Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bilet do szczęścia

Cykl: Konkurs na żonę (tom 2)
Wydawnictwo: Książnica
7,4 (288 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
33
8
83
7
65
6
42
5
17
4
4
3
4
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324582617
liczba stron
288
język
polski

Czy przystojny prawnik z Krakowa odzyska utraconą miłość? Kontynuacja powieści "Konkurs na żonę". Łucja, zakochana bez pamięci w młodym prawniku z Krakowa, przeżywa szok, gdy dowiaduje się, że mężczyzna ją uwiódł, aby odziedziczyć spadek. Czuje się oszukana i wykorzystana, a na dodatek jest w ciąży. W pierwszym odruchu chce zerwać związek z Hajdukiewiczem i wrócić w rodzinne strony. Kiedy jej...

Czy przystojny prawnik z Krakowa odzyska utraconą miłość? Kontynuacja powieści "Konkurs na żonę".

Łucja, zakochana bez pamięci w młodym prawniku z Krakowa, przeżywa szok, gdy dowiaduje się, że mężczyzna ją uwiódł, aby odziedziczyć spadek. Czuje się oszukana i wykorzystana, a na dodatek jest w ciąży. W pierwszym odruchu chce zerwać związek z Hajdukiewiczem i wrócić w rodzinne strony. Kiedy jej chora babka trafia do krakowskiego szpitala, dziewczyna postanawia pozostać w mieszkaniu Hugona na czas jej rekonwalescencji. Dla mężczyzny, który odkrywa, że naprawdę kocha Łucję, staje się to jedyną szansą na jej odzyskanie. Ale czy Łucja zdoła uwierzyć w szczerość jego uczuć?


BILET DO SZCZĘŚCIA to doskonałe zakończenie historii Łucji i Hajduka. To powieść o sile przebaczenia, o nadziei na miłość oraz o tym, że warto w życiu odnajdywać właściwe ścieżki. Jestem pod wrażeniem. Serdecznie polecam!
K.N. Haner – autorka serii o Morfeuszu i powieści "Na szczycie"

Jestem pewna, że czekałam na dalsze losy Łucji i Hugona równie niecierpliwie, jak pozostałe Czytelniczki. Pragnęłam kolejnej dawki emocji, wzruszeń i ciepłego humoru. Nie zawiodłam się. BILET DO SZCZĘŚCIA właśnie taki jest. Serdecznie polecam.
Małgorzata Garkowska – autorka "Układanki z uczuć"

BILET DO SZCZĘŚCIA to niezwykle frapująca, nietuzinkowa powieść o tym, co w życiu najważniejsze. Beata Majewska czaruje słowem, trzymając czytelnika w napięciu aż do ostatniego zdania. Gorąco polecam.
Hanna Greń – autorka powieści kryminalnych i obyczajowych

 

źródło opisu: https://publicat.pl/ksiaznica/oferta/literatura-ws...(?)

źródło okładki: https://publicat.pl/sites/default/files/styles/w30...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 99
Anna Rosińska | 2017-07-02
Na półkach: Przeczytane

Pamiętacie Łucję i Hugona, bohaterów Konkursu na żonę Beaty Majewskiej? Pierwszy raz z panną Maśnik i królem palantów, Hajdukiewiczem, spotkaliśmy się dokładnie dwa miesiące temu.
Pożegnaliśmy się z nimi w bardzo dramatycznych okolicznościach. Dziewczyna dowiedziała się, że była tylko częścią perfidnego planu. Na dodatek okazało się, że jest w ciąży. Jakby tego było mało, babcia Łucji trafiła do szpitala. Te wszystkie wypadki sprawiły, że młoda kobieta postanowiła zostać tymczasowo w mieszkaniu Hugona. Co od tego czasu zmieniło się w ich życiu?
Przyszli rodzice podjęli decyzję o ślubie. Ale jeżeli myślicie, że są w szczęśliwym związku, muszę Was rozczarować. To tylko układ. Najpierw ślub, potem narodziny dziecka, kilka miesięcy wspólnego mieszkania i ... rozstanie. Dla Hugona jest to jednak czas, aby zawalczyć o miłość. Kilka miesięcy nadziei. Czy jednak jego małżonka będzie w stanie mu wszystko wybaczyć? Zapomnieć o rozczarowaniu i upokorzeniu? Przecież nie jest już tą naiwną, zahukaną dziewczyną, która bez pamięci zakochała się w trzydziestoletnim, przystojnym prawniku. Przynajmniej stara się nią nie być...

Czekałam z niecierpliwością na dalsze losy Łucji i Hugona, bo chociaż na pierwszy rzut oka to taka banalna historia, sposób w jaki autorka ubrała ją w słowa, uczynił z niej bardzo przyjemną powieść idealną na ciepłe wieczory. Poza tym byłam bardzo ciekawa, jaką decyzję podejmie panna Maśnik. Po przeczytaniu mojej recenzji pierwszej części cyklu Konkurs na żonę można wywnioskować, że dziewczynę obdarzyłam sympatią, zaś młodego prawnika... No cóż. Przyznaję, nie potraktowałam go zbyt delikatnie. Ale kto czytał, ten wie, że sobie zasłużył. Naprawdę sobie zasłużył. Chociaż przychodzi mi to z wielkim trudem, muszę Wam zdradzić, że w Bilecie do szczęścia nawet go polubiłam. Ba! Mocno mu kibicowałam w staraniach o odzyskanie zaufania i serca Łucji. Ale wszystko szło nie tak jak powinno. Jeszcze ten cholerny wypadek... A potem...

Nie będę mydlić Wam oczu twierdząc, że przeczytałam tę powieść w dzień, czy dwa. Nie. Lektura najnowszej powieści Beaty Majewskiej zajęła mi kilka wieczorów. Ale były to bardzo przyjemne godziny spędzone pod kocem przy otwartym oknie z kubkiem gorącej, aromatycznej herbaty w wolnej dłoni. Za każdym razem, tuż za rogiem, nad stawem odbywał się melodyjny koncert żab, a ja odbywałam podróż do Krakowa, do Łucji i Hugona.
I nawet nie musiałam podnosić się z fotela :) Czary...

Od kilku dni w internecie pojawiają się już pierwsze recenzje Biletu do szczęścia. Przyznam, że zajrzałam na kilka blogów. Chciałam porównać doświadczenia, sprawdzić, czy innym recenzentkom ta powieść spodobała się równie mocno jak mnie :) Zauważyłam, że kilka osób porównało tę powieść w kontekście pierwszej części. Najczęściej padają stwierdzenia, że drugi tom jest lepszy od pierwszego.
Ja mam trochę odmienne zdanie. Uważam, że obydwie części są równie dobre. Różne, ale dobre.
Z perspektywy czasu dostrzegam, że Konkurs na żonę, mimo całej tej perfidnej intrygi, był lżejszy i zabawniejszy. Bilet do szczęścia jest z kolei dojrzalszy, ale trzeba pamiętać, że i bohaterowie się zmienili. Co prawda są niewiele starsi, ale to nie wiek, lecz doświadczenie kształtuje charakter i osobowość.

Przyznam się Wam szczerze, że trochę obawiam się trzeciej części. Nie tego, że będzie słabo napisana, że autorce skończą się pomysły, że niczym nas nie zaskoczy. Tego absolutnie się nie obawiam, bo ja już wiem, że styl Beaty Majewskiej jak najbardziej wpisuje się w moje literacko-obyczajowe gusta. Dostaję gęsiej skórki na samą myśl o czekających mnie emocjach. Sama autorka napisała całkiem niedawno, że do trzeciego tomu, Zdążyć z miłością, chyba będzie musiała dodawać paczkę chusteczek. To chyba wróży roztrzaskane serca, prawda? Tylko dlaczego?
Już dziś zaczynam niecierpliwie odliczać dni do kolejnej premiery! Wam radzę to samo :)

Gdyby ktoś w pierwszy sobotni poranek lipca spytał Hajdukiewicza, jaki przedślubny prezent chciałby otrzymać, odparłby bez wahania, że bilet na podróż w czasie...
To byłby właśnie jego bilet do szczęścia.
A dokąd byłby Twój?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bunt ciała

Rewelacyjne podejście do tematu "czym skorupka za młodu nasiąknie". Podkreślenie wagi wydarzeń z dzieciństwa oraz ich niepodważalnego wpływu...

zgłoś błąd zgłoś błąd