Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bez uczuć

Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Wydawnictwo: Otwarte
7,58 (463 ocen i 78 opinii) Zobacz oceny
10
64
9
67
8
108
7
130
6
54
5
24
4
6
3
6
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ramsay
data wydania
ISBN
9788375154504
liczba stron
360
język
polski
dodała
karollllllla

Nowa powieść autorki bestsellera „Bez słów” Nieszczęśliwa miłość do Lydii odebrała Broganowi wszystko. Ciężko zraniony staje się wyrachowany i skupia się na swoim biznesie i na zemście. Bo miłość wcale nie jest cierpliwa ani łaskawa. Życie Lydii wyglądało kiedyś zupełnie inaczej – była bogata, bezpieczna i kochana. Teraz fortuna się od niej odwróciła. Rodzinna firma znalazła się na skraju...

Nowa powieść autorki bestsellera „Bez słów”

Nieszczęśliwa miłość do Lydii odebrała Broganowi wszystko. Ciężko zraniony staje się wyrachowany i skupia się na swoim biznesie i na zemście. Bo miłość wcale nie jest cierpliwa ani łaskawa.

Życie Lydii wyglądało kiedyś zupełnie inaczej – była bogata, bezpieczna i kochana. Teraz fortuna się od niej odwróciła. Rodzinna firma znalazła się na skraju bankructwa, lecz Lydia zrobi wszytko, by ją uratować. Gdy na jaw stopniowo wychodzą tajemnice jej bliskich, dziewczyna odkrywa, że niebezpieczeństwo może grozić także jej. Nie przypuszcza jednak, że największy cios padnie z najmniej spodziewanej strony...

Czy w sercach Lydii i Brogana na nowo zakwitnie miłość, chociaż wybrali życie bez uczuć?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 427
ewqqa | 2017-08-05
Przeczytana: 05 sierpnia 2017

Jak tylko dowiedziałam się o kolejnej powieści Mii Sheridan, nie mogłam się doczekać premiery. Uwielbiam jej historie – szczególnie nawiązania do mitów i legend – i nigdy się nie rozczarowałam. Tak było i tym razem. Niemniej jednak uważam, że to jej najsłabsza książka z dotychczas przetłumaczonych. Z tych, których czytałam oczywiście, bo „Calder” i „Eden” są wciąż przede mną.

„Bez uczuć” nie wzbudziło we mnie tyle emocji, co poprzednie powieści. Tak naprawdę to raz zaszkliły mi się oczy, ale to wszystko. Książka nie pochłonęła mnie jak zwykle, tylko wciągnęła na tyle, że chciałam wiedzieć, co będzie dalej. Bohaterowie okazali się mało wyraziści i... typowi dla stylu MS. No dobrze, bardziej ona niż on, bo Brogan w gruncie rzeczy jest bardzo ciekawą postacią. Trochę wycofany, analityczny, genialny umysł, wyczulony na każdy bodziec. Jednym słowem – inny. Z jednej strony ogarnięty chęcią zemsty, z drugiej altruista i bohater. Lydia natomiast to dziewczyna z dobrego domu, w dzieciństwie rozpieszczana, w dorosłym życiu zmuszona stawić czoła wielu problemom. A przy tym pozostała dobra, cnotliwa, bez skazy. Niezwykle piękna, ale ani odrobinę próżna. Gotowa wzruszać się w odpowiednich momentach, płakać przy ckliwych przemowach. Ostatecznie okazała się nijaka. Jak mówiłam – typowe.

Mam wrażenie, że część z tego, co teraz tak bardzo mnie razi i irytuje, była we wcześniejszych powieściach, tylko po prostu nie zwracałam na to uwagi. Albo mój gust czytelniczy uległ zmianom, albo autorka poszła o krok dalej, jeśli chodzi o ckliwość i wzniosłą, miłosną gadaninę. Ckliwość jest dla mnie w porządku, jeśli wzbudza emocje, jeśli chwyta za serce. Ja czułam przeważnie obojętność, może odrobinę znużenia. Choć pewnie tak się dzieje, kiedy dzień wcześniej kończysz czytać trzeci tom „Ostatniej spowiedzi”...

Mimo, że tym razem nie dałam się porwać miłosnemu wirowi, to podoba mi się przesłanie powieści. Waga przebaczenia. Zaufanie osobie, która wcześniej nas zraniła. Podjęcie ryzyka, by móc sięgnąć po szczęście. Ostateczne odpuszczenie. Spokój.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lem. Życie nie z tej ziemi

Z Wojciechem Orlińskim spotkałem się raz, w zbiorze 12 utworów zatytułowanych „Głos Lema”, w którego recenzji pisałem: „....Wojciech...

zgłoś błąd zgłoś błąd