Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tożsamość zbrodni

Wydawnictwo: Novae Res
6,79 (14 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
1
7
3
6
4
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380835597
liczba stron
236
język
polski
dodał
NovaeRes

Niektóre morderstwa sprawiają, że nawet policjant zmienia się nie do poznania. W niewielkim mieście dochodzi do serii brutalnych zabójstw młodych kobiet. Detektyw Robert Juszcz i jego świeżo upieczony partner, Bartosz Parela, usiłują odkryć, co łączy wszystkie zbrodnie. Sprawca jest jednak profesjonalny i nieuchwytny, sprytnie zaciera wszelkie ślady i bawi się ze stróżami prawa. Gdy...

Niektóre morderstwa sprawiają, że nawet policjant zmienia się nie do poznania.

W niewielkim mieście dochodzi do serii brutalnych zabójstw młodych kobiet. Detektyw Robert Juszcz i jego świeżo upieczony partner, Bartosz Parela, usiłują odkryć, co łączy wszystkie zbrodnie. Sprawca jest jednak profesjonalny i nieuchwytny, sprytnie zaciera wszelkie ślady i bawi się ze stróżami prawa. Gdy policjantom wydaje się, że trafili na właściwy trop, od razu okazuje się, że zabrnęli w ślepą uliczkę i muszą wrócić do punktu wyjścia. Cechą wspólną wszystkich morderstw jest obecność pentagramu i głębokie nacięcia na ciałach ofiar. W międzyczasie do miasteczka po długiej służbie wojskowej niespodziewanie wraca wieloletni przyjaciel Bartka – Michał Majer.

Wkrótce okaże się, kto tak naprawdę stoi po stronie prawa, a kto wciela się w rolę skutecznego zabójcy, którego mianowano Krawcem z Klicji.

 

źródło opisu: zaczytani.pl

źródło okładki: zaczytani.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 625
ebookoholic | 2017-06-06

Nie nazwę się znawczynią kryminałów, ale przeczytałam w swym życiu nie jeden, nie dwa. Ba, w ogóle czytam całkiem dużo i choć rzadko jestem czepliwa to tym razem muszę taka być, bo by mnie sumienie gryzło...

Mając na uwadze, że w rękach miałam debiutancką powieść pana Damiana to nie miałam zbyt wielu oczekiwań. Mam specyficzne podejście do polskich debiutów, ale ostatnio chcę dać im szansę.

Opis zachęcał - jak to opis. Dodatkowo okładka, która zwraca uwagę i jest na prawdę klimatyczna. Jak patrzy się na tytuł i na to wydanie to na prawdę można się spodziewać czegoś dobrego. Jaka szkoda, że te dwie rzeczy nie szły w parze z całością.

Prolog jest świetny! Czytając pierwsze słowa powieści miałam ochotę chwycić moje kolorowe karteczki, których tak rzadko używam i zaznaczyć już pierwsze zdanie, na pierwszej stronie. Czytając dalej uznałam, że to bez sensu, że cała strona, cholera, cały prolog to jeden wielki i dobry cytat.

A potem przyszła sama historia. Czytając kolejne rozdziały, brnąc przez tę książkę miałam tylko nadzieję, że coś się zmieni, a ja nie będę zmuszona pisać negatywnej recenzji, bo bardzo bym tego nie chciała.

Dużo się jednak nie zmieniło więc moja opinia jest jaka jest - trochę jak ta książka. Chaotyczna, bez ładu i składu i nie będzie zbyt emocjonalna, a to dla mnie nowość (rzadko piszę recenzję bez zaangażowania, ale sama książka nie pozwoliła mi się zaangażować).

Jest tu pewien pomysł. Jest zabójstwo, są detektywi, jest sprawa. Mamy jakieś dziwne rytuały, potem kolejne zabójstwo, i jeszcze jedno. Jak to w kryminałach bywa. Giną studentki, mała miejscowość. Człowiek myśli "no ciekawe co ten autor wymyślił" i ma nadzieję, na coś świetnego. Okazuje się, że ten wymysł autora byłby całkiem niezły, gdyby nie te wszystkie ALE, które piętrzyły się strona po stronie. Sporo tych ALE.

Bohaterzy są tacy jacyś... nijacy, dialogi nieco żenujące. Same proste zdania, prawie żadnych złożonych. Irytująca postawa praktycznie każdej osoby w książce! Jest fajny wątek z żołnierzem wracającym z misji, który walczy z PTSD, ale niestety jest też mnóstwo innych, niepotrzebnych wątków (jak romans z kuzynką żony czy w ogóle jakieś mieszanie ludziom w głowach), które tylko wprowadzają zamęt. Zbyt wielu bohaterów, za dużo imion i jakiś dziwnych zawirowań.

Zdania jak już wspomniałam są bardzo płytkie, w ogóle brak tu jakiejś głębszej analizy zachowań tych ludzi, a w szczególności mordercy. Fajnie by było poznać lepiej myśli i osobowość niektórych z tych osób. Jakby tak wybrać te najważniejsze osoby i na nich się skupić, to byłoby coś na prawdę świetnego! A wszystko wygląda tak, jakby zostało spisane na szybko, byle by tylko to wydać, jakby autor wpadł na pomysł historii i bojąc się, że zapomni na szybko przelał myśli na papier. Nie wspominając o błędach stylistycznych... Żadna ze mnie znawczyni, sama popełniam błąd na błędzie, ale jednak raziło mnie nie jedno w tej książce i uważam, że takie rzeczy akurat powinny być sprawdzone i poprawione.

Jaka szkoda! Gdyby tak skupić się na samym zabójcy, detektywie i w ogóle sprawie, bez niepotrzebnych wątków, zostać przy sprawach 'przyziemnych', a nie uciekać do jakiś prawie para-nienormalnych zjawisk to wyszedłby z tego całkiem niezły kryminalny debiut.

Lektura jest na pewno krótka, na dobre jedno popołudnie tak na prawdę, choć mi zajęła nieco więcej czasu. Dla niewymagających czytelników będzie pewnie dobrą książką. Ja, jak się okazuję aktualnie wymagam jednak od książek więcej - nawet kiedy mam ochotę na coś zwyczajnego. To było zbyt zwyczajne i zbyt prostolinijne. Męczyło mnie. Nie wiem, co więcej powiedzieć poza tym, że tak na prawdę każdy musi przeczytać i wyrobić własną opinię. Czas poświęcony na czytanie tej książki nie jest czasem straconym (tym bardziej, że nie tracimy go zbyt wiele), bo Tożsamość Zbrodni ma potencjał, ma fajną zagadkę i jej rozwiązanie, a raczej w ogóle zakończenia ciężko się domyślić. No i wiadomo - każdemu autorowi trzeba dać szansę, więc koniecznie spróbujcie i dajcie znać!

ps. nadal nie rozumiem, czemu prolog jest tak dobry, a reszta książki tak przeciętna.


www.ebookoholic.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Australia. Gdzie kwiaty rodzą się z ognia

Zaraża swoim entuzjazmem i miłością do Australii. Bardzo podobało mi się rozgraniczenie tematyczne. Jeden rozdział o wyprawie, inny o ludziach, Aboryg...

zgłoś błąd zgłoś błąd