszanie w jej życie. Dziewczyna czuje się niezręcznie z powodu jego przeszłości, gdyż okazuje się, że spał on niemal z...

Blanka właśnie wyprowadziła się od rodziców, zaczyna studia i pracę. Wciąż zmaga się z jednym wydarzeniem z przeszłości – kilka lat wcześniej padła ofiarą napadu i do dziś słabo radzi sobie z jego skutkami. Teraz szuka spokoju i zapomnienia. Poznanie Mateusza wprowadza zamieszanie w jej życie. Dziewczyna czuje się niezręcznie z powodu jego przeszłości, gdyż okazuje się, że spał on niemal z każdą dziewczyną z ich wspólnej pracy.

Mateusz nie miał łatwego życia. Odkąd skończył piętnaście lat, musiał nieustannie walczyć o siebie, o swojego brata, o przetrwanie. Teraz ciężko pracuje, aby zasłużyć sobie na zaufanie Blanki. Czy zaskakujące fakty z ich życia pozwolą im spojrzeć z nadzieją w przyszłość?

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 272
readforrhys | 2017-08-08
Na półkach: Przeczytane, 2017

Pani Rodzeń miała ciekawy pomysł na fabułę, ale nie oryginalny i umiejętnie go rozwinęła. Dziewczyna z traumą i chłopak, który tą traumę pomaga jej przezwyciężyć. Domyślam się, że najmocniej jeden tytuł Wam przychodzi do głowy. Decydując się na pomysł, który już był, trzeba umieć go solidnie rozwinąć. Elżbiecie się to udało. Blanka nie zapomina o swoich granicach, przy pierwszym spotkaniu z Mateuszem, chłopak faktycznie musi stopniowo i powoli pracować na jej zaufanie.

Autorka wzięła coś, co już było i stworzyła z tego nietuzinkową historię, która nie jest przesłodzona, nie przedstawia samej sielanki i rajskiego życia. „Przyszłość ma twoje imię” to historia, w której nie zawsze wszystko dzieje się po naszej myśli, czasami bywa gorzkawa, czasami nawet, nasi bohaterowie podejmują niezbyt przemyślane decyzje.

To mi się właśnie podobało. Ta książka jest taka... prawdziwa. Blanka i Mateusz nie są kolejnymi bezpłciowymi bohaterami romansów, którzy są idealni. Nie, oni mają swoje zalety, ale i wady, mają pasje, zainteresowania. Autorka poświęciła też trochę czasu właśnie zainteresowaniom bohaterów. Nie dwie, trzy strony, dwie akcje. Powiedziałabym, że nawet kilkadziesiąt stron. Dzięki temu, bardziej się z nimi zżyłam, lepiej mogłam ich poznać.

Tak naprawdę „Przyszłość ma twoje imię” to nie następna banalna historia o miłości, jakich już wiele. Owszem, odgrywa ona bardzo dużą rolę, ale nie jedyną. Ta książka mówi też o tym, jak ważna w naszym życiu jest pasja, robienie tego, czego się kocha. Pokazuje również, że każdy z nas popełnia błędy, każdy z nas ma do tego prawo. Czasami taki błąd może sporo kosztować drugą osobę, ale mimo to, warto wybaczyć, zapomnieć. Żyć dalej, może niekoniecznie jakby nic się nie stało, ale już bez urazy.

Przyznam, że gdy rozpakowałam paczkę z tą książką, trochę zwątpiłam. No bo jaka będzie historia miłosna na ponad 500 stron? Ileż można o tym pisać? Teraz mogę z czystym sumieniem, ale i lekkim wstydem stwierdzić, że moje obawy były bezpodstawne. „Przyszłość ma twoje imię” to przepiękna historia o miłości, wybaczaniu, zaufaniu. A ilość stron? One lecą jak szalone, ze zdumieniem obserwowałam, jak malały, jak zbliżam się nieuchronnie do końca. Zasługa jest tez w tym, że Elżbieta operuje bardzo przyjemnym i lekkim stylem pisania, nie rozciąga opisów. Krótko i na temat. Tak jak lubię, haha :D

Tak więc kończąc, powiem jedno. Naprawdę warto przeczytać „Przyszłość ma twoje imię”. Ta książka jest wspaniała. Niech Was nie przeraża te 500 stron, bo, wierzcie, w pewnym momencie może nawet uznacie, że to za mało. Polecam i stwierdzam, że z wielką przyjemnością sięgnę po inne książki tej autorki (ta była moją pierwszą spod jej pióra). Kolejna polska książka, która była wspaniała. Mówiąc krótko - Cudze chwalimy, swego nie znamy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tego lata, w Zawrociu

Niezwykle wciągająca historia. Wybrana z przypadku, z braku alternatyw, stająca się jedną z lepszych książek w tym roku przeczytanych

zgłoś błąd zgłoś błąd