Wojna runów

Cykl: Trylogia Nordycka (tom 3)
Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza RUNA
6,39 (72 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
6
7
26
6
17
5
12
4
3
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389595133
liczba stron
416
język
polski

Jest wiosna roku 1940 i hitlerowska machina wojenna rozkręca się coraz szybciej. W fiordach Norwegii pojawiają się okręty Kriegsmarine, a żołnierze w mundurach koloru feldgrau bez trudu zajmują coraz większe połacie kraju. Iskierka nadziei tli jeszcze na dalekiej, pogrążonej w mrokach zimy Północy, gdzie alianci desperacko próbują przyjść z pomocą słabnącym Norwegom. Tymczasem za plecami...

Jest wiosna roku 1940 i hitlerowska machina wojenna rozkręca się coraz szybciej. W fiordach Norwegii pojawiają się okręty Kriegsmarine, a żołnierze w mundurach koloru feldgrau bez trudu zajmują coraz większe połacie kraju. Iskierka nadziei tli jeszcze na dalekiej, pogrążonej w mrokach zimy Północy, gdzie alianci desperacko próbują przyjść z pomocą słabnącym Norwegom. Tymczasem za plecami oddziałów walczących o Narwik profesor Tritz, naukowiec owianej złą sławą organizacji Ahnenerbe, rusza na poszukiwanie pradawnych sekretów ludów Północy. Kieruje się starożytnym rękopisem pióra nieznanego skalda, a towarzyszy mu oddział esesmanów, przypominający grupę wojowników z islandzkiej sagi.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 126
Vegs | 2011-12-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Tym razem Marcin Mortka przenosi nas w czasy II Wojny Światowej. Wydawać się to może dziwne, ale fabuła "Wojny Runów" dosyć mocno wiąże się ze "Świtem po bitwie". Zasugerowane tutaj tajemnice znajdują swoje wyjaśnienie dopiero w trzeciej części. I na odwrót: wyjaśnienie mamy pod nosem w "Wojnie Runów", jednakże nie wiemy o co właściwie chodzi i dowiadujemy się tego dopiero w "Świcie po bitwie". Moim zdaniem ciekawy zabieg, choć nagły skok z epoki wikingów do XX wieku i z powrotem może się wydawać nieco dziwaczny.

Niestety, ta część trylogii wikińskiej podobała mi się najmniej. Chodzi tu przede wszystkim o głównych bohaterów, a raczej jednego konkretnego, bo dwóch pozostałych (Niemca i Anglika) jest raczej w porządku i ich poczynania były dosyć ciekawe do śledzenia. Nasz rodak, marynarz Śnieżewski, jest po prostu nudny, mdły i irytujący. A jego mroczne dziedzictwo to chyba jedyny fantastyczny motyw wykorzystany przez Mortkę, który mi się zwyczajnie nie podobał i wydał się wciśnięty na siłę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Banda Michałka na wakacjach

„Banda Michałka” zrobiła prawdziwą furorę. Lekkie opowiadania poruszające ważne sprawy, pokazujące świat z dziecięcej perspektywy i zapraszające do pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd