Mock. Ludzkie zoo

Cykl: Eberhard Mock (tom 7)
Wydawnictwo: Znak
6,69 (521 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
24
8
82
7
179
6
135
5
54
4
21
3
8
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324049684
liczba stron
400
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Ostatni krąg zła. Wrocław 1914. Maria – „narzeczona” Eberharda Mocka – co noc w swoim mieszkaniu słyszy potępieńcze jęki i płacz dzieci. Ebi myśli, że kobieta traci rozum, ale niebawem odkrywa szokującą prawdę, którą kryją piwnice nieczynnego dworca. Wkracza w sam środek piekła, choć nie wie jeszcze, że jego przeciwnik – Gad – ma potężnych mocodawców, którzy nie cofną się przed niczym. Mock...

Ostatni krąg zła.

Wrocław 1914. Maria – „narzeczona” Eberharda Mocka – co noc w swoim mieszkaniu słyszy potępieńcze jęki i płacz dzieci. Ebi myśli, że kobieta traci rozum, ale niebawem odkrywa szokującą prawdę, którą kryją piwnice nieczynnego dworca. Wkracza w sam środek piekła, choć nie wie jeszcze, że jego przeciwnik – Gad – ma potężnych mocodawców, którzy nie cofną się przed niczym.

Mock staje przed dramatycznym wyborem: ocalić matkę Marii czy niewinne dziecko? By ukarać bezlitosnych zbrodniarzy, narazi się na śmierć w męczarniach, a pogoń za złoczyńcą zaprowadzi go na granicę człowieczeństwa. Przekona się, że natura ludzka jest bardziej okrutna niż bezlitosna afrykańska dżungla.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 447
BookReader | 2017-08-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Eberhard wraca. Niespełna rok po premierze poprzedniej powieści, Mock rozpoczyna następne śledztwo.
Marek Krajewski przyzwyczaił nas do tego, że jego powieści są bardzo mroczne, brutalne, makabryczne. Nie inaczej jest tym razem. Nowe śledztwo zabierze Mocka, zgodnie z opisem wydawcy, na granicę człowieczeństwa.
"Ludzkie zoo" w tytule nie jest wymysłem Autora. To zjawisko faktycznie miało miejsce. Było to jedno z określeń na publiczne wystawy żywych ludzi, głównie osób czarnoskórych pochodzenia afrykańskiego. Proceder ten był bardzo poniżający, bowiem ludzi tych sprowadzano do poziomu w zasadzie ni mniej, ni więcej małp. Szczególnie oburzająca jest historia Joice Heth, osoby niewidomej i prawie całkowicie sparaliżowanej. Jedyne ma co pozwalało zdrowie tej kobiety, to mówienie i poruszanie prawym ramieniem. Mówiono o niej, że jest 161-letnią opiekunką, czy też mamką Jerzego Waszyngtona. Była traktowana w ten sposób od 1835 roku aż do swej śmierci rok później w wieku ok. 80 lat. Ale wróćmy do powieści.
Marek Krajewski w nowej książce zabiera Eberharda i Czytelnika do Afryki. Oczywiście potem wracamy do Wrocławia, jednak ten wątek afrykański ma związek z tytułowym "Ludzkim zoo", bowiem ludzie tam są poddawani nieludzkim eksperymentom.
Tymczasem jest rok 1914, Mock znalazł miłość, jednak wkrótce sprawy się pokomplikują, bowiem Maria, jego wybranka, skarży się na dziwne dźwięki pojawiające się każdej nocy w jej mieszkaniu, które nie mogą pochodzić od człowieka. Do tego potępieńcze jęki i płacz dzieci. Eberhard z początku myśli, że kobieta zwariowała, jednak wkrótce podejmuje się śledztwa. Sprawa ma związek ze starym dworcem, a konkretniej jego piwnicą, w której dzieją się rzeczy przechodzące ludzkie pojęcie.
W nowej powieści przyjdzie Eberhardowi zmierzyć się z człowiekiem, którego Mock nazwał Gadem. W największym skrócie jest on złym aż do szpiku kości człowiekiem, mającym innych za nic, a nawet za mniej niż nic. Dosłownie. Jego pożywką jest zadawanie innym bólu i ogromnego cierpienia, które to podszyte jest naukowymi eksperymentami, które tak naprawdę nic z nauką wspólnego nie mają. Gada po prostu rajcuje krzywda innych osób. Okrutnik ten ma też miejsce, które nazywa się Hades. Przyznacie chyba, że trudno o lepszą nazwę, jeśli koleś jest chodzącym odzwierciedleniem cech samego szatana.
Książka, pomimo że jest to naprawdę znakomity kryminał, nie jest wolna od wad. Nie są one jakieś szczególnie wielkie, ale potrafią dać się we znaki. Głównym moim zarzutem, zresztą wiem, że nie tylko moim, jest przewidywalność. Zwróciłem na to uwagę, gdyż dla mnie kryminał to umiejętne trzymanie Czytelnika w niepewności aż do ostatnich stron, granie z nim w kotka i myszkę, i pozwalanie mu na prowadzenie własnego śledztwa, nawet celowe podsuwanie mu fałszywych klocków, by potem całą tę, często misternie, budowaną konstrukcję rozwalić w drobny mak. Obawiam się, że w tej książce ten aspekt jest nieco niedopracowany. Ale spokojnie, fabuła jest tu naprawdę na bardzo wysokim poziomie, mimo tego, i paru innych, pomniejszych niedociągnięć.
Kończąc, książka bardzo wciągająca, mroczna, często przerażająca. Marek Krajewski umiejętnie "przykuwa" Czytelnika do nowej powieści. Robi to w taki sposób, że naprawdę szalenie ciężko się oderwać. Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spowiedź Hitlera. Szczera rozmowa z Żydem

Genialna książka! Polecam każdemu kto interesuje się historią III Rzeszy a w szczególności Adolfem Hitlerem.

zgłoś błąd zgłoś błąd